templariusz
#419 | Dziś - 00:27
ucze samoobrony wu shu tai chi chi qung hun gar style wewneczne i zewneczne ale ja ucze nie jestem instruktorem jestem nauczycielem /mistrzem/
pisac sie naucz najpierw a potem "miszczuj" ;))
btw to jest jeden z guardians mojego stylu, od ktorego ja sie ucze http://www.laugar.co.uk/Sifu%20Stev...
a to jest mistrz http://www.laugar.co.uk/Master%20Je...
no i gdzie tobie do nich dzieciaku...
Crystal
#418 | Wczoraj - 00:16
...Czy pomysl muay-thai w Edynburgu to maja miec charakter prawdziwych treningow muay-thai czy takich z bajery na spelanie kalorii i wyrobienie kondycji jak na Wyspach wszedzie ucza? :)
Wielka Brytania jest drugim najlepszym krajem w Muay Thai na swiecie, zaraz po tajlandii. Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze "wszedzie na wyspach ucza bajery na spalanie kalorii i wyrobienie kondycji".
Dobrze napisane: "narazie :)". Wierzymy, że następnym razem przywieziesz pas z Anglii :)
Uprasza się szanownego templariusza do założenia własnego tematu w dziale Glasgow lub gdzies indziej bo to jest temat ludzi z "wewnącz" grupy a ty piszesz o czymś kompletnie "zewnęcznym". Chcesz znaleźć ludzi do trenowania to sie postaraj, nie można podchodzic do tego tak, że "no wlasnie nie ma ludzi chcacych sie uczyc prawdziwej sztuki niestety". Jeśli sam sie nie postarasz o znalezienie chętnych to nikt Ci w tym nie pomoże. Life is brutal.
LucjanKapusta
#427 | Dziś - 11:11
Uprasza się szanownego templariusza do założenia własnego tematu w dziale Glasgow lub gdzies indziej bo to jest temat ludzi z "wewnącz" grupy a ty piszesz o czymś kompletnie "zewnęcznym". Chcesz znaleźć ludzi do trenowania to sie postaraj, nie można podchodzic do tego tak, że "no wlasnie nie ma ludzi chcacych sie uczyc prawdziwej sztuki niestety". Jeśli sam sie nie postarasz o znalezienie chętnych to nikt Ci w tym nie pomoże. Life is brutal.
W dziesiatke.
LucjanKapusta
#427 | Dziś - 11:11
Uprasza się szanownego templariusza do założenia własnego tematu w dziale Glasgow lub gdzies indziej bo to jest temat ludzi z "wewnącz" grupy a ty piszesz o czymś kompletnie "zewnęcznym". Chcesz znaleźć ludzi do trenowania to sie postaraj, nie można podchodzic do tego tak, że "no wlasnie nie ma ludzi chcacych sie uczyc prawdziwej sztuki niestety". Jeśli sam sie nie postarasz o znalezienie chętnych to nikt Ci w tym nie pomoże. Life is brutal.
W dziesiatke.
pewnie tak bylo, na siłowni gdzie ja ćwiczę są dwie "klasy" bokserskie, jedna prowadzona przez amatora który pojęcia o boksowaniu nie ma a druga nastawiona tylko na spalanie fatu. W tej drugiej trenerka nie ma pojęcia co to technika lub poprostu jej nie zależy aby ludzi dobrze nauczać.
A u Adriana nie ma opierdalania, zawsze podejdzie, poprawi, pomoże, na każde pytanie odpowie. A jeśli chodzi i cieżkość treningu to sporo zależy od Ciebie, ile z siebie dasz.
Może trochę odejdę od tematu, ale po wizycie na (niestety, jak dotychczas tylko jednym) treningu, temat treningów prowadzonych przez Adriana jest jedynym jaki śledzę tutaj na emito, więc podzielę się tutaj swoim spostrzeżeniem.
Oczywiście atrakcyjność treningów zależy głównie od trenera i jego profesjonalnego podejścia do sprawy, co sądząc po satysfakcji uczestników, Adrian wykonuje świetnie. Co jednak warto zauważyć to rola jaką wykonują wszyscy uczniowie Adriana poza salką na której przelewają poty. Czytając wypowiedzi jestem czasem bardzo zaskoczony, że to Polak tak reklamuje, wspiera i pomaga drugiemu Polakowi, chociażby przez udzielanie praktycznych informacji nowym uczestnikom forum podczas nieobecności naszego Mistrza. Z doświadczenia wiem, że nasi rodacy za granicą nie zawsze bywają pomocni, a często samo niezaszkodzenie, czy nie podłożenie nogi już jest sukcesem.
