zadne diety nie wchodza w rachube jesli karmisz piersia (musisz jesc produkty bogate w witaminy i mikroelementy - by nie doporwadzic siebie i dziecka do chorob). jesli karmisz piersia, to pamietaj ze dziennie tracisz 500 kalorii (to bardzo duzo). na razie mozesz wiecej sie ruszac (spacery, drobne prace domowe etc.) cwiczenia bardziej intensywne mozesz zaczac po 4 do 6 tygodni po porodzie - jednak znowu stopniowo od malych do wiekszych serii np. na miesnie brzucha dobre sa brzuszki, nozyce. dodatkowo pod prysznicem masuj brzuch szorstka rekawica (pod warunkiem, ze nie mialas cesarki) i wklepuj dwa razy dziennie kremy ujedrniajace. raz w tygodniu mozesz nasmarowac brzuch oliwa z oliwek, badz oliwka dla dzieci i owinac to miejsce folia (moze byc kuchenna) a nastepnie recznikiem - tak posiedziec ok. 30 minut. wykonujac w/w wskazowki w miare szybko wrocisz do formy. pamietaj, ze nic nie dzieje sie z dnia na dzien. powodzenia
ja tez się nie mogłam powstrzymać. Byłam uprzedzae tak się skończy. Ale dopóki karmiłam nie tyłam ale i nie chudłam. Potem, kie nie karmiłam raczęłam puchnąć. Dopiero teraz mam dietę i męki. Czasem zastanawiam się, czy nie wznowić odsysania mleka. Jeszcze go mam i jestem w stanie rozbujać go na nowo. Choć mój mały urodził się prawie rok temu, ale nie mam czasu na siedzenie z laktatorem :) Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak nie zryć :(
Ja kramiac dziecko piersia przez 7 miesiecy stracilam bardzo duzo na wadze. Wazylam 49 kg przy 170 wzrostu. Wygladalam OKROPNIE!!! Ale w odroznieniu od innych mam ja wogole nie moglam jesc. Zmuszalam sie wrecz... Jedyne na co mialam ochote i jadlam non stop to byly tosty z serkiem. Teraz wrocilam do swojej wagi z przed ciazy 58 kg i jest ok. Wiec radze ci ograniczyc cukier jesc duzo owocow, warzyw to bedzie OK. Pozdrawiam
a ja nie polecam ani serków ani owoców, bo po owocach dziecko będzie miało wzdęcia, a po serkach, no cóż.... mój ma skazę białkową, i ja nie mogłam w ogóle jeść białka. Dlatego musiałam dziecko odstawić, bo karmiąc bardzo chce się mleka czy sera, czy innego nabiału. A przeciaż wszystko przechodzi do pokarmu
Fiszka fakt nie ma lepszej diety niz karmienie piersia. Co do jedzenia w trakcie karmienia piersia - ja jadlam wszystko (oprocz owocow morza :( ktore uwielbiam) i moj Maluch czul sie wspaniale, zadnych alergii, kolek, wzdec zdrowy byl i jest jak rybka. Wiec roznie to bywa. Teraz jak skonczyl roczek to wsowa owoce morza az mu sie uszka trzesa.Wg mnie nalezy pamietac, iz kazde dzieciatko jest inne tak samo jak ich mamy. Mozna sprobowac wszystkiego i obserwowac co sie dzieje. Nie mozna przeciez odmawiac sobie wszystkiego, to stara szkola ;)Pozdrawiam
wiecie moze jak schudnafc po ciazy i zgubic bzuch ????!!!! moze jakas djeta albo cos inego