Lezy hipopotam w nilu......upal straszny....lezy po szyje w wodzie....goraco...przewraca sie na drugi bok bo juz go wszystko boli, ale lezy bo upal....i tak caly dzien....bo upal...i wreszcie przychodzi do niego syn hipopotamek i mowi...-tata napraw mi rower- a tata na to - no wez kurwa rzuc teraz wszystko i napraw mu rower, no !
zamkneli czubka w szpitalu...siedzi jakis czas, ale zaczal sie nudzic i wyjrzal przez okno. I zauwazyl ogrodnika.....-Panie, co pan tam robi?- pyta czubek. Nawoze truskawki-odpowiada ogrodnik.....- Aha...mowi czubek ale zastanawia sie o co chodzi.....I pyta jeszcze raz...- Panie, co pan tam robi? Ale niech mi pan powie tak, zebym zrozumial....Ogrodnik odpowiada - Posypuje truskawki gownem... Czubek: Aha...a ja posypywalem cukrem...ale jestem pierdolniety !!
Ktoś mi ukradł rower - skarży się biskupowi Rydzyk. - Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do 'nie kradnij' jeden z parafian na pewno się zaczerwieni. Kiedy w poniedziałek biskup spotkał się z Rydzykiem i spytał: - Czy wyjaśniła się sprawa z rowerem? - Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do 'nie cudzołóż', przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...
Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i Rydzyk. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, los chciał, że takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta:- Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, część ciała kobiety, na pięć liter, pierwsza "p", ostatnia "a".- Pięta - odpowiada chłopak.- Eeee... czy ktoś z państwa ma gu
Jedzie Ami, Rusek, Niemiec i Turek w jednym przedziale.No i zaczynają sie popisy który ma lepiej.Ami zaczyna:- Nasz kraj jest tak bogaty ze możemy sobie na wszystko pozwolić... Wstał otworzył okno i srrrru cały plik dolców przez okno.Rusek popatrzył chwilę, podumał, i mówi- W naszym to my też mamy wszystkiego w bród. Wstał, wyciągnął spod ławki skrzynkę wódki i jeb przez okno.Na to Niemiec zaczyna mówić:- No, my mamy też od cholery... nie dokończył, bo zrywa się z siedzenia Turek i krzyczy:- Nie! Proszę, nie!
Na granicę polską przyjeżdża David Coperfield, celnik pyta:- Czym się pan zajmuje?- Jestem iluzjonistą.- A co to takiego?- A pokaże:Przykrył swojego merca płachtą, zamachał rekami, zdjął płachtę, a tu stoi BMW.Celnik na to łeee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?- No widzę. Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach: a teraz to już jest tir z groszkiem!
Spotyka się Beduin na pustyni z białym. Biały ma papugę na ramieniu, a Beduin węża wokół szyi.- Te, biały... - mówi Beduin - coś ty za jeden?A on mu: - Polak.- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie w tej Polsce.- A napijemy się od czasu do czasu- A napijesz się jednego?- A napiję!- Ale wiesz, to taki ciepły, mocny bimberek, z bukłaka...- Dawaj!Wypił jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:- A drugiego wypijesz?- Wypiję!Nalał. Polak wypił i nic.- A trzeciego wypijesz?- Wypiję!Nalał. Polak wypił i tylko rękawem otarł gębę...- A czwartego!?Wtedy odzywa się zniecierpliwiona papuga Polaka:- I czwartego, i piątego, i szóstego też, i wpierdol dostaniesz i tego robaka Ci zjemy
Spotykają sie Amerykanin i Rosjanin i wdają się w rozmowę:- Ja mam 3 samochody w domu, pierwszy do pracy, drugi na zakupy i podróże, a trzecim jeżdzę do sąsiadów - mówi Amerykanin.Na co Rosjanin rzecze:- Ja mam 2 samochody w domu, pierwszy do pracy, a drugi na zakupy i podróże.- A czym do sąsiadów jeździcie? - pyta Amerykanin.- A do sąsiadów to my jeździmy czołgami
Tratwa płynie, a na niej czterech rozbitków: Niemiec, Polak, Rosjanin oraz Murzyn. Po pewnym czasie zaczęło kończyć się im jedzenie, więc postanowili wyrzucić Murzyna za burtę. Niemiec doszedł do wniosku, że to nie jest fair, więc wymyślił konkurs. Kto nie odpowie na pytanie ten wylatuje za burtę. Zadał pytanie Polakowi:- Kiedy zrzucono bombę na Nagasaki?- 1945 r.- Ok, zostajeszPytanie do Rosjanina:- Ile osób zginęło ?- 60 tys.- Ok, zostajesz.Do Murzyna:- Nazwiska!
Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Rusek. Założyli się o to, kto jest szybszym złodziejem.Niemiec mówi:- Dajcie mi dwadzieścia sekund i zgaście światło.Po dwudziestu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle niemiec oddaje im zegarki.Rusek mówi:- Dajcie mi dziesięć sekund i zgaście światło.Po dziesięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle rusek oddaje im kalesony.Polak mówi:- Dajcie mi pięć sekund i zgaście światło.Po pięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:- Panowie koniec jazdy, ktoś nam zakosił lokomotywę
Polak, Ruski i Niemiec założyli się, który z nich dalej rzuci pługiem.Sędzią miał być diabeł. Polak rzucił jako pierwszy i uzyskał wynik 100 metrów.Niemiec rzucał jako drugi i uzyskał wynik 150 metrów.Trzeci-Rosjanin rzucił na odległość 500 metrów, już się zaczął cieszyć zwycięstwem, jednak diabeł mówi: -Zwyciężył Niemiec przed Polakiem. Ruski zdyskwalifikowany, bo rzucił pług razem z traktorem.
Idzie Polak , Niemiec i Rusek ... przez pustynie i zachciało im sie pić .. nagle pojawia im sie diabeł i mówi, że dostaną się napić jeżeli w sumie będą mieli 100 cm kutasa .. polak wyciąga .. 50 cm .. Niemiec 49 cm , a Rusek szuka ...i wyciąga 1 cm idą dalej .. i Polak mówi: -dobrze, że miałem 50 cm .. Niemiec mówi -dobrze że miałem 49 cm ... a Rusek mówi: -dobrze, że mi stanął :) ..
Polak, Rusek i Niemiec chcieli przejść granicę, ale zatrzymał ich diabeł i mówi: - nie przepuszcze was, póki ktoś nie rozśmieszy mojego konia. Wtenczas Niemiec mówi, że pójdzie pierwszy .... podchodzi do tego konia i stroi różne miny, a koń nic. Przyszedł zawiedziony .... Na to Rusek, że jemu napewno się uda. Poszedł powygłupiał się, ale i tak nie poskutkowało. No to podszedł Polak do tego konia powiedział mu coś do ucha i koń zaczął się śmiać .. Na to diabeł, możecie przejść .. Przyszła pora, że chcieli wrócić przez granicę i znowu zatrzymał ich diabeł i mówi: - przepuszcze was, jeżeli ktoś sprawi, żeby ten koń przestał się śmiać, bo od tamtej pory to tylko się śmieje. Poszli Rusek z Niemcem pośpiewali jakieś pieśni żałobne, ale koń nadal się śmiał. Poszedł Polak chwile tam postał i koń przestał się śmiać. Wtedy diabeł wziął Polaka i się pyta: - Polak, coś ty temu koniowi zrobił, że najpierw zaczął się śmiać, a teraz tak nagle przestał ??? Na to Polak: - to było bardzo proste, w pierwszą stronę powiedziałem mu, że mam większego penisa od niego .. - a w drugą ?? -pokazałem mu.
Lecą samolotem Polak, Rusek, Niemiec i Chińczyk. Lecą nad Chinami, Chińczyk mówi: -My mamy tyle tego ryżu, że wykarmimy cały naród i jeszcze zostanie. Przelatują nad Rosją Rusek, mówi: -A my mamy taką flagę, że pokryje cały kraj jeszcze zostanie. Na terytorium Niemieckim Niemiec mówi: -A my mamy tyle chełmów, że okryjemy głowę każdego Niemca i jeszcze zostanie. Są nad Polską i polak myśli co powiedzieć? Wreszcie mówi: -A my mamy takiego orła co zje ten ryż, nasra w te chełmy a tą flagą to se dupe wytrze.
Diabeł zwołał Polaka, Ruska i Niemca i mówi: - Każdy z was dostanie do tresury małego pieska i zostanie z nim zamknięty w pokoju. Za miesiąc wrócę i sprawdzę, jak wam poszło. Ten kto najlepiej wytresuje pieska dostanie bogactwa jakie sobie tylko wymarzy... Po miesiącu wraca i sprawdza: Wchodzi do Niemca, a ten sadza pieska przy perkusji, a piesek odwala na niej solówkę jakiej jeszcze świat nie widział. Wchodzi do Ruska, ten daje pieskowi harmoszkę, a ten jak nie zacznie grać i wywijać kozaczoki. Wchodzi do Polaka, a on siedzi w kącie a w drugim kącie siedzi trzęsący się i wychudzony piesek. Diabeł pyta zaskoczony: - Ej Polak! Wytresowałeś psa? - Wytresowałem... - No to pokaż co on potrafi...! Polak spokojnie wyciąga jabłko z kieszeni i zaczyna je wolno wycierać. Piesek patrzy na niego i trzęsącym się głosem mówi: - Daj gryza ... Krzysiu...!!!
PRZYCHODZI GRUPA INDIAN DO RESTAURACJI, A KELNER PYTA:
- DO YOU HAVE A RESERVATION ??????????
PROSZE O INNE Z GIERKAMI SLOWNYMI (PUNS) - NA PEWNO ZNACIE TEGO DUZO.
LET'S GET READY TO RUMBLE!!!!!!!!!!!!!!