Do góry

Poszukiwana Dziewczyna :-)

Temat zamknięty
Adrian
27
Adrian 27
19.09.2008, 23:01

Mam na imię Adrian obecnie mieszkam w Slough ale chcę się przenieść do Glasgow, Edinburgha. Jestem Samotny i szukam drugiej połówki. Jestem otwarty, uprzejmy, ciepły, wrażliwy, szczery i mam poczucie humoru nienawidzę kłamstwa Interesuję się grafiką komputerową, uwielbiam podróżować, kocham góry, lubię dobre kino i wiele innych rzeczy. Może znajdzie się dziewczyna która też jest samotna.
Pozdrawiam Serdecznie

.
4 596
. 4 596
#6127.09.2008, 22:28

thugcat :) tylko caly problem polega na tym, ze limit milosci juz wyczerpalem :( wiekszosc kobiet jaka spotykam na swej drodze ma tak odmienne podejscie do zycia niz ja, ze nawet nie ma wspolnych tematow do rozmowy... bo jaka kobieta lubi smouth jazz, Vangelisa i Tangerine Dream?? jaka kobieta woli spedzic wieczor w domu przy trabce Chrisa Botti, czy wokalu Diany Krall?? jesli znasz taka, to przekaz jej, ze chetnie sie z nia spotkam :)

Mas zracje Karolina mam wrazenie, ze zycie przecieklo mi przez palce i nic do tej pory nie osiagnolem... poza rzeczami materialnymi, ktore na prawde nie sa istotne...

karola24
101
karola24 101
#6227.09.2008, 22:31

i co z tego ze bede swiadoma siebie i dojrzala jak bede sama wydaje mi sie ze w tym wieku ciezko bedzie mi kogos znalezc.Jak dla mnie to troche za pozno na zakladnanie rodziny

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#6327.09.2008, 22:32

wiesz..preferencje muzyczne to nie wszystko.

hm... a czym dla ciebie jest wszystko?dlaczego twierdzisz, ze niczego nie osiagnales? czy wszystkim jest dla ciebie zona i dzieci? naprawde?

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#6427.09.2008, 22:34

Karolina...mysle, ze sie nie dogadamy, bo dla mnie celem w zyciu na pewna nie jest ''znalezienie kogos'' a raczej moj osobisty rozwoj. A swiadomosc siebie bedzie ci potrzebna chociazby do tego, by wybrac odpowiednia osobe i dbac o wasz zwiazek.

karola24
101
karola24 101
#6527.09.2008, 22:36

thugcat a co ci po rzeczach materialnych dzis sa jutro moze ich nie byc a byc wpelni spelniona kobieta to kochajaca rodzina takie jest moje zdanie moze sie myle

tiko
40
tiko 40
#6627.09.2008, 22:41

a ja jestem po stronie Karoliny

.
4 596
. 4 596
#6727.09.2008, 22:43

thugcat dla mnie muzyka jest czyms, co mi towarzyszy caly czas, nie cierpie ciszy i nie cierpie wspolczesnej muzyki. nie wyobrazam sobie zycia z kims, kto wlaczy hip hop i powie ze to jest OK! a co to za osiagniecia samochod, dom, czy sprzet audio, jesli nic innego po sobie nie zostawie?? tak jak Karolina napisala, dzis sa a jutro nia ma nic... prawdziwe zycie to takie, w ktorym moge dzielic sie wszystkim z moja towarzyszka a nie tylko cieszys samotnie z tego co jutro moze nie istniec... zona i dzieci nie sa wszystkim, ale sa nieslychanie istotne, sa czyms dla czego warto zyc i dokonywac samorozwoju, o ktorym sama piszesz. satysfakcja z pracy nie zastapi ciepla domowego ogniska

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#6827.09.2008, 22:43

dla mnie spelnienie nie polega na zalozeniu rodziny. mam inne cele i nie sa to rzeczy materialne.

karola24
101
karola24 101
#6927.09.2008, 22:46

wiec domyslam sie ze jesli bedziesz sama przez cale zycie nie bedzie to dala ciebie problemem

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#7027.09.2008, 22:47

Szymon szanuje twoje zdanie. I slucham hip hopu:) Nie jestem materialistka i rzeczy nie maja dla mnie znaczenia. Wazna jest i bedzie moja pasja. Jesli sie znajdzie ktos, kto podzieli ja ze mna, to bedzie pieknie, ale nie jest to cel piorytetowy. Nie koncentruje sie na rodzinie. Najpierw musze zajac sie soba, swoim rozwojem.

karola24
101
karola24 101
#7127.09.2008, 22:47

dla milo byc sorry :)

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#7227.09.2008, 22:48

nie jestem sama i nigdy nie bylam...nigdy...czyli od samego poczatku doroslosci.

