Lecisz do Kantonu Niemieckiego na granicy Kantonu Francuskiego więc na pewno proponował bym Genewę.
Samo nowe miasto to nic ciekawego z nie za wieloma zabytkami, ale z trolejbusami, jezioro Genewskie to obowiązek, a stare miasto również w jakimś sensie atrakcyjne.
Natomiast Interlaken, to piękne malownicze podgórskie miasto pomiędzy dwoma jeziorami z wieloma turystycznymi atrakcjami o ciekawej architekturze budowlanej, przypominającej na każdym kroku ze jesteś właśnie i tylko w Szwajcarii.
Na pewno trzeba przepłynąć statkiem pomiędzy dwoma jeziorami, wtenczas zwiedzić prawie całe miasto. /Ja płynąłem "Jungfrau"/.
Postaraj się odwiedzić kaplicę na półwyspie Spiez i Schloss Spiez.
A parę kilometrów za masz przepiękne góry.
Aczkolwiek ja małą widzę różnice w architekturze pomiędzy Genewą, Interlaken czy Zurichem.
Natomiast Luzern to juz typowy Kanton Niemiecki z całą tradycją architektury Niemieckiej i mentalnością niemiecką.
O tym mieście mam mało do powiedzenia, gdyż tylko przez niego przejeżdżałem nocą i nie za wiele widziałem.
Na pewno warto pojechać do Berna.
Wiele pozytywnych opinii słyszałem od swoich znajomych, którzy mieszkają w Szwajcarii na stale o tym mieście ale niestety nie byłem.
Powiem, że bardzo fajne wakacje wybrałeś,
Ja byłem w tym roku dwukrotnie w Szwajcarii, na przełomie końca i początku tego roku i w połowie stycznia.
@15
mylisz sie kolego
zawsze byla tansza i jest...
http://www.en.e-petrol.pl/index.php...
mozesz tez raport AA zobaczyc
wiem że drogi, ale od tego ma sie glowe i google, nie uwierzysz ale zabukowalem lot powrotny do mediolanu dla dwóch osób za 57 funa, więc juz pare stówek więcej na wydanie na szwajcarskie sery, hotele tez znośne jak sie pogrzebie w necie, średnio 70 dych za nocleg za pokój ze śniadaniem za hotel *** w świetnych loaklizacjach jest dobrą ceną, wynajem auta we włoszech 140funa za 7dni (Focus), jak to sie mowi do odważnych i oszczędnych świat należy.
Zastanawiam się nad swiss pass?
Może masz rację BD.K , ale coś mi się kojarzy że widziałem na stacjach cenę tuż przed trzema frankami, aczkolwiek nie upieram się przy swoim zdaniu.
Natomiast wiem ze kolacja dla dwojga osób w średniej klasy restauracji kosztuje ponad czterysta franków a w Hotelu Karpińskim przy jeziorze Genewskim cena za taką kolację kosztuje ponad trzy tysiące franków? /noo ale wtenczas czujesz się jak Książę Karol/
Szwajcaria w Maju z uwzględnieniem górskich wycieczek kolejowych w tym Jungfrau.
Jakieś doświadczenia?
pzdr.