Konrad,wiem już trochę o co chodzi z tą naszą wyższą rata kredytu.
Mortgage offert był do 31 maja a kredyt ruszył 1 czerwca pytaliśmy się naszego advisora czy wszystko ok powiedział,że tak i,że mamy się nie martwić,a teraz się okazuje,że oferta kredytu była po terminie ważności i bank podniósł ratę i zmienił sobie zasady(sam bez żadnego wysłania dokumentów do nas!!) mieliśmy dostać też zwrot od banku jak weźmiemy kredyt za home raport(355 funtów) ale też jej nie dostaliśmy!
Bo w nowym kredycie tego nie ma,połowa stamp duty też się nie należy.
Czyli kredyt zmieniony na gorsze bez naszej zgody?!Jakbym dostała oferte z innymi warunkami to bym bank zmieniła.
Powiedz co możemy zrobić w takim przypadku i w ogóle czy coś możemy zrobić?
Jesteśmy po rozmowie telefonicznej z naszym advisorem,a jutro się z nim widzimy.
Wg mnie on zawalił sprawę,że nie wystąpił o przedłużenie tej mortgage offert.
Powiedział nam,że najwyżej jego firma zwróci nam te 355 funtów za home raport czyli widać,że czuje się winny ale co z wyższą ratą kredytu?
Co możemy zrobić?Gdzie się udać?
Ktoś miał podobny przypadek?
Czy bank jakby zadzwonił nasz advisor bez problemu by przedłużył nam tą ofertę co mieliśmy?
Mam nadzieję,że w miarę jasno wytłumaczyłam i czekam na rady :)
@kocham
glupia sprawa. bank jest bez wiekszej winy. fakt, ze powinien dac Wam do podpisania nowa umowe, ale wez pod uwage, ze mogl rowniez powiedziec, ze oferta byla wazna do 31-go maja, nie skorzystaliscie wiec nie ma zadnej umowy a wtedy macie problem bo zawarliscie umowe z deweloperem i on moglby Was skarzyc i naliczac karne odsetki. telefon doradcy do banku nic by nie zmienil. oferty bankow zmieniaja sie czesto i dlatego bank ustala okres w jakim jego oferta jest niezmienna. pozniej moze zaoferowac co chce. tutaj ewidentnie zawalil wasz doradca/prawnik. wiedzial do kiedy wazna jest umowa z bankiem i przeniesienie praw powinno byc dokonane w tym okresie. zawalenie sprawy, zwlaszcza o jeden glupi dzien to jak dla mnie niezybaczalny ich blad! zwlaszcza, ze to Wy na tym tracicie i to sporo. wspomnialas 355 za home report (ktory i tak jest obowiazkiem dewelopera nie waszym!) do tego polowa stamp duty (pewnie kolejne 700-800f) i 30f/m-ac. w ciagu dwoch lat laczne straty poniesione przez Was w wyniku nieudolnosci doradcy/prawnika to minimum 1800 funtow! (zakladam 2 letni okres po ktorym mozecie zrobic remortgage) ja bym dosc stanowczo zarzadal od nich pokrycia Waszej straty. to ze zaoferowal te 355 (wedlug mnie) swiadczy o tym, ze wiedza o swojej winie i probuja Was udobruchac mydlac oczy swoja wyrozumialoscia. nie dajcie sie nabrac. zobacz jak zareaguja. jesli bede odmawiac postrasz pozwem o professional misconduct. problem w tym, ze jesli sie tego nie przestrasza to macie male pole manewru. koszty prawnika reprezentujacego Was pewnie przewyzszylyby kwote jaka moglibyscie odzyskac....
Hej dzięki za odpowiedź:)
Stamp duty nie mieliśmy w tamtej ofercie wiem nie ma tematu,chcieliśmy skorzystać z tej oferty halifax ale podobno się nie dało(tak stwierdził advisor,a mieliśmy za mało czasu jak to weszło żeby załatwiać na własną rekę).
Straty wychodzą ok 1100 funtów,nie mało.
Wg mnie bank nie jest winny tylko właśnie doradca,chociaż dziwne,że nie dostaliśmy żaaadnych dokumentów dot.nowego kredytu.
Jeżeli byśmy założyli sprawę firmie advisora to jak mówisz koszty prawnika pewnie przekroczą kwotę do odzywskani,o jakich mniej więcej kosztach mówisz?
