Błoto to jeszcze nic , ale zastanówcie się czasem co może was czekać za ślepym zakrętem na drogach poza miastem i autostradami.
Od momentu kiedy wraz ze swoim szefuniem przemieszczałem się z jednego pola na drugie około 1km po asfalcie , kombajnem na całą szerokość drogi, zawsze odpuszczam gaz przed ślepym zakrętem. Autem w połowie zakrętu wciśniesz hebel na maxa , a motorem co zrobisz jak 10 metrów przed Tobą "wyrośnie" kombajn?
Niby prosta , ale gdzieś kiedyś wyczytałem , że 90% wypadków motocyklistów w UK dzieje się właśnie na takich drogach :/
elastycznyjozef - no właśnie kusi kusi, radarów nie ma, policji też raczej nie uświadczysz. Zakręty to jest to, wolę śmigać 60kmh - 80kmh po takich krętych drogach niż 150kmh autostradą
Ja zas czytalem - ale to dane z US - ze najwiecej wypadkow zdarza sie podczas jazdy z predkoscia do 30 mil na godzine - i pierwszych minut jazdy.
Pytanie o alarm - sami instalowaliscie takie cos? Jakie polecacie?Ja narazie stosuje ''lancuch'' - jak nie zapomne ;-) - nieraz to nawet kluczyk zapomne wyciagnac ;-) - odpukac narazie nic zlego sie nie stalo.
"W lewo środkiem , w prawo przy krawędzi, by zawsze wizieć jak najwięcej za zakrętem" tak uczyli na prawko.
W praktyce staram się trzymać środka swojego pasa, po tym jak kolo wyskoczył mi autem środkiem drogi i odbiłem do zew. zanim z powrotem złożyłem się w zakręt złpałem już trawę przy poboczu i "fruuuu na całego", ale nie mam w sumie do niego za dużo pretensji bo sam tak jeżdze autem , żeby nie łapać wszystkich dziur na poboczu, z tym ,że jak napotykasz drugie auto na przeciwko to wystarczy lekki ruch kierownicą do pobocza czy to w zakręcie czy na prostej i się mijasz, a motocyklem to już inna bajka szczególnie w zakręcie.
kup sobie bus jajko :)
serio mowie tanio kupisz duzo nei sracisz przy sprzedazy
pozycja sportowo turystyczna masz 600 lub 750 do wyboru,
czesci tanie i sporo na ebayu chociaz niektore jada z usa ja zbieram troche pierdol do swojego ...
nie jest to mega rakieta ale silnik calkiem fajnie sie wkreca "od dolu"
Bobber sprzedany na zlom:):):):) kupuj firestorma i nie boj sie bo...jest plynnie oddajacym moc,dobrym do turystyki,dobrym tematem na streeta,bezawaryjnym i...glosnym:):)
To nie jest tak ze dotykasz manetki i masz plecy!!!!!
Kupilem ja kiedys przypadkowo i to firestorm sprawil ze zakochalem sie w v kach i teraz tylko dlubie w SP.
Nie kaze Ci go kupic,proponuje jako sprawdzony i bezawaryjny sprzet dajacy banana przy kazdej jezdzie.
Tak ale ja np.jezdzilem wieeeeloma motocyklami i myslalem kiedys ze to albo tamto fajnie chodzi ale pamietam ten moment jak puscilem sprzeglo w firestormue a motocykl zaczal sam jechac,mruczec i ten praktyczny moment obrotowy na miasto...Cos niesamowitego.Pozniej kupilem cbr rr 600 i nienawidzilem jej z calego serca!!!Chcialem nia rzucac!!!Az wkoncu pocialem ja do stuntu.Tyle byla warta w porownaniu z firestormem.Jedyne czego zaluje to to ze nie zdazylem zrobic przedniej czaszy jako maska predatora:(
Plany, nadzieje oczekiwania i takie luzne gadki.
Ja planuje zrobic duze prawko, pozbyc sie zalem motorynki, dokonac zakupu Suzuki GSR600 K7 i troche polatac po wsi, ewentualnie wycieczka, no np do Lake District.
Jak tam u was?