Stoi autostopowicz na drodze. Zatrzymuje sie LUBLIN z plandeka. Autostopowicz wsiada a LUBLIN jak to LUBLIN z leciutkim halasem rusza w droge. Jednak po niedlugim czasie woz zaczyna zauwazalnie tracic moc i predkosc. Jedzie coraz ciezej i ciezej, z coraz to wiekszym wysilkiem pokonuje wzniesienia, w koncu z rozdzierajacym jekiem zatrzymuje sie. Autostopowicz, doswiadczony zapewne i obeznany w mozliwosciach wytworow naszej motoryzacji, zrezygnowany zbiera graty i zabiera sie do wysiadki.
- Dokad ? - pyta kierowca.
- No przeciez sie zepsul. Pewnie nie ruszy pan przez pare godzin, a mnie nie chce sie czekac. Zlapie cos innego.
- Siedz. Za moment pojedziemy.
Zdziwiony lecz zarazem zaciekawiony autostopowicz zostaje i obserwuje wyczyny kierowcy - niepoprawnego optymisty. Ten natomiast, zamiast wzorem wszystkich wlascicieli LUBLINOW otworzyc maske, zaczac klac na czym swiat stoi, bierze lom, udaje sie na tyl samochodu i zaczyna niemozliwie walic w plandeke. Po chwili na oczach zszokowanego pasazera wsiada, uruchamia silnik i....... rusza.
Podobna sytuacja powtarza sie kilkukrotnie w czasie niedlugiej podrozy.
Docieraja wreszcie na miejsce, autostopowicz wysiada, grzecznie dziekuje za podwiezienie. Nie moze jednak wytrzymac z ciekawosci i pyta:
- Wie pan, jezdze juz autostopem kilka lat i jeszcze nigdy nie widzialem tak osobliwej a zarazem skutecznej metody naprawy samochodow. Czy to ma zastosowanie tylko w LUBLINACH czy rowniez w innych markach?
- E... tam panie - odpowiada grzecznie kierowca - ten samochod wcale nam sie nie psul po drodze.
- No to co to bylo.
- Panie, jechalismy LUBLINEM, tak?
- No....tak.
- Wie pan ile to cudo ma ladownosci?
- No.... z poltorej tony?
- No wlasnie, a mnie ta k....... moj szef kazal przewiezc 6 pierdolonych ton kanarkow. To jak to ma jechac? Cztery i pol tony musi latac, nie!!!!!
spotkalo sie dwoch lumpkow-pijaczkow,obaj na bani,jeden chwali sie drugiemu:-a wiesz,ze mam w domu zegar z kukulka?-niemozliwe,jestes bidak,nie masz nic!-chodz do mnie to zobaczysz!w mieszkaniu bieda z nedza,pusto,brudno,gosc wysmiewa sie z gospodarza:-klamczuch, oszust!gospodarz wali w tym momencie w grzejnik metalowa rurka,a zza sciany slychac:-kuu,kuu,kuu,kuu,ku..wa,trzecia nad ranem,a Ty gnojku znowu piles!
There was an accident on the construction site one day. A man fellfrom the 40th story. Needless to say, he was a mess. "Hey," theforeman said, "anyone know this guys full name? What about any uniquescars, tatoos, etc?" "Yeah" this polish guy says "He had two rectums." "How'd you know?" the foreman asks. "Well, he, my buddy and me went to this bar every day after work fora beer and the bartender kept saying 'Shit, here comes that niggerwith the two assholes'".
Jak uprawiają sex? Bankier - na raty Listonosz - dochodzi szybko Inżynier - zgodnie z planem Alpinista - zawsze na górze Polityk - kończy na obietnicach Policjant - twardą pałką z kajdankami Szachista - bije konia nawet przy królowej Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito Dżokej - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza, gdy jest głęboko Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić Golfista - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom.
Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY,podczas którego stosunki nowożeńców odbywają się często i wróżnych miejscach, np. w kuchni, w gościnnym, na podłodze, w wannie itd.
Następnie przychodzi etap zwany SEKS SYPIALNIANY,podczas którego stosunki płciowe odbywają się regularnie i jaksama nazwa wskazuje, w sypialni.
Z czasem, nieubłaganie pojawia się trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM.Podczas tego etapu małżonkowie mijają się sporadycznie wprzedpokoju mówiąc:Pierdol się!!!!
Pimpek (25-07-2006 17:02)Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW:>>> - Dokumenciki proszę.>>> - Nie mam dokumencików.>>> - Aha, bez dokumencików jeździmy?>>> - Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień>>> na wyrobienie nowych... - broni się dresiarz.>>> Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Obchodzi>>> samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:>>> - No proszę, jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?>>> - A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie>>> na zarejestrowanie - kierowca podaje policjantowi dokument.>>> Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...>>> Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.>>> - A to co!?>>> - A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi>>> dokument.>>> Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...>>> - No, akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok.>>> - Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy>>> Świętego Jana w Krakowie - dresiarz podaje policjantowi dokument.>>> Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...>>> Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś .... i pyta triumfalnie:>>> - A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!>>> Dresiarz podaje mu dokument:>>> - Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka
i znowu a fuuuu
Niedoświadczony Uncle znalazł się z laską w sypialni. Przejęty sytuacją Uncle dzwoni do ojca:- Tato, ratuj, co mam robić?!- Rozbierz się i wejdź do łóżka.Uncle posłuchał polecenia ojca. Stremowana dziewczyna nie wiedziała jak ma na to zareagować, więc zadzwoniła do matki:- Rozbierz się i połóż się obok niego – brzmiała rada. Uncle znów zadzwonił do ojca.- Teraz synu popatrz na nią uważnie, a potem wprowadź najtwardszą część swego ciała tam, gdzie kobiety sikają.Po chwili dziewczyna dzwoni do matki:- Mamo, nie wiem co mam robić! On właśnie wkłada głowę do klozetu!
Do autobusu wsiada Uncle i baseballem i zaczyna demolować Szkocki bus. Nagle podchodzi do zakonnicy i mówi:- Zgwałce Cię.Zakonnica zadezorientowana wysiada na najbliższym przystanku. Nagle wchodzi kanar i podchodzi do Uncle mówiąc: - Bilecik prosze. - Nie mam bo ja nie miałem zamiaru jechac tym autobusem ja tylko wsiadłem tu żeby zgwałcić tą zakonniece.- Tą co przed chwilą wysiadła? - Tak.- Ona jest taka pobożna, że każdego wieczora o północy chodzi po cmentarzu, tam możesz ją zgwałcić.- To ja tak zrobie!! Uncle widząc zakonnice idącą po cmentarzu założył na siebie prześcieradło i schował się za nagrobkiem. Nagle wybiegł i zakonnica pyta się go: - Kim jesteś? - Bogiem.- Boże co moge dla ciebie zrobić?- Oddaj mi się! - Dobrze. Ale od tyłu,bo muszę zostac dziewicą.- Dobrze. Po wszyszystkim Uncle zdejmuje z siebie prześcieradło mówi:- Ha Ha!! To ja Uncle!!Zakonnica zdejmuje habit i mówi:- Ha Ha!! To ja kanar!!
Uncle przyjechał do Szkocji i współlokator oprowadza go po mieszkaniu. Kolega oprowadza go po budynku i tłumaczy:- Tu jest kaplica, możesz modlić się w niej we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Tu jest kuchnia możesz z niej korzystać we wszystkie dni, ale oprócz czwartku. Tu jest łazienka, możesz brac prysznic we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Tu jest salon, możesz posiedzieć lub pograć z innymi w jakąś grę we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Chodzą tak i chodzą. Chłopak jest coraz bardziej zadowolony. W końcu wchodzą do małego pokoju ze stojącą na środku szafą, z której wystaje goły tyłek. Kolega tlumaczy: - Jak zachce ci się sexu to możesz przyjść do tego pokoju i sobie ulżyć we wszystkie dni oprócz czwartku. Ucieszony Uncle mówi:- No dobrze wszystko super, ale co z tym czwartkiem? Dlaczego nic nie moge robić w czwartek? - A, bo widzisz w czwartek ty masz dyżur w szafie.
PRZYCHODZI GRUPA INDIAN DO RESTAURACJI, A KELNER PYTA:
- DO YOU HAVE A RESERVATION ??????????
PROSZE O INNE Z GIERKAMI SLOWNYMI (PUNS) - NA PEWNO ZNACIE TEGO DUZO.
LET'S GET READY TO RUMBLE!!!!!!!!!!!!!!