Do góry

Wiezniowie polityczni w Polsce

Temat zamknięty
Profil nieaktywny
Shaun_The_Sheep
26.09.2012, 06:48

Jak wiemy, w areszcie wciąż siedzi Piotr Staruchowicz "Staruch", lider kibiców warszawskiej Legii. Co chwila przedłuża mu się areszt, a wszystko pod dziwnymi zarzutami, bo rzekomo świadek koronny coś widział, że on chciał kupić czy sprzedać jakieś narkotyki. Nie ma na to żadnych dowodów, jest tylko zeznanie jednego człowieka, który od 7 lat siedzi w areszcie i widocznie zaczyna teraz różne rzeczy opowiadać, żeby coś zyskać.

Co ważne, można sądzić, że policja - zapewne nie z własnej woli - posunęła się dalej:

W ubiegłym tygodniu, w weekend, zdarzyła się rzecz haniebna. Doszło do akcji policji, którą można potraktować jako przykład uderzenia prewencyjnego w środowiska kibicowskie.

(...) W sobotę, nagle, o 6 rano, do domu narzeczonej Piotra Staruchowicza Katarzyny Ceran, wpada ekipa policyjna. Dzień wcześniej, w piątek, były derby Legia-Polonia. Wpada więc ekipa, wywleka ją z domu, zakuwa w kajdanki, wiezie na "dołek", i tam przesłuchuje. Ona dopiero po dwóch godzinach dowiaduje się, że chodzi o zarzuty związane z rzekomym wykroczeniem. Miała nie respektować zarządzeń porządkowych podczas meczu, zarządzeń ogłaszanych przez megafony na stadionie. A przedmiotem wykroczenia miało być to, że miała bilet o numerze takim i takim, a siedziała na innym krzesełku. Rzecz działa się na tzw. "żylecie", czyli tam, gdzie nikt nie siada krzesełkach numerowanych. Zresztą, nawet w kinach ludzie siadają, jeżeli jest miejsce, gdzie im wygodnie.

Aparat władzy wpada więc do domu młodej dziewczyny, wyciąga ją z domu, trzyma w areszcie całą noc, w zbiorczej celi. Następnego dnia okazuje się, że sąd nie zgadza się na żaden areszt, słusznie nie widząc podstaw, nie chcąc się ośmieszać.
(...)
http://wpolityce.pl/wydarzenia/3704...

Profil nieaktywny
Shaun_The_Sheep
#126.09.2012, 06:49

Jan Pospieszalski:
Sygnał został wysłany. Sygnał jasny: każdego możemy zatrzymać, każdego możemy uwikłać w konflikt z prawem. Ktoś, kto idzie na stadion, nie może czuć się bezpiecznie, z każdego można zrobić przestępcę, a nawet bandytę, można go skuć kajdankami, i wywlec z domu.

Profil nieaktywny
Shaun_The_Sheep
#226.09.2012, 06:51

(...) A Michnik zapewniał że za Tuska o 6 rano będzie pukał tylko mleczarz. (...)

Profil nieaktywny
Yamato
#326.09.2012, 07:47

Mnie wystarczyły słowa pani Kopacz ,,każdy znaleziony kawałek ciała został przebadany genetycznie"
Państwo Polskie zdało egzamin- Tusk

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#426.09.2012, 08:07

Shaun_The_Sheep
#2 | Dziś - 06:51
(...) A Michnik zapewniał że za Tuska o 6 rano będzie pukał tylko mleczarz. (...)
-------------------------------------------------

I co-- wypukał Cię ten mleczarz?

Profil nieaktywny
Yamato
#526.09.2012, 08:22

Te 640 kilobajtow wystarczy każdemu. Bill Gates.
To dopiero kłamstwo.

Profil nieaktywny
Yamato
#626.09.2012, 08:25

Rodzina Anny Walentynowicz jest pewna, że w grobie legendy solidarności spoczywało inne ciało. Nie ma już wątpliwości, że ciała ofiar zostały zamienione. Nie wiadomo tylko dokładnie ile, w jakich okolicznościach i jak faktycznie przebiegały sekcje zwłok.
Jak to możliwe? Przecież obecna marszałek sejmu zapewniała, że „każdy znaleziony skrawek ciała został przebadany genetycznie” oraz, że polscy patomorfolodzy pracowali „ręka w rękę” z rosyjskimi. Mówiła też, że polscy lekarze cały czas „mieli oko” na to co robią ich rosyjscy koledzy. Co więcej nad pracą rosyjskich „specjalistów” czuwać miał profesor Kovalev, jeden z najlepszych genetyków w Rosji. Podobno to dzięki jego ekspertyzie udało się zidentyfikować szczątki ostatniego cara Rosji Mikołaja II Romanowa. Profesor Kovalev przekonywał po katastrofie, że w jego ośrodku funkcjonują restrykcyjne procedury.
My jako główne centrum nie możemy wypuścić ekspertyzy przybliżonej. Badania prowadzimy dotąd, aż uzyskamy stuprocentową pewność identyfikacji
– zapewniał prof. Kovalev w kwietniu 2010 roku.
Po tym jak rosyjski ekspert ze stu procentową pewnością zidentyfikował ciała, inni rosyjscy eksperci wnikliwie badali wrak przy pomocy pił elektrycznych. Eksperci z MAK sporządzili raport, dzięki któremu poszła w świat wersja o pijanym generale, który naciskał na pilotów, a polski premier przysłuchiwał się temu ze szczęką opuszczoną do podłogi, nie mogąc zrobić nic. Bełkotał coś potem w szoku o międzynarodowym arbitrażu. Żadnego arbitrażu nie było, nawet wówczas gdy okazało się, że głosu generała Błasika wcale nie słychać w kokpicie.
W obliczu żenującej niesprawności polskiego państwa warto przypomnieć sobie katastrofę nad Lockerbie. Wówczas każdy kawałek samolotu, a było ich ponad 10 tysięcy, został oznaczony, zapakowany a następnie szczegółowo przebadany. Dzięki temu odnaleziono drobny dowód, który doprowadził do terrorystów z Libii.
Warto też pamiętać o katastrofie Jaka-42 w Turcji w 2003 roku. Zginęło wówczas 62 hiszpańskich żołnierzy, 12 członków załogi ukraińskiego Jaka-42 i jeden Białorusin. Dlaczego warto o niej pamiętać? Ponieważ po tamtej katastrofie sześciu dowódców hiszpańskiej armii zostało osądzonych i skazanych za zaniedbania dotyczące wynajęcia samolotu, co w konsekwencji doprowadziło do tragedii. Trzy osoby zostały skazane za fałszowanie dokumentów i fałszywą identyfikację ofiar. Tamta sprawa wywołała w Hiszpanii poruszenie, ponieważ wyszło na jaw, że badania DNA zostały źle przeprowadzone, a na skutek tego doszło do zamiany ciał. Winni zostali jednak osądzeni. Bo tak działa normalne państwo.
W naszym parapaństwie mówi się o smoleńskiej sekcie i walce trumnami. Piętnuje się tych, dla których prawda ma jeszcze znaczenie, a nie tych, którzy na każdym kroku kłamią.
Powtarzanie, że polskie państwo zdało jakiś egzamin to żałosna próba zaklinania ponurej rzeczywistości. Państwo oblało egzamin na całej linii i każdego dnia próbuje prawdę o swej nędzy tuszować. Jednak prawda kiedyś się przebije. Liczę na to.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#726.09.2012, 08:33

Co mnie obchodzi zwęglone truchło starej baby?
Rozumiem, że Tobie przy nim staje.

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#826.09.2012, 09:04

haslo na dzis:

"poranek ze spiskami....." wg ulomnej szmaty i kebaba...

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#926.09.2012, 11:06

Trwają usilne starania, aby zapisać Jezusa do PiS - "TP" o marszu "Obudź się, Polsko"

" Nigdy alians ołtarza z polityką nie był tak jaskrawy, jak w przypadku zbliżającego się marszu. Hipokryzję słusznie nazywa się hołdem składanym cnocie przez występek, tu jednak nikt już niczego się nie wstydzi, z niczym się nie kryguje, niczego nie stara się kamuflować - pisze w "Tygodniku Powszechnym" Marek Zając."