.
4 596
. 4 596
#7327.09.2008, 22:48

ciekawe podejscie do sprawy, ciekaw jestem tych niematerialnych rzeczy :)
a tak na marginesie, mnie juz strasznie meczy gadanie do samego siebie i spedzanie wolnego czasu tak jak lubie w samotnosci. nie twierdze, ze koniecznie musi to byc zona i od razu stdko dzieci, do wszystkiego dochodzi sie z czasem, tylko meczy mnie, ze nie mam nawet z kim pojechac na koncert...

.
4 596
. 4 596
#7427.09.2008, 22:50

thugcat :)
72 | 22:48, 27.09.2008

nie jestem sama i nigdy nie bylam...nigdy...czyli od samego poczatku doroslosci.

ja takze nie bylem caly czas sam... szesc lat malzenstwa zostawia slad na cale zycie... natomiast nie jestem takze masochista a jesli Ty nie jestes sama i nie bylas tak ja teraz, nie zrozumiesz mnie mozesz sobie tylko wyobrazac to co czuje

karola24
101
karola24 101
#7527.09.2008, 22:51

ok thugcat ja teraz tez tak mysle bo jestem jeszcze za mloda na zakladanie rodziny ale chodzilo mi o to pozniej wiem ze nasz rozwoj jest teraz najwazniejszy ale co bedzie pozniej jak juz to wszystko osiagniesz

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#7627.09.2008, 22:54

jestes ciekaw niematerialnych rzeczy? to pytaj:)

Karolina rozwoj trwa cale zycie, prawdziwe pasje tez. To sie nigdy nie skonczy. Nie rozumiem ludzi zdesperowanych by po prostu z kims byc, niewazne z kim, jak i po co...to mnie smuci!

.
4 596
. 4 596
#7727.09.2008, 22:54

przypomniala mi sie, jak moja byla zona ciagle wyszukiwala powodow, zeby odlozyc decyzje o dzieciach na pozniej i pozniej...

.
4 596
. 4 596
#7827.09.2008, 22:56

oj nie pisz, ze z byle kim. gdybym chcial byc z byle kim, to pewnie nie siedzialbym teraz przy komputerze.

karola24
101
karola24 101
#7927.09.2008, 22:58

thucat ty nasz inny cel w zyciu ja inny ja nie jestem az tak zdesperowana zeby zakladac rodzine teraz i tu ale wydaje mi sie ze kazdy pragnie szczescia

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#8027.09.2008, 22:58

to bylo do Karoliny, ktora wydaje sie byc mocno zdeterminowana, by nie pozostac sama na starosc (czyli okolice 35;) )

.
4 596
. 4 596
#8127.09.2008, 22:58

thugcat sprobuj sobie wyobrazic, ze od pol roku jestes sama, bo na rozstanie sie z partnerem na taki okres czasu nie bede Cie namawial. to na prawde zmienia punkt widzenia. i nie chodzi tu o desperacje, chodzi o to, ze jestesmy stworzeniami stadnymi, czasem zwykla potrzeba porozmawiania z kims, przytulenia sie do kogos... czy to znaczy, ze jestem zdesperowany, bo marze o milosci??

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#8227.09.2008, 22:59

tak to wlasciwie ladna puenta jest:) ze kazdy pragnie szczescia

karola24
101
karola24 101
#8327.09.2008, 23:01

a szymon ma racje ze z byle kim nie warto byc nie wiem jak ty ale ja z byle kim bym nie byla

karola24
101
karola24 101
#8427.09.2008, 23:02

i oto wlasnie chodz ze kazdy pragnie czegos innego

.
4 596
. 4 596
#8527.09.2008, 23:02

dziekuje :) chociaz tyle radosci dzis dostalem :)

karola24
101
karola24 101
#8627.09.2008, 23:03

a zdesperowana nie jestem

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#8727.09.2008, 23:03

Szymon doskonale cie rozumiem, wiem czego pragniesz i dlaczego. Ja potrafie takie mysli odsunac daleko, zeby nie cierpiec. Czasem wracaja...ale wtedy jestesmy bardzo wystawieni na ciosy i one szybko przychodza....

karola24
101
karola24 101
#8827.09.2008, 23:04

gdybymbyla nie siedziala bym w domu

.
4 596
. 4 596
#8927.09.2008, 23:04

przynajmniej za to nie karaja :)

tiko
40
tiko 40
#9027.09.2008, 23:07

nie widze tu u nikogo desperacji , tak jak Szymon mowi bycie z kims jest potrzeba; kazdy chce byc szczesliwy a sama pasja czy szeroko pojety rozwoj nie daje tego prawdziewgo szczescia , sory ze sie wtarcam w watek

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis