ilość usunietych wpisów pokazuje jak wysoko niedosięgalny jest wysilek intelektualny wpisu poważnego i na temat,
te kilka osób komentujących merytorycznie w zderzeniu z pozostałymi dają poczucie, że nie wszystko jeszcze przepadło, że wciąż żyję w świecie ludzi myślących, ludzi z sumieniem i sercem..
ale przerażony jestem jak temat dotyczący katastrofy i śmierci ludzi może być przyczynkiem otwarcia na ościerz drzwi klozetów intelektualnych tych wszystkich, dla których żyć oznacza szkodzić...
O jakiej wolnosci słowa piszesz?
O tej wolnosci która jest kłamstwem i pozwala prowadzic krótkowzrocznych polaków tych samych ktorzy nie pamietają zadnych afer juz po kilku miesiacach? O tej prawdzie ktora za sprawa tv nie jest odswiezana?
Sukces tego rządu RP polega jedyni na zwyciestwie z dopalaczami i zakazem palenia w knajpach?
To tylko widzicie
Eloktorat PO
temat stał się ciekawym studium satysfakcji jaka może sprawiać złośliwość, agresja, zagubienie intelektualne...
w ostrym świetle widać jak można cieszyć się dysfunkcjami, jak można lubić własną głupotę, jak można się do niej przywiązać i jak ciężko ją zostawić...
gdyby ktoś zapytał czy jestem zaskoczony szczerze przyznam że nie i nawet ze zdziwieniem odnotowałem brak wynurzeń w tym temacie czołowych wszak "emitowych intelektualystów"
coś mi mówi jednak że ich czas jeszcze nadejdzie chyba że zdejmę temat..
powtórzę nie jestem zaskoczony wszak czytam tych ludzi już sześć albo i siedem lat...