Nie można skorzystać z jakiegoś takiego prawnika,że jak wygra to bierze jakiś tam procent????
Jeżeli byśmy założyli tą sprawę o professional misconduct to grozi im coś więcej niż pokrycie naszych strat?????
Jak to napisałeś generalnie głupia sprawa!!
jesli wszystko zalatwialiscie przez doradce, to byc moze papiery z banku byly tez wysylane do niego....nie pamietasz czy umowe podpisujac dostalas ja do domu czy doradca ja Wam podal?
u mnie w firmie godzina pracy prawnika, zaleznie od rangi to 100-300 funtow za godzine. za otwarcie sprawy i wyslanie kilku listow juz by sie zrobily 2-3 godziny minimum....my przyjmujemy sprawy no win no fee tylko w przypadku wypadkow przy pracy. mozesz starac sie o finansowanie przez panstwo (Legal Aid). mozesz wejsc na ich strone i sprawdzic czy sie kwalifikujesz do pomocy i liste prawnikow, ktorzy akceptuja takie sprawy. my nie, bo nam sie to po prostu nie oplaca. zawsze mozesz tez sprobowac Citizen Advice Bureau, oni sa darmowi. ale tak czy inaczej, probowalbym sie najpierw dogadac z doradca.
czy cos grozi doradcy? nie wiem. powinno to byc chyba odnotowane w jego aktach. wydaje mi sie, ze takie rzeczy zglasza sie do Law Society (of Scotland) jako uchybienie proceduralne, ale nie dam glowy. w koncu to bylo, moze i nieumyslne, ale jednak dzialanie na szkode klienta.
w Nationwide jest tak duzo chetnych,ze spotkanie w sprawie kredytu mamy dopiero14.8.ciekawe czy do tego czasu promocja sie nie skonczy.
Mam pytanko w HSBC powiedziano nam,ze dostaniemy kredyt,ale to wszystko bylo ustnie,nic na papierze.Kobieta powiedziala,ze teraz mozemy szukac domu.Czy nie powinnismy dostac jakiegos papieru?co sie stanie,ze jezeli w tym czasie stopy pojda w gore?
@andruta11
nie wiem kto cos takiego w HSBC powiedzial, ale bez papieru to nie zaczynaj szukac. ja bylem na rozmowie i wstepnym sprawdzeniu i dostalem na papierze wstepna oferte. i juz bylem caly szczesliwy a tu po 2-3 dniach dzwonia, ze papiery poszly do centrali i tam cofneli decyzje.....tak wiec poki nie masz morgage promise na papierze, to wszystko moze sie zdarzyc....
Konrad spotkanie z doradcą nie dało nic:(
No z wyjątkiem czeku na 355.
Dostaliśmy nową mortgage offert z datą 10 maja!!!!!
Która podobno została do Nas wysłana.
Zrealizujemy czek i jak pieniążki będa na koncie to chyba podejdziemy do banku i zapytamy kto "niby" wysłał do nas tą ofertę czy bank czy doradca.
Ratę mamy wyższą o ponad 36 funtów czy aż tak pogorszyła się sytuacja z kredytami przez pół roku???
Procedura taka sama, no chyba że będziecie chcieli zmienić tylko produkt w ramach jednego banku, to może nie będą potrzebować nic - pewnie zależy od banku. Nam HSBC umożliwił przejście z oferty jaka była dla 90% LTV na oprocentowanie dla 80% LTV po tym jak wartość naszego domu wzrosła - musieliśmy tylko ponieść raz jeszcze koszty związane z przyznaniem nowego kredytu.
A swoją drogą to dziwne z tymi podwyżkami w kredytach, całkiem niedawno słyszałem, że kolejne dwa banki obniżają oprocentowanie w wojnie cenowej?
wszystko zależy jaką masz tzw. Standard Variable Rate, czyli stopę zmienną - jeśli jest znacząco wyższa, niż obecne oprocentowanie, to wiadomo, że lepiej jak najszybciej - ale oczywiście nie musisz, po prostu przez ten czas płacisz więcej. Ile więcej, to musisz już sama wyliczyć. Nam nie wzrosło nic, bo od zawsze jesteśmy na trackerze, wręcz o kilkadziesiąt funtów miesięcznie obniżyła się rata, bo nowy kredyt miał mniejsze oprocentowanie.
@kocham
czemu Ty pytasz kogos o ile wzrosla rata po okresie fixed?? przeciez masz to napisane w swojej umowie i wiesz ile bedzie wynosila....
remortgage mozesz zrobic wlasciwie w kazdej chwili (chyba minimum po 6 miesiacach...) nawet przed uplywem okresu fixed (ale w tym wypadku pewnie beda kary) a po zakonczeniu tego okresu w kazdym momencie i to najprawdopodobniej bez oplat ze strony banku ktorego umowe konczysz.
@kocham
dokladnie, po okresie fixed Twoja rata bedzie uzalezniona bezposrednio lub posrednio od wysokosci stop procentowych, ktorych w tej chwili nikt na 2 lata do przodu na 100% nie przepowie.....jakie masz oprocentowanie teraz i jakie po 2 latach? jak bedzie ustalane po 2 latach? tracker czy variable?
witam wszystkich! cos cisza na forum, dlatego zapytam Was, co sadzicie o nastepujacej sytuacji: Bank zrobil valuation i zakwestionowal cene domu, ktory chce kupic, obecnie deweloper probuje udowodnic, ze jednak cena jest adekwatna do wartosci domu; Bank zazyczyl sobie, zeby deweloper podal porownawcze ceny sprzedanych przez niego mieszkan w ostatnim czasie. jak myslicie, skoro bank ma watpliwosci, musi miec ku temu powazne podstawy. Czy sadzicie, ze deweloperowi uda sie dowiesc swoich racji, czy tez nie! Czy uwazacie, ze to jest niekorzystna dla mnie sytuacja? czy raczej moge na tym skorzystac, no bo jesli okaze sie, ze cena powinna byc nizsza, deweloper powinien ja obnizyc?
@tezchcekupicdom
bank nie ma obowiazku udzielic kredytu. jesli uwazaja, ze nieruchomosc jest wyceniona przez dewelopera zbyt wysoko i boja sie o bezpieczenstwo swojej inwestycji to albo:
- deweloper udowodni swoja racje
- deweloper obnizy cene
- bank zarzada wyzszego depozytu
- bank nie udzieli kredytu....
Do Konrad:
Pytalam doradce, on mi powiedzial, ze w gre wchodza tylko dwie opcje: albo deweloper udowodni swoja racje, albo obniza cene, powiedzial, ze nie bedzie nikt nas pytal o wyzszy depozyt, bo to jest schemat z 5 procentowym wkladem. I tak sobie mysle, ze jesli ten bank uznal, ze cena jest za wysoka, to istnieje prawdopodobienstwo, ze inny tez tak stwierdzi, chociaz nie ma takiej pewnosci, bo inny bank moze miec inne kryteria. Boje sie tylko opcji, ze bank odmowi kredytu, chociaz doradca o tym nawet nie wspomina i twierdzi, ze jesli tylko ta kwestia sie wyjasni, to dostaniemy mortgage offer. Jak myslisz - moge wymagac od solicitora, zeby zaingerowal w te sprawe? Bo tak naprawde to deweloper i doradca udaja, ze to sa rzeczy pomiedzy sprzedajacym a bankiem, i ze to wcale nas nie dotyczy (chociaz ja sadze inaczej, ze to wlasnie jak najbardziej nas dotyczy). Czy byloby wskazane, zebym zrobila jakas wlasna valuation, bo wczesniej solicitor mowil, ze nie ma takiej potrzeby, ze ta z banku w zupelnosci wystarczy.
chodzi o Persimmon, mam nadzieje, ze sie dogadaja rzeczywiscie, bo nie chcialabym sytuacji, w ktorej bank odmowi mi kredytu, chociaz mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy, najgorsze jest to, ze deweloper stara sie ukryc pewne fakty, tzn nie mowi wszystkiego, wlasciwie prawdy dowiedzialam sie tylko od doradcy, ktory zaczal ze ze mna rozmowe od stwierdzenie: " No wlasnie, nie jestem pewien, ile w tej sprawie juz wiesz, ale..."
Witam szukam doradcy finansowego w Dundee mozecie kogos sprawdzonego polecic? Czy sa w Dundee jakies agencje co sie tym zajmuja?