Za to dziś masakra!!! Wszyscy znajomi wokoło przez tydzień będą jeść ryby.
72 makrele, rdzawiec i dogfish.
Łowiłem tak jak wczoraj - Hellensburg. Do Gourock już więcej nie pojadę. Pijane watahy pseudo wędkarzy, Polaków, mogą zniechęcić do wszystkiego. Pobite butelki, rzyganie, kąpiel w morzu - to tylko niewielki wycinek polskiej prezentacji.
I to akrobatyczne czepianie się płotu odgradzającego budowę: małpy, dosłownie małpy.
mozesz zasiasc nad woda bez permintu ale jedz w piatek przed poludniem bo pozniej jest bardzo trodno o dobra miejscowke z namiotem,prawa strona jest praktycznie cala ogrodzona wiec jedz odrazu na lewy brzeg ok 7-8mil wzdloz lini brzegowej,powinienes spokojnie cos dla siebie wyszukac.Acha i pamietaj zeby miec przy sobie kilka drobnych na permint.powodzenia
sorki rivan niebylo mnie troche malo czasu,jak jedziesz od ediego pierwszy zjazd jest na pitlochry centrum i zaraz potem jest kolejny slimakiem pod most ciupiesz caly czas prosto wzdloz lini brzegowej na poczatku zalewu dobre miejsca na wegorze a dopiero pozniej po ok 7-9mi lzalew jest szeroki i mozna trafic naprawde doza rybe
No to podzielmy się miejscówkami,gdzie jakie ryby i jak tam z permitami.Wiem,że są tacy,co za cholere się nie podzielą swoimi miejscami,mimo że łowi tam setka innych wędkarzy,ale to już nie mój problem.W kwestii zabierania ryb...każdy robi jak chce,osobista sprawa.