Do góry

Sezon 2012.

Temat zamknięty
bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
04.02.2012, 12:31

Plany, nadzieje oczekiwania i takie luzne gadki.

Ja planuje zrobic duze prawko, pozbyc sie zalem motorynki, dokonac zakupu Suzuki GSR600 K7 i troche polatac po wsi, ewentualnie wycieczka, no np do Lake District.

Jak tam u was?

kat525excentryk
2 491 308
kat525excentryk 2 491 308
#24125.02.2012, 11:51

Bus,kup to:)
Dostaniesz nickname Renaskrzat:):)

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#24225.02.2012, 12:11

Fak ju :p

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#24326.02.2012, 00:18
kat525excentryk
2 491 308
kat525excentryk 2 491 308
#24426.02.2012, 00:30

Taaa,to jakis wiesnuacki rzezimieszek-krol prostej i gum z gazu zwanych zabkami;)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#24526.02.2012, 00:57
mateo1
1 177 35
mateo1 1 177 35
#24626.02.2012, 01:33
mateo1
1 177 35
mateo1 1 177 35
#24726.02.2012, 02:45

a to ja ;-)

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#24826.02.2012, 20:24

No nie ma lipy.

Theory test za 2 tyg :)

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#24926.02.2012, 21:30
elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#25026.02.2012, 22:18

A ja miałem ciekawą przygodę na Custom Show w sobotę. Piszę ku przestrodze, jakby ktoś miał podobnie. Podjeżdżam, wyłączam bajka, próbuję uzbroić alarm, nie działa ale uzbroił się sam. Idziemy na show, wracamy, próbuję rozbroić - nie działa. Kilkanaście różnych prób, z różnych stron motocykla, bez skutku. Kumpel zadzwonił po swoje AA, przyjechali w ciągu 10 minut, koleś podchodzi i pokazuje tako dupno antena nad nami, no ale sprawdził alarm foba w swoim serwisowozie, wrócił, powiedział, żebym zjechał na parking poniżej, no to jadę odpychając się nogami, motór wyje, kabaret, ale fob zaczął działać jakieś 100 metrów od masztu.
Sprawca dramatu:

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#25127.02.2012, 15:09

Trach, motor, bus kurna Bec...

Otoz: Tak sobie smigam na motorynce uczac sie fachu motocyklisty i sie zastanawiam jak to bedzie bec?

Kilka razy mi ostatnio zarzucilo tyl, raz przod. Glownie na podluznych uskokach drogi. No niby wszystko robie jak kazali na CBT, do zakretu staram sie dohamowac, zredukowac no i pochylam sie grzecznie, zwazajac na prawa fizyki rzadzace motorem. Jednak mimo wszystko kilka razy juz tyl mi uciekl, w sumie strachu duzego nie bylo, bo moto zaraz sie wyprostowalo i bylo ok. Dzis jezdzilem troche po deszczu, zeby potrenowac w kazdych warunkach, i tez mi sie uzlizglo kolo na takim dlugim zakrecie, pomimo ze nie powinno?

Pytanie moje, czy czasem nie jezdze juz na granicy przyczepnosci motorynki? czy to po prostu cecha prostego nadzwyczaj motorku ktorym dysponuje. Niby opony ok, przednia mam ladnie objechana z dwoch stron az do zielonej kreski(musi byc granica przyczeponosci opony) z tylu tez nie jest zle. A jednak. Czy na wiekszych moto, juz nie ma problemu z tym zjawiskiem? Pytam bo niedlugo kurs, a to mnie meczy dosc.

Pzdr.

mateo1
1 177 35
mateo1 1 177 35
#25227.02.2012, 15:18

Ja tylko o ''pochylaniu''.
Mnie uczono ze pochylac nalezy sie razem z motorem jak wchodzisz w zakret z duza predkoscia.....przy wchodzeniu w zakret z mala predkoscia - Ty siedzisz prosto - a przechylasz tylko motor.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#25327.02.2012, 15:35

Ludzie mówią, że przy obecnych oponach na wszystkim można się dogiąć, do granicy ramy ofkorz. Ja kilka razy przyszorowałem podestami. Generalnie po glebie mam trochę większy dystans do tego i wolę wolniej wchodzić w zakręty.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#25427.02.2012, 15:42

Tył Ci może trochę uciekać jak zbyt gwałtownie gazu dodasz albo zrobisz redukcję na zakręcie.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#25527.02.2012, 15:43

A czyli gleba juz byla :)

Generalnie, kiwam sie jak zyd na gownie czasami.

Btw, z ta predkoscia rzonie bywa, kilka razy wyjechalem z zakretu bo sie zakret zaciesnil, jak ze na razie kury ganiam po okolicznych wsiah to da sie zyc, ale jak mi moto wyjedzie w miesice to sie robi cieplo.

Pzdr.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#25627.02.2012, 15:45

Ano była. Podobno motórzyści dzielą się na tych co leżeli i na tych co będą leżeć.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#25727.02.2012, 15:47

To ja dopiero przed.

