Do góry

Szkocka Turystyka Górska

Temat zamknięty
Mateusz
44
Mateusz 44
07.11.2006, 21:56

Mam ochote polazic po szkockich gorach, ale nie mam z kim. Wiem, ze jest organizacja o nazwie SCOT-TREK, ale chcialem pobyc z rodakami. A poza tym ceny wyjazdow z Scot-trek sa wysokie. Jesli znajdzie sie jeszcze dwoch czy trzech zapalencow, to chetnie zorganizowalbym cos w stylu Amatorskiego Klubu Gorskiego. Moj GG 1417388. Najchetniej z okolic Glasgow. Mieszkam w Paisley. Dobrze gdyby ktos mial samochod. Zrzutka na paliwo i w droge.

picaro
4 793
picaro 4 793
#9112.02.2007, 16:46

ech, podac na talerzu trzeba ;D : http://www.tiso.com/shop/mountaineering/?sid=ed65688fc41151e89cc12f1d3de60b71
120f za 70m ;) Hm... ceny sie nie zmienily od tych w polsce sprzed lat ;D

picaro
4 793
picaro 4 793
#9212.02.2007, 16:47

memphis, a wchodziliscie od poludnia czy polnocy?

novell
1 691
novell 1 691
#9312.02.2007, 16:50

polnocy, a schodzilizmy zyg zakiem tj najpierw na wschod po grzbiecie a pozniej na polnocny zachod dolina....

novell
1 691
novell 1 691
#9412.02.2007, 16:51

zreszta widac to na tej mapce co przyslalem ... zlazilismy tym czerwonym, niezle przezycia :)

picaro
4 793
picaro 4 793
#9512.02.2007, 16:54

a mozna wiedziec dlaczego nie poszliscie na stuca?

novell
1 691
novell 1 691
#9612.02.2007, 16:58

hmm, rozne przewodniki pokazuja roznie, ten moj jakos tego nie pokazywal a moze nie pamietam wiec jakos nie rozpatrywalismy takiej mozliwosci.jak bedziecie tam jechac to musicie przejechac cale jezioro w okolo jesli sie nic nei zminilo bo od tej naszej glasgowianskiej strony dojazd utrudnia zwalony most...  ale muinelo troche czasu odkad tam bylismy wiec moze sie cos zmienilo....

picaro
4 793
picaro 4 793
#9712.02.2007, 17:00

chyba ze przez stirling ;)

novell
1 691
novell 1 691
#9812.02.2007, 17:02

no chyba ze tak jednak ja szczerze wole ta droge od "naszej" strony, waska kreta... np szczegolnie fajna jest od aberfoyle w strone jaskini rob roya (ostatnio tam bylismy na spacerze) a jeszcze ciekawsza w strone ben venue...

Marta
214
Marta 214
#9912.02.2007, 22:48

picaro jeśli chodzi o okolice Arrochar, to mówię, ze śniegu nie ma. W zeszły weekend byłam na The Cobblerze i Ban Narnain i właściwie poza pojedynczymi łachami śniegu nie było po nim śladu. Jednak wiało i padało dość nieźle, łącznie z gradem. Miałam przyjemność zdobywania The Cobblera w warunkach NAPRAWDĘ zimowych, ale przy takiej pogodzie, ze byla to jedna z fajniejszych wypraw. Jesli sie zdecydujecie na Vorlicha, ktoregokolwiek: czy tego nad Lomondem czy koło Callandera, to chętnie bym się podłączyła, o ile wyprawa będzie w niedzielę. Niewyklucze, ze z kilkoma znajomymi, więc byłoby wesoło :) Na Ben Lomond tez moge skoczyc, dawno nie bylam. A Navisa to 2 dni i jakos mi sie tam jeszcze nie spieszy...

picaro
4 793
picaro 4 793
#10013.02.2007, 09:27

good! wiedzialem, ze w koncu ktos sie zglosi, kto pojedzie ;). Ja to mam oko na tego kolo Lomonda ;) niedziela - moze byc.
Co do cobblera, to z 3 tygodnie temu wlazilem nan, ale od dolinki miedzy cobblerem a narnain byly warunki zimowe. Coraz bardziej, coraz bardziej i w koncu szczyt odnalezlismy caly w lodzie. Ale, jak to zima: chmury, chmury, mgla, sniezyca.

