Dzięki za gratulacje :)
Odpowiadając na pytanie - po cięciu leżałam 4 dni, od poniedziałku do czwartku. Spokojnie wyszłabym w srodę, ale wolałam jeden dzien dla pewności zostać.
Nie wiem czemu, ale pokarm pojawił mi się bardzo późno, zwykle miałam od razu. Nie tylko u mnie, ale jak zauważyłam to i inne babeczki też miały podobnie. W drugiej dobie mała już zaczeła się denerwować, ja pogryziona.. dokarmiły mi, no cóz zrobić. Twardo dalej przystawiłam i na szczęście w trzeciej się odblokowało i już było z górki..
Z tego tez powodu zdecydowałam się na ten dodatkowy dzień. W szpitalu i sprzęt w razie czego i personel pomocny.
Tak z rozmów z innymi babeczkami, to ponoc za opóźnienia winią a to epidural, a to morfinę.. nie wiem jak to się ma do rzeczy, ale grunt, ze udało się, a pracy było sporo ;)
Ogólnie RIE bardzo, bardzo polecam. Atmosfera jak w domu, można wyskoczyc na parę chwil na dwór rozruszać kości. Cały czas krążą położne, nie ma tak by się dopominac czy być olewanym.
Przy cięciu na dzien dobry proszą się przebrać, chwilka wypełnienia papierów, rozmowa z lekarzami, czapka na głowę i tak wchodzimy na salę operacyjną. W tym czasie nasze chłopię się przebiera i zanim coś zaczną robić już się jest we dwójkę. Wenflon, znieczulenie i plackiem na stół. Cewnik na szczęście zakładają już po znieczuleniu.
U mnie mąż pocykał fotki, przeciął pępowinę. Malucha własciwie od razu dają na ręce i już do konca zostaje z nami. Pół godzinki na obserwacyjnej, dzieciaka przystawiamy do piersi.
Ja miałam SC po godz. 12, a już koło 17 pierwszy raz wstałam. A to już moje czwarte cięcie było, huh.
Rozpisałam się, ale może komuś, kto wybiera się pod nóż się przyda ;)
Trzymam kciuki za wasze szczęsliwe rozwiązania i zdrowe maluchy! W koncu inaczej być nie może ;)
aaarszenik
#1030 | 21.06.12, 17:25
a cwiczysz miesnie Kegla? To wazne, mi to bardzo pomoglo, moja najmlodsza corka sie urodzila w ciagu 5-10 minut od boli partych i bardzo szybko dochodzisz do siebie po porodzie.
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,...
Hej kobietki:)Widzé,ze czésc z Was rodzi tak jak ja w sierpniu..Termin mam na 3-ciego..moje pierwsze dziecko i niewyobrazalny strach..Teraz pozostaje mi juz tylko odliczac..a jak Wy sie czujecie?Gotowe psychicznie na to wielkie wydarzenie?Ja juz o niczym innym nie moge myslec..Rodzi ktoras z Aas moze w Edynburgu?Pozdrawiam
Dziékuje:)Jezeli mogé zapytac to sama wybralas sobie cesarke,czy inicjatywa lekarska?Pytam,bo rodzisz nim wiecej jak ja i jestem ciekawa,czy lekarze juz to ustalili z pewnych przyczyn,czy po prostu tak wolisz..?U mnie chyba odbedzie sie naturalnie..Chociaz mysle,ze bedzie przed terminem,bo czasem mam lekkie skurcze w nocy..Choc czytalam,ze i tak sié zdarza..ale jakos tak przeczuwam,ze chyba malutka pojawi sié wczesniej..Moze spotkamy sié zatem w szpitalu:)
Ja tez bede rodzila w edim ale w birth centre.mam Termin na 1 wrzesien wiec jeszcze 9tyg przede mna.Mala jest tak energiczna ,ze moja mama mi mowi,ze wcale sie nie zdziwi jak bede rodzila pod koniec sierpnia bo takie ma przeczucie to samo jak od poczatku wiedziala ze bedzie dziewczynka a ja stawialam,ze chlopiec:)
Czas pokaze co i jak a ja z niecierpliwoscia czekam i sprawdzam kiedy trudnasytuacja9 napisze,ze juz jest po:),
Wyobrazcie sobie,ze przespalam 3 godzinki wiec ciekawa jestem jak mi sie to uda w nocy..Teraz jeszcze zgaga mnie lapie..mam takie swinstwo,ktorego nie da sie wypic,wiéc tylko mleko mnie ratuje..Kalinko,to mamy jeden termin-naprawde staram sie nie panikowac,ale jak mnie zlapie maly skurcz i pomysle,ze to juz niedlugo to strach mnie ogarnia..trudnasytuacja9 trzymam ogromne kciuki za Ciebie..Czekamy z Tobá:)Super,ze bedziesz miala pomoc..ja raczej pozostane zdana na siebie..ale jestem dobrej mysli;)pozdrawiam
Hehe, trudnasytuacja- szczegolnie ten piesio Ci napomaga:) ja sie bardzo ciesze, bo moja Sis przybywa z odsiecza w lipcu, w koncu bede miala towarzystwo(chyba ta koncowka ciazy mnie bardziej przeraza, niz sam porod).
Anka- nie chce Cie jeszcze bardziej stresowac, ale wiesz, ze dzisiaj rowno miesiac? Hoho- zarty sie skonczyly!
Co do zgagi- meczy mnie to cholerstwo praktycznie non-stop, nawet po wafelkach ryzowych i herbatce rumiankowej. Masakra. Wspolczuje.
Lila, a w ktorym jestes tygodniu i dlaczego sie stresujesz, ze Maly jest maly? Sorry, ale nie czytalam watku, troche za dlugi, i nie jestem zorientowana. Ja mam jutro scan(36 tydzien), bardzo sie ciesze, bo troche przypadkiem:) zastanawiam sie tylko, jak to technicznie wyglada, bo przeciez Dziecie jest juz tak duze, ze tylko po kawalku mozna Je zobaczyc. Zdam relacje jutro!
Dziewczyny z Edka- pozytywna wiadomosc jest taka, ze przestalo padac(pfu, pfu). Moze jakis lepszy tydzien sie zapowiada?
Co do pieska, to piesek maly, juz go 2 lata mam, spokojny. Nie wymaga wiekszej opieki :) dopiero teraz udalo nam sie Go sciagnac :)
A co do ciazy, to mam dosyc!! Wszystko mnie boli, za chwile zrezygnuje z rodzenia, ile mam czekac;D
Wizyta u lekarza DOPIERO jutro. Juz 2 dzien po terminie jestem;/
Trudnasytuacja9
Wiadomosc mam z wczorajszej szkoly rodzenia. Mowili ze max 2 tyg po terminie jak sie nic nie rusza to wywoluja porod.
Mi sie dzis snilo, chyba z powodu ilosci informacji po wczorajszych zajeciach ze mi polozna przesunela termin o 3 tygodnie. Byscie widzialy te panike :)
Ogolnie od paru dni brzuch mam w trapez. Totalnie nieproporcjonalny. po prawej stronie jakies 2 razy wiekszy niz po lewej. Nie powiem zeby to bylo wygodne.
witam wszystkie dziewczyny,ktore maja termin na lato,ja mam na 8 sierpnia.Spodziewa sie ktoras z Was w podobnym czasie??