Bog daj zeby poszlo gladko :/

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#25827.02.2012, 15:52

Znam takich co nie leżeli, a jeżdżą od wielu lat.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#25927.02.2012, 15:53

Kuna, cwiczyc, cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc :)

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#26027.02.2012, 15:54

Zawsze musi być ten pierwszy raz: pierwszy ząb, pierwsze otwarte złamanie. Polecam inwestycje w crash bary albo crash pads, mushrooms czy jak się to tam zwie.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#26127.02.2012, 15:55

Chronić biodra i stawy barkowe.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#26227.02.2012, 15:59

PS: Bus, wziąłbym to co pokazywałeś ostatnio od strzału, choćbym miał suchary jeść cały miesiąc.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#26327.02.2012, 16:00

A biodra czym?

Na stawy barkowe mam dobry kombinezon z duzymi wkladkami dobrej jakosci, dokupilem wkladke knox do kurtki na kregoslup, buty sa ok, kolana tez. W zasadzie to ino ta dupa jakos tak swieci.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#26427.02.2012, 16:02

elastycznyjozef
#262 | Dziś - 15:59

PS: Bus, wziąłbym to co pokazywałeś ostatnio od strzału, choćbym miał suchary jeść cały miesiąc.

no wiem, najwyzej potem Ci do Londynu przywieze. Moze jutro pojade obczaic po robocie.

Dam znac.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#26527.02.2012, 16:12

#263,
W galotach na sporta, których notabene nie używam (tu reklama, sprzedam kombiaka Hein Gericke), mam pady na biodra, w kevlar jeansach zdaje się są sloty na to.
Buty ważne, bo jak mi ER-6 legło na nodze to mi but uratował kostkę. Na kręgosłup mocno wskazane. Na lato chyba sobie sprawię pancerz.
No i skóra rox.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#26627.02.2012, 16:13

#264,
Obawiam się, że zatrzymasz sobie, bo na czymś takim jest fun :)

kat525excentryk
2 491 308
kat525excentryk 2 491 308
#26727.02.2012, 16:55

Bus,przydaloby Cie sie enduro to wiedzialbys jak upadac :)

Ovca
98
Ovca 98
#26828.02.2012, 13:06

bus_37 - Odnośnie uślizgu tylnego koła, czy zwróciłeś uwagę na to jaka temperatura za oknem? Na dodatek jeśli jeszcze mokro , to już wogóle kaplica, ja jechałem 2 tygodnie temu , przy około 6C stopniach i na mokrym asfalcie, aż sam się zdziwiłem jak mi dupa uciekała na rondach. Specjalistą nie jestem ale wydaje mi się , że przy tak niskich temperaturach guma od moto robi się twarda i przyczepność znacznie spada:/

PS: Z innej beczki, ale jednak do tematu. Jakieś cztery, pięć lat temu było super lato w Szkocji (naprawdę uwierzcie), dosłownie ze dwa tygodnie żar z nieba się lał (25C) i deszczu nie było wcale.
Popadało troszkę niedzielnego poranka, ja akurat wybierałem się Vanem z Dundee do Perth, jade sobie 80 mil na godzinę (stary transit więcej nie chciał jechać) dojeżdzam do ronda (znak trzy kreski czyli jakieś 100 metrów) i zaczynam hamować, a tu koła od razu się blokują i jak po lodzie, odpuszczam hamulec i raz jeszcze delikatnie, a tu normalnie jak na lodowisku , redukcja chyba do trójki , dałem radę odbić tylko w lewo , żeby centralnie w wysepke nie przywalić ,pobocze i latarnia, na szczęście się przewróciła (nie to co nasze betonowe w Polsce) i zamortyzowało to mocno uderzenie.
Mój szef zdradził mi później "tajemnice" całego zajścia. Ponoć jak długo nie pada , na drodze gromadzi się mnóstwo spalin z pojazdów i jak tylko przyjdzie deszcz robi się mieszanka olejowo-deszczowa i z tąd brak przyczepności.
Może Ameryki nie odkryłem pisząc to, ale dla mnie była to rzecz o której nigdy w życiu by nie pomyślał, to tak apropo warunków na drodze i przyczepności.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#26928.02.2012, 13:23

W 2000 roku narodzilem sie na nowo w zwiazku z tym zjawiskiem.

Btw, widze kiedy asfalt jest zasyfiony i wtedy odpuszczam, jednak wciaz kilja razy sie zaskoczylem. Zmora sa rolincy ktorzy nanosza kuzwa blota na drogi i potem trza ba dwojce przez zakret cisnac.

kat525excentryk
2 491 308
kat525excentryk 2 491 308
#27028.02.2012, 13:57

Bus,Ty tu nie dwojkuj.Kawa 10ka na jedynce gna 170km/h a dwojka jest w niej do 230:):):)

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis