Zdjatki fajne !!!
Tylko cos publika nie dopisala :( , trzy lata temu jak okiem siegnac dookola toru nie bylo widac zadnego samochodu ,wszedzie dookola byly motocykle, tysiace.
Tak, tylko ja chcialbym troche poganiac po torze a nie posiedziec na trybunach :). Ale jak mam wydac 50f za taka przyjemnosc to wole sie przejechac wokol Loch Lomond... dwa razy...
;)
Janek powiedzial, ze sie wynudzil troche. Wolal zobaczyc to w tv albo on-line. Przynajmniej caly tor widac.
Gdyby mu przyszlo placic za bilety pewnie by zalowal. Tylko ze on juz to widzial wiele razy, a ja bylam pierwszy raz.
btw. naprawde po 50F byly?????
na tor spoko sie da - Knockhill (jak i kazdy inny tor rajdowy) organizuje tzw. Trackdays - kiedy to tor jest ogulnie otwarty dla kazdego kto chce pojezdzic wlasnym pojazdem.