novell
1 691
novell 1 691
#10113.02.2007, 10:35

taka przykra pogode na coblarze to mielismy w maju w zeszlym roku, bylo pieknie dopoki nie zblizalismy sie do szczytu, tam pizgalo, mgla,desz slisko nic nie bylo widac :)

picaro
4 793
picaro 4 793
#10213.02.2007, 10:59

a taki efektowny rogaty szczyt, nie? ;D

Marta
214
Marta 214
#10313.02.2007, 11:11

ja na Cobblerze po raz pierwszy byłam w zeszłym marcu, ale mimo śniegu po kolana była przepiękna pogoda, więc wyprawę wspominam bardzo dobrze i rogacza, czy tez jak mawiaja szewca podkuwającego buty, udało mi się zobaczyć. Co do wyprawy niedzielnej to zliczmy ludzi i dostępne środki komunikacji jakimi mozemy sie tam dostac. Tak więc...

picaro
4 793
picaro 4 793
#10413.02.2007, 11:53

1 os + auto (jak sie rozgrzeje to nie psuje) ;)

putti
6 025
putti 6 025
#10513.02.2007, 12:02

ostatniej niedzieli wraz z kolezanka atakowalismy Ben Lawers w warunkach iscie zimowych...snieg po kolana, padajacy deszcz, wyzej snieg...nie wspomne o wietrze, ktory przewracal :D niestety ze wzgledu na warunki odpuscilismy sobie Ben'a...a szkoda. dwa razy atakowalem szczyt i dwa razy Ben mnie pokonal ;) ale do trzech razy sztuka :D
www.grudzinsky.co.uk/1102 to ostatnie wejscie i wczesniejszy atak www.grudzinsky.co.uk/ben
a co do wyjazdu...hmm...zastanawiam sie bardzo bardzo :) jakies konkretne plany? rozumiem, ze jakas gorka kolo Loch Lomond? no ja jestem za :) jak cos to w profilu mam kontakt do siebie :)
pozdro!

picaro
4 793
picaro 4 793
#10613.02.2007, 12:55

putti, jest propozycja Vorlicha.
co do zdjec - to was ta ekipa uratowala, tak? ;) dobrze ze mieliscie kogos z mapa i kompasem i znajacym sie na mapie i kompasie ;D Na Lawersie mieliscie zajebista pogode. I fajne zdjecia.
a co do warunkow - prosze, nie przejmujcie sie tym, ze pada czy ze snieg. Przeciez niewazne czy sie zdobedzie, wazne zeby isc ;) (i nie zmarnowac weekendu)
BTW, nie pamietacie, gdzie jest dokladnie ten most z Harrego Pottera?

novell
1 691
novell 1 691
#10713.02.2007, 13:32

niewiem jaki byl na harym bo nie ogladalem/czytalem, jeden z pocztowek ktory widzialem to glenfinnan....

Marta
214
Marta 214
#10813.02.2007, 13:49

a ja na Lawersie tez nie mialam za dobrej pogody, choc bylam juz jakis czas temu. Niemniej jednak Ben okazal sie dosc laskawy i troche sie odslonilo przy zejsciu, wiec mozna bylo popodziwiac okolice, a warto :)
Picaro, a ilo osobowe jest Twoje auto? I czy ta jedna osoba to Ty, czy Ty+jedna osoba? Samochodem wygodniej sie jezdzi, a z tego co wiem, to na lomondzkiego Vorlicha trzeba wlasnie autem uderzyc.
Most z Harrego Pottera jest chyba w Highlandsach, wydaje mi sie, ze gdzies miedzy Aviemore a Inverness, ale nie recze. Jakos tak tylko mi sie wydaje...