To co robi Adrian to nie tylko suche treningi gdzie grupa facetów (i dziewczyn chyba też) ma okazje do prymitywnego wyżycia się. Wygląda to na stworzenie zwartej społeczności, w której każdy chce nauczyć się czegoś nowego ale i dać coś wartościowego od siebie. Nie wiem czy dobrze udało mi się odziać w słowa to co chciałem przekazać :)
Chciałbym powiedzieć tylko, że jako młody Polak, który już parę lat spędził poza granicami kraju, po prostu cieszę się widząc jak nasi rodacy potrafią się zorganizować żeby razem spędzić czas, nie na tylko na tzw 'piwie' czy co gorsza, czymś co wszystkim nam jako Polakom przyniosłoby wstyd, tylko na czymś zdrowym, pożytecznym i przynoszącym radość wszystkim, którzy są tym pochłonięci, a przy tym nieszkodzeniu nikomu z zewnątrz. Może poza wyjątkiem 'dentysty', bo ostatnio taki podobno sieje strach wśród naszych karateków :P
Miło się czyta, jak dużą radość dają takie spotkania i napędza to tylko motywację do odwiedzin i przekonania się na własnej skórze co tam się takiego ciekawego dzieje :)
Mam nadzieję, że uda mi się zaliczyć parę treningów już wkrótce, bo wspomnienia z tego jednego, pomimo zarąbistego bólu nogi są bardzo pozytywne.
PS. A noga bolała bo Adrian kopać kazał :P
Pozdro hej!
Dejvid_Scott
#434 | Dziś - 12:49
...Chciałbym powiedzieć tylko, że jako młody Polak, który już parę lat spędził poza granicami kraju, po prostu cieszę się widząc jak nasi rodacy potrafią się zorganizować żeby razem spędzić czas, nie na tylko na tzw 'piwie' czy co gorsza, czymś co wszystkim nam jako Polakom przyniosłoby wstyd, tylko na czymś zdrowym, pożytecznym i przynoszącym radość wszystkim, którzy są tym pochłonięci, a przy tym nieszkodzeniu nikomu z zewnątrz. Może poza wyjątkiem 'dentysty', bo ostatnio taki podobno sieje strach wśród naszych karateków :P
Hahaha :) Dentysta staje sie slawny :)
Crystal
#432 | Dziś - 01:00
jezeli Wielka Brytania jest zaraz po Tajlandii to ja chyba trafilam na jakies chujowe treningi :/
Mozliwe, ze tak wlasnie bylo. Sa w UK kluby na naprawde swiatowym poziomie i instruktorzy od ktorych mozna sie duzo nauczyc, ale nie brakuje tez szkol, ktorym zalezy tylko na przyciagnieciu grubaskow, utwierdzeniu ich w przekonaniu, ze machanie rekoma, ktore wykonuja to muay thai i zgarnieciu kasy.
Czytajac co piszecie o treningach ciesze sie, ze jestescie zadowoleni. Zawsze staram sie z entuzjazmem podchodzic do treningu, i chociaz czasami ktos dziala mi na nerwy ;/, albo nozka po walce boli i technik nie mozna pokazywac, to staram sie tego nie okazywac i robic tak, zeby kazdy byl zadowolony.
tak! trafilam na treningi do typa, ktory proweadzil trening siedzac przed laptopem i puszczajac nam kombinacje z plyty CD(WIERZYCIE!?). W dodatku w ciagu godziny treningu zdarzyl poprowadzic rozgrzewke, cwiczenia wzmacniajace, walke z cieniem, pady i sparing! po prostu szok. Na grupie zaawansowanej cwiczylam z typem, ktory nie wiedzial jak trzyma sie pady, nie wspominajac, ze ow trener wyslal na walke Polaka, ktory po pierwsze byl overweight, nie kopnal wyzej niz bodykick i dostawal zadyszki po rozgrzewce, hahaha oczywiscie przegral walke, co bylo od poczatku oczywiste, ale opowiadal kolegom, ktorzy nie maja zielonego pojecia o tajskim, ze przegral na punkty, dlatego, ze nie jest stad!!! LOL
witam, prowadze treningi muay thai dla Polonii w Glasgow i myslalem ze moznaby cos podobnego zobic w Edim. bylby ktos zainteresowany???
jesli tak, pisac na meila [email protected] lub na profil na nk ADRIAN WEDOLOWSKI