niunka, w polsce tez nikt ci USG nie zrobi pol godziny po stosunku.
piekny tekst dla niuniek:
http://wiadomosci.onet.pl/waszymzda...
stwierdzam jednoznacznie, że polskiej medycynie brakuje wszystkiego, z ludzkim podejściem i współczuciem na czele, natomiast nie brakuje w niej karierowiczów, łapówkarzy i eksperymentatorów, którzy traktują pacjentów jak króliki doświadczalne. W angielskiej medycynie natomiast kluczem do sukcesu są pieniądze i proste podejście do spraw naturalnych, które dla Anglików jest oczywiste jak zapach powietrza a które kłóci się z polską mentalnością pacjenta niedopieszczonego.
Kamil, jak tylko jest temat lekarzy, służby zdrowia itd w raczej pewne jest że się wypowiesz...
niunka - nie stresuj się. Też miałam obawy co do tutejszego podejścia do pacjentki - były totalnie na wyrost. Opieka jest świetna, lekarze i położne bardzo życzliwe i kompetentne i jeśli tylko mówisz po angielsku to nie masz się czego obawiać. A jak nie mówisz to zawsze są tłumacze :) Powodzenia.
a ze cztery na dziesiec umieralo w ciagu pierwszego tygodnia zycia przemilczmy.
Karo - bo pelno tu mamusiek, ktore nie potrafily dogadac sie u lekarza i je splawil paracetamolem zeby nie zawracaly gitary, albo liczyly na natychmiastowe operowanie zlamanego paznokcia. a potem pisza bzdety i ludzie w to wierza.
jezeli chodzi o ciaze to mysle ze tu jest naprawde ok,robia wszystko co potrzeba.jezeli chodzi o inne leczenie tez jest ok.ale to wszystko jest indywidualne.idiotyczne sa klotnie gdzie jest lepiej,a gdzie gorzej.ja na szczescie nie mialam kryzysowych sytuacji ale znam przypadki gdzie tutejsi lekarze naprawde zbagatelizowali powazne choroby a to juz niesie za soba gorsze komplikacje.w polsce mimo wszystko jest latwiej o badania,itp.a to czasami duzo znaczy.kazdy ma inne doswiadczenia.
witam drogie mamy czy wie ktoras moze czy w edim jest jakis polski ginekolog/poloznik ktory przyjmuje prywatnie??pozdrawiam