putti
6 025
putti 6 025
#10913.02.2007, 14:10

most z Harry'ego znajduje sie w Highland, a dokladniej po drodze do Mallaig czy jak to sie tam pisze ;) droga nazywa sie "Road to the Islands"
picaro co do ekipy to niestety oni nie byli z nami. bylem tylk z kumpela. kompas co prawda mielismy, ale zabawke, ktora byla dolaczona do butow Karrimor ;) mapy tez nie mielismy bo trudno tam zabladzic ;) jak juz to i tak trzeba kierowac sie w dol, zima latwiej bo po sniegu i mozna isc dowolna droga :)
ta ekipa ratunkowa poszukiwala trojke studentow z gorskiego klubu...amatorszczyzna normalnie...
co do transportu to jak to zrobimy? gdzie dokladnie jest ta gorka i czy ktos sie orientuje jakie warunki tam teraz panuja? chcial bym wkoncu zrobic jakies fajne zdjecia...tzw pocztowki :)
pozdro!

novell
1 691
novell 1 691
#11013.02.2007, 14:12

ha HA ha... czyli to ten samo most o ktorym mowilem :D

putti
6 025
putti 6 025
#11113.02.2007, 14:47

pewnie tak :) nazwy nie znam...widzialem tylko na filmie i na zdjeciach...jechalem ta droga, ale jakos most umknal mi uwadze ;) heh...zycie ;)

picaro
4 793
picaro 4 793
#11213.02.2007, 15:35

no ja mam miejsc na 4ry osoby, ale 3 to rozsadna liczba, bo to jednak troche czasu sie jedzie.
co do vorlicha - http://en.wikipedia.org/wiki/Ben_Vorlich_(Loch_Lomond)
co do warunkow - to takie jak na coblerze ;) to 2 gory dalej ;D Tyle, ze wyzsza.
Ponoc wycieczka na 5-6 godzin. Wiec warto wczesnie ruszyc.

picaro
4 793
picaro 4 793
#11313.02.2007, 15:40

wiec, ilu nas jest na niedziele?

novell
1 691
novell 1 691
#11413.02.2007, 15:41

a wiec jednak na tego idziecie? hmm... nigdy tam nie bylem :) milej wycieczki :P jak wam sie plany do weekenduu nie zmienia :)

putti
6 025
putti 6 025
#11513.02.2007, 15:45

sie pisze :) ale pozostawiam sobie furtke otwarta ;) osoby chetne poprosze o kontakt mailowy w celu przekazania nr tel co by sie zdzwonic mozna bylo :)
pozdro!

Marta
214
Marta 214
#11613.02.2007, 16:45

ja dzisiaj zbadam zdolnosci osobowo - lokomocyjne i jakos w najblizszym czasie dam znac. Jakby sie ktos jeszcze z samochodem znalazl, to byloby genialnie :)

picaro
4 793
picaro 4 793
#11713.02.2007, 16:47

durga, a duzo was jest? daj jakis kontakt do siebie (tu czy na maila - w profilu mam mail)

novell
1 691
novell 1 691
#11813.02.2007, 16:48

picaro i to jest walsnie to co ci pisalem w mailu :)durga nastepnym razem bedize tez miejsce u mnie zapewne ale tak jak wspominalem w ten weekend jestesmy wyoutowani :) tzn jedizemy ale troche "inaczej" spedzac czas :)

Marta
214
Marta 214
#11913.02.2007, 16:54

wiem wiem memphis, mama do Ciebie przyjezdza :D
Ja dzisiaj bede badac ile osob jedzie i czy wybiora sie miedzy innymi Ci z samochodem. Czy duzo nas? Od jedej do 8 osob, dzis/jutro sie dowiem. W razie co: [email protected]
Pzdr

Profil nieaktywny
Villemo
#12013.02.2007, 20:09

wroce jeszcze do wiaduktu z Harrego,jest on na drodze nr A830 w Glenfinnan,bylam,widzialam,polecam:)chetnie pojechalabym z Wami polazic po gorkach,ale nie mam wolnej niedzieli:(jednak ,nic straconego,mam nadzieje,ze wkrotce ekipa sie wyklaruje i z checia dolacze do niej,by razem w milym towarzystwie powedrowac:) zycze udanego wypadu,pozdrawiam:)

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis