Agap17
Mysle ze nie ma co panikowac. Nie wiem dlaczego nie chca Ci zrobic USG dopochwowego, ale jesli uwazaja ze brzuszne wystarcza, to chyba pozostaje im wierzyc. W Polsce czesto gesto stosuje sie inne metody leczenia i profilaktyki, co nie oznacza ze koniecznie trzeba je wykonywac w ten wlasnie sposob. Proponuje pojsc na skan brzuszny i z pewnosci okaze sie ze wszystko jest ok.
Dziekuje aaarszenik za slowa wsparcia. Nie chce sie jednak tutaj dlugo rozpisywac, ale ja musze miec zrobione usg dopochwowe. Mialam robione brzuszne i tam nic nie bylo widac, natomiast w Polsce robiono mi dopochwowe i tam bylo widoczne, ze jeszcze nie wszystko zostalo oczyszczone. Teraz kontrolnie, po tabletkach od lekarza z Polski musze sprawdzic czy wszystko zostalo oczyszczone. Bardzo prosze o pomoc. Chce nawet isc prywatnie, ale tutaj nie chca mi robic, mowia ze to robia w bardzo wyjatkowych przypadadkach!!! A poronienie to nie jest wystarczajacy powod!!!??Chcemy z mezem starac sie o kolejne dziecko i nie wiem czy moge...
Agap17
Jeżeli masz opis od swojego lekarza w Polsce to może spróbuj umówić się na wizytę do midwife(pewnie najpierw gp)przedstaw problem(możesz poprosić o tłumacza)który wyjaśni co masz w opisie być może wtedy dostaniesz skierowanie do szpitala na wizytę u ginekologa.Lub też spróbuj znaleźć poradnię dla kobiet o planowaniu rodziny oni tam też mają swoich specjalistów zajmujących się problemami z zajściem w ciążę,czy poronieniami,może tam się uda.Tutaj faktycznie takie usg wykonują w wyjątkowych przypadkach i uwierz mi poronienie takowym dla nich nie jest.I tak jak napisała już aaarszenik tutaj są inne metody leczenia i profilaktyki niż w Polsce,często badania zalecane w Polsce tu są uważane za zbędne.
Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
snow_crash, ja lecze sie caly czas w UK, poniewaz juz tutaj mieszkam. W POlsce bylam tylko na urlopie i dostalam krwawienie dlatego zdecydowalam sie wybrac tam do ginekologa.
Liliu123, dziekuje serdecznie. Sprobuje jeszcze tam jak mi radzisz, moze sie uda jeszcze raz, bo w szpitalu w ktorym sie leczylam nie chcieli mi zrobic tego usg...
Dziekuje wszystkim!
Dziekuje qwert1, ale ja juz tam dzwonilam. Lekarz przyjmuje w Glasgow tylko raz w miesiacu!, a odnosnie usg...coz nie maja sprzetu.
No_name, ja wlasnie dzwonilam do prywatnych osrodkow i wlasnie oni mi powiedzieli, ze nie robia takiego usg, dlatego tutaj za tym posrednictwem prosze o pomoc, bo jestem bezradna...
Dziekuje jednak Wam wszystkim za zainteresowanie i porady.
Tu jakiekolwiek badania czy zalecenia sa uwazane za zbedne. Tak taniej po co kogos wysylac. Ja tu jestem od prawie szesciu lat i nawet nie bylam u ginekologa. Ciekawe czy jak pojde do gp, to mnie skieruje? Pewnie powie, ale po co? hahaha... Jak ja mialam krwawienie to cham lekarz kazal zrobic badanie krwi, a na usg to za cholere mnie nie chcial wyslac. Moglam jechac do szpitala od razu, a tak mam ta niepewnosc.
kms
w Polsce sie chodzi glownie wlasnie po owo badanie, na tym polega kontrola. I zauwaz ze tez nie na NFZ tylko wszyscy chodza prywatnie. Masz kase to smialo mozesz tutaj tez pojsc.
Kurna, no popatrz, ja mialam w tym tygodniu wizyte u dermatologa w szpitalu, na ktora czekalam cale 4 dni. Cuda, cuda.
Tutaj trzeba miec skierowanie do dermatologa, w Polsce akurat nie. Powodzenia zycze jednak gdy spotkac sie trzeba na przyklad z kardiologiem. Wiesz jakie sa terminy?
Nie slyszalas o prywatnych lekarzach? O czym jeszcze nie slyszalas? Bo wydajesz sie glosic tezy jakbys byla conajmniej ekspertem w medycynie.
Co ty pierdaczysz o tym ekspercie w medycynie? Mowie, co zdazylam zaobserwowac po kilku latach pobytu tutaj i tyle. W Polsce przynajmniej przyjmuja na porodowke bez problemu, a tu cie odsylaja. Wiekszosc kobiet po kilka razy jezdzi do szpitala! Nie wiem gdzie tu sa prywatni lekarze tak jak jest ich pelno w Polsce.
kms18
Obserwator sie znalazl :/
odsylaja Cie jak rodzisz? z rozwarciem i akcja porodowa?
Na kazdej szkole rodzenia tluka do glow, ze zanim do szpitala pojedziesz to DZWONISZ zeby sie dowiedziec co polozna mysli na temat Twojego stanu. W koncu ona jest polozna a nie Ty. Wiec jesli tego nie robisz, poczujesz pierwszy skurcz i pedzisz do szpitala na zlamanie karku to nic dziwnego ze za 30 min wracasz do domu. Nie widze nic zlego w spedzeniu 24 godzin w domu, niz na porodowce.
Jak nie wiesz gdzie sa prywatni lekarze to polecam www.google.co.uk
Nie wiem czy tu rodzilas arszenik, ale ja mialam akcje porodowa prze jakies 48 godzin zanim mnie za czwartym razem przyjeli i jeszcze chcielo odeslac po 6 godzinach pobytu w szpitalu. Przyjechalam wtedy z rozwarceim 4 cm, ale to im bylo za malo, wiec nie opowiadaj jak nie wiesz!
Radnor, a ty co znowu bredzisz?
kms18
a po cholere powiedz mi chcialas te 48h byc w szpitalu?
Widac przezylas, wszytsko bylo ok. Nie wiem tylko po co jezdzilas w te i nazad. Nie lepiej poczekac spokojnie w domu az sie akcja rozkreci? 48h od pierwszych skurczy to nie jest nic nienaturalnego a Ty o tym piszesz jakbys conajmniej medalu sie spodziewala.
Jeszcze mi powiedz ze za kazdym razem dzwonilas i Ci mowili ze masz przyjechac. Smiech na sali. Serio
Poza tym, nie wiem co chcesz mi udowodnic. Ze w Polsce rodzi sie lepiej?
Z oplata za ZZO, oplata za porod rodzinny, oplata za osobny pokoj, porod w wodzie, oplata za polozna, z nacinaniem krocza, obowiazkowa lewatywa, przymusowym podaniem oksytocyny, najczesciej tylko na lezaco, gdzie haslo "rodzic po ludzku" to niestety jeszcze w wiekszosci przypadkow science-fiction.
Uwazasz ze to jest lepsze?
Ja wszystko rozumiem arszenik i po czesci sie z toba zgadzam, ale powiedz czy tu rodzilas, bo ja naprawde wole zaplacic niz tak sie meczyc. To nie byly lekkie skurcze, a maly byl w 'zlej' pozycji i akcja i tak by sie nie rozkrecila, w koncu musieli mi dac oksytocyne. Tak, dzwonilismy i kazali przyjezdzac, ale potem odsylali. Ja uwazam, ze nie powinni tak robic z kobietami, ktore cierpia i maja siedziec w domu, nie wiedzac czy wszystko z dzieckiem jest w porzadku. Moja mama rodzila w Polsce 28 lat temu i fakt byla sama i miala suke polozna, ale powiedziala, ze ja przyjeli od razu, a to, co tu robia to jest sredniowiecze. Mama widziala jak sie mecze powiedziala, ze mnie podziwia, bo ona by tak nie mogla, wiec nie mow smiech i to i tamto, bo nie znasz sytuacji, a sama pewnie nigdy nie rodzilas. Ja niczego nie chce udowadniac. Nie wiem jak sie rodzi w Polsce, a moja mama zmielila zdanie co do rodzenia w uk po moim porodzie, bo wczesnie radzila mi, zeby tu rodzic. No i ja rodzilam na lezaco tylko dodam. Nie mowie, co jest lepsze. Mowie, ze tu wcale nie jest tak lepiej. Ja dzis wolalabym rodzic w Polsce i placic, bo tu polozne tak samo maja wszystko gdzies.
kms18
Ty masz swoje zdanie ja swoje.
Polska pod wzgledem porodow jest daleko daleko w tyle za UK. Ogolnie pod wzgledem sprzetu, diagnostyki, dostepnosci, kosztow lekow iti itd.