29 września w Warszawie odbędzie się Marsz środowisk Radia Maryja i PiS. Będzie poświęcony krytyce rządu. Udział w nim zapowiedziała m.in. "Solidarność". Podczas marszu odbędzie się msza święta.

- To w historii III RP przypadek bez precedensu - ocenia w najnowszym wydaniu "Tygodnika Powszechnego" Marek Zając. - Nigdy alians ołtarza z polityką nie był tak jaskrawy, jak w przypadku zbliżającego się marszu - ocenia autor. - Hipokryzję słusznie nazywa się hołdem składanym cnocie przez występek, tu jednak nikt już niczego się nie wstydzi, z niczym się nie kryguje, niczego nie stara się kamuflować. Księża gorliwie klaszczą politykom marzącym o powrocie do władzy, a politycy lansują się w anturażu modlitwy i Eucharystii - pisze dziennikarz.

Jego zdaniem jest to efekt retoryki uprawianej przez polityków. - Od kilku lat bębni się o okupacji, kondominium, drugim obiegu... Zaczyna się wydawać, że wrócił totalitaryzm - pisze autor. - Ale to podsycana przez politykierów ułuda. A już po prostu haniebnie postępują ci, którzy porównują się na przykład do ks. Jerzego Popiełuszki. Nie te czasy, nie to ryzyko, nie ta miłość, nie ten Duch - ocenia Marek Zając.

Buczenie na urzędnika Kancelarii Prezydenta podczas pogrzebu Jerzego Szaniawskiego to zdaniem autora efekt zdziczenia obyczajów i przekraczania sacrum. Gwizdy i buczenie odbyły się w kościele. - Na moment rewolucja przelękła się własnych dzieci - pisze w jednym z artykułów.

Albo jesteś z nami, albo w Boga nie wierzysz

- W szerokich kręgach Kościoła zapanowała atmosfera, że każdy, kto nie afiszuje się z poparciem dla mediów o. Rydzyka i nie uważa sprawy Telewizji Trwam za priorytet, staje się podejrzany - pisze. - Nie trzeba wyjaśniać, jakie znaczenie przypisywano by w tych okolicznościach obecności warszawskiego biskupa pomocniczego, czy wręcz samego metropolity, na mszy w ramach marszu. Pół biedy, gdyby organizatorzy marszu kierowali się zasadą: kto nie z nami, ten przeciwko nam. Kłopot w tym, że zdają się głosić logikę: kto nie z nami, ten przeciwko Jezusowi i Kościołowi - sumuje Zając.

Inkwizytorzy decydują, kto wierzy, a kto nie

Jego zdaniem "szantaż uprawia się w Polsce od lat". - Ma dwie niemal bliźniacze odmiany. Patriotyczną, która ustala kryteria polskości - i konfesyjną, w której samozwańczy inkwizytorzy oceniają, kto ma, a kto nie ma prawa nazywać się katolikiem. Póki żył Jan Paweł II, w naszym Kościele panowała względna równowaga. Po jego śmierci, a zwłaszcza po awanturze o krzyż na Krakowskim Przedmieściu, wahadło wychyliło się w jedną stronę. Skutki są opłakane. Mocno trzymamy się w tradycyjnych bastionach, ale powoli zaczynamy tracić inteligencję i młodzież. Kto dziś jeszcze snuje marzenia o pokoleniu JP2, co w 2005 r. głoszono niczym dogmat? - zastanawia się.

Otwarci się schowali i uprawiają swój ogródek

Jego zdaniem obecni w Kościele katolicy otwarci wycofali się. Ludzie są zwyczajnie zmęczeni nieustającą wojną. - Niektórzy dali sobie wmówić, że z Kościołem w Polsce jest jak z polityką. Jak nienawidzą się Kaczyński i Tusk, ale zarazem potrzebują się nawzajem niczym powietrza, tak Kościół otwarty egzystuje wyłącznie jako opozycja do toruńskiego - ocenia Marek Zając.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1026.09.2012, 11:07

"Nałęcz: Nie życzę sobie, aby PiS szedł w marszu z hasłem skopiowanym z niemieckiego nazizmu"

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,...

  • Strona
  • 1

Katalog firm