"Tears in heaven" jest swietnym wyborem. Mam nadzieje tylko, ze nie znienawidze tej piosenki, bo od dwoch dni bez przerwy chodzi mi po glowie:D Jesli ktos moglby zrebootowac moj dysk, bylbym wdzieczny, bo czy chce, czy nie, non stop slysze slowa tej piosenki. A koncowe solo jest cudowne:) Pozdro melomaniacy:)
Pawel Bejger
#180 | 10.02.10, 14:43
Widze Dyzio ze wystosowales istny APEL O POMOC!!!;D:D;D ale to prawda;D jesli grasz na basie, klawiszach albo garach to daj znac nam tutaj co nieco;D nikt Cie tu nie zje;D
-Badz jesli dobrze gotujesz:D
A co do raz dwa trzy, fajna jest ta melodyjka, ktora przewija sie przez caly kawalek
Chetnych nie brakuje;)
Mam pomysl na poczatek kazdego spotkania. Kazdy z nas z pewnoscia zna mnostwo prostych piosenek o zartobliwej tematyce. Piosenek z jajem. Jesli jakies znacie, mozemy przeciez smialo poswiecic 5-10 minut na kazdej probie, zeby sie rozgrzac i razem pograc i pospiewac. Z racji tego, ze nie sa to jakies"glebsze" nuty, nie wymagaja tez wiekszego skupienia sie, a niektorzy wciaz maja problemy ze sresem na samym poczatku prob. Jesli zagramy jedna piosenke na sam poczatek tylko po to, zeby rozgrzac palce i nasze gardla, potem powinno pojsc lepiej z czyms powazniejszym. Nasze morale wzrosnie i bedziemy mieli powod do smiechu.
Jutro mozemy sprobowac "piosenke o komarze", trwa 2 minuty i zawiera 3 akordy. Znajac Wasz zapal i talent bydlaki, pewnie zaimprowizujecie jakas solowke;)
No i wypadaloby pomyslec o takich biedakach jak Olcia, ktora jest chetna do gry, ale godziny pracy jej nie pozwalaja z nami sie spotkac. Moze odwiedzimy jej szefa z baseballem?:D
#191 olccia ... z chęcią zostanę dzisiaj dłużej i pogram sobie bo to dla mnie czysta przyjemność :) ... zresztą pomiędzy mną a Pawłem zostało to już zdaje się uzgodnione ;)
#194
Piotrek ! Jasne że tak ! Poczekajmy aż Paweł dojdzie do siebie po wczorajszym karaoke ;)))) i się odezwie na jemito ;)
#192 ,#193
ps.chłopaki .... pssss ... cicho sza ....bo nam się dziewczyna jeszcze wystraszy ;)))
Dyzio dzieki za te cieple slowa:D ja juz wsrod zywych na szczescie a na karaoke to nawet fajno bylo:D
Piotre strzala:D fajnie