Porod jak to porod, jest bolesny i meczacy. Nie wiesz nawet czy jaky Cie przyjeli na odzial to dostalabys znieczulenie. Czy moznaby je bylo podac, akurat w tym momencie. Jakos nie wydaje mi sie (choc lekarzem nie jestem) ze mozna byc 48h pod epiduralem. Serio, nie ma co dramatyzowac. Nie mialas latwego porodu, ale to nie znaczy ze ktos sie Toba nie zajal dobrze. Tutaj liczysz sie TY. to co ty chcesz. Po to jest plan porodu. Po to dyzkutuje sie swoje referencje. Tutaj kazda kobieta (z ciaza niskiego ryzyka) ma mozliwosc wyboru gdzie chce rodzic. Kazda, bez zaplacenia ani jednego funta.
I na koniec to co juz chyba z milion razy napisalam: Musicie miec duzo odwagi zyjac w kraju w ktorym nie ufacie sluzbie zdrowia. W koncu w ich rekach Wasze zycie. To musi byc bardzo stresujace.
Masz racje w wielu kwestiach, ktore wyzej wymienilas, ale teoria rozni sie od praktyki nieco. Nie zrozum mnie zle polozna , ktora 'urodzila' moje dziecko byla super, nawet wyslalismy jej kartke i prezent :) Ale ogolnie jest slabo w tym szpitalu, w ktorym rodzilam i to juz na necie tez wyczytalam jak bylam jeszcze w ciazy. Wszystko sie dobrze skonczylo, choc byl to nielatwy porod i musieli mi pomoc, wiec oczywiscie nie moge narzekac, bo synus jest zdrowiutki. Niestety uraz po tym ,co bylo pozostal, choc samego bolu juz az tak nie pamietam :)
Lenka.
Dziekuje za zainteresowanie. Widze jednak, ze temat moj zszedl na plan dalszy...Szkoda.
Ja naprawade mam problem, myslalam ze moze ktos moze mi cos podpowiedziec.
Jestem po poronieniu, leczylam sie w szpitalu w UK, robiono mi badania hormonow, ktore spadaly. Kiedy wynik byl bliski zeru, zrobiono mi tutaj usg brzuszne i stwierdzili, ze juz wszystko si oczyscilo i mozemy z mezem starac sie o kolejne dziecko. Po dwoch tygodniach, pojechalam do Polski. Podczas pobytu w Polsce dostalam pierwsza miesiaczke. Po okresie poszlam wiec kontrolnie do lekarza w Polsce. Zrobil mi usg dopochwowe i co sie okazalo...ze nie wszystko sie oczyscilo! Dostalam leki duphaston i nastapila kolejna misiaczka. Po tej miesiaczce powinna miec zrobione usg dopochwowe, stad moja prosba do Was byla...
Aaarszenik
Mysle, ze sa podstawy do tego, by sadzic ze opieka dla kobiet w ciazy w Polsce jest duzo lepsza. I nie jest to tylko moja opina. To bylo moje pierwsze, upragnione, wyczekane dziecko...Kiedy ide do lekarza w Polsce, mam pelne zaufanie. I pewnie powiesz, ze dlatego ze place. Nieprawda! Mialam tez fantastycznego lekarza panstwowego, u ktorego standardem bylo usg itp.w panstwowym gabinecie.
Dziekuje jednak wszystkim. Kazdy ma prawo do swojego zdania, do swojej opinii. Jezeli ktos rodzil bez problemow tutaj, jezeli ciaza przebiegala bez komplikacji, to wiadomo, bedzie chwalil tutejsza sluzbe zdrowia. I ma do tego prawo.
Agap. Pytalam, bo nie bylam pewna, do kogo zwrocilas sie z prosba o skierowanie... Ja mialam w UK robione to badanie, ale byly inne wskazania (zagrozona wczesna ciaza). Sprobuj tutaj, moze robia prywatnie przy innych wskazaniach:
21 Fifty Pitches Way
Cardonald Business Park
Glasgow, G51 4FD
0141 - 891 - 8749
Prosze o pomoc. Jestem po poronieniu, bylam w Polsce u lekarza, bralam leki i po tych lekach powinnam zrobic kontrolne usg dopochwowe. Nigdzie nie chca mi tego zrobic. Proponuja jedynie usg brzuszne. Ja jednak musze miec zrobione usg dopochwowe. Czy ktos z Was moze mi cos polecic- najlepiej okolice Glasgow. Z gory dziekuje!