ja mam juz drugi samochod od clarka!pierwsze samochody kupowalem od prywatnych osob,lubie kiedy pisza 'nic nie stuka, nic nie puka', a jedziesz 100km/h a samochod skreca w lewo:) niestety, nie wrocisz juz do poprzedniego wlasciciela z reklamacja.co z tego,ze biora prowizje, przeciez o to w tym chodzi,ale nie kupujesz kota w worku z podbiajanymi u kolegi-mechanika serwisami!
No tak,typowe snuc spiskowe teorie.Zapewne wszystkie naprawy sa przeprowadzane u kolegi w stodole.Raczej sadze ,ze arnold clark to wybawienie dla ludzi ubogich.Raty weryfikacje to nie dla mnie.Mam gotowke i kupuje.Podpicowane T-CUT-em uta o zawyzonych cenach spalacne w ratach z procentem.Podwojny koszt ktorego nie zrekompensuje nawet udzielone na rok ubezpieczenie.To nie dla mnie.Ale jak ktos lubi przeplacac, chlubiac sie tym,ze ma nic nie warta gwarancjie to juz jego sprawa.
@kier, nie ma co dyskutowac skrajnych przypadkow - bo sa i okazje cuda kupione prywatnie jak i mroczne koszmary kupione od dealera - wszystko opiera sie na koszcie ryzyka - kupujac od dealera placisz tzw. premium - ale za to jesli scenariusz okaze sie ten mniej optymistyczny, to w odroznieniu od prywatnej tranzakcji masz dalsze opcje i nie zostajesz na lodzie z pustym portfelem.
Hej.
Czy ktoś z Was wie jak to jest z używanymi samochodami u Arnolda Clarka?
Kupowaliscie?