mr.z
... historie pisane przez zycie ...
Jezeli spozniam sie to tylko dlatego aby miec pewnosc ,ze informacje zawarte u mnie w grupie sa prawdziwe .
Zyjemy niestety w epoce szumu dezinformacyjnego i jakby to wygladalo jezeli podalbym Wam niesprawdzone i nieprawdziwe info ?
Dziekuje :)))
Policja zaczyna czuć się bardziej bezkarna i bezczelna jak milicja PRL-owska. Umundurowani funkcjonariusze nachodzą ludzi w ich prywatnych mieszkaniach, zakłócając spokój ognisk domowych i próbują przesłuchiwać osoby, które zostały "spisane" już po demonstracji przeciwko ACTA. Zwrócić uwagę tutaj należy na fakt, iż pojawiają się bez żadnych nakazów, pism oficjalnych, zawierających numer sprawy na okoliczność, której chcą przesłuchiwać. Proponują przesłuchanie w domu świadka, albo oskarżonego, bo właściwie nie wiadomo oficjalnie w jakim charakterze.
(...)
http://niepoprawni.pl/blog/6019/prz...
Jak zachować się podczas przesłuchania - szolenie ?
http://niepoprawni.pl/blog/4737/szk...
nowe wraca
ABW straszy nam dzieci, które protestują przeciwko ACTA. Publikuję informacje za portalem narodowcy.net Ze swojej strony mogę potwierdzić, że faktycznie takie zdarzenia mają miejsce faktycznie organizatorzy protestów informowali o takich przypadkach.
"Niedługo po tym, gdy zaczęły się masowe protesty przeciwko ACTA, zaczęły do nas docierać sygnały, że policja interesuje się ich organizatorami. Jesteśmy w posiadaniu wielu relacji młodych osób, które były odwiedzane przez funkcjonariuszy w domach, czy nawet w szkole (tak, wzięto pod lupę również licealistów). Dziś otrzymaliśmy informację, że jeden z organizatorów dostał zaproszenie na rozmowę do… Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Najścia miały miejsce m.in. we Wrocławiu czy nawet… Szczytnie! Podkreślmy, że nie chodzi o osoby „hakujące” strony rządowe, a o organizatorów legalnych, pokojowych manifestacji ulicznych. Całość działań podejmowanych w ramach manifestacji, czy przy okazji inicjatywy zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum ma charakter jawny, odbywa się publicznie. Skąd więc najścia policji i zainteresowanie ABW?
Wniosek nasuwa się jeden – jest to próba zastraszenia przeciwników rządu. Licealista, którego nachodzą w domu lub w szkole mundurowi, „zapraszany” na rozmowę przez ABW, ma prawo się przestraszyć lub zniechęcić. Albo też dostać zakaz jakiejkolwiek działalności od przestraszonych rodziców. I chyba o to w tym wszystkim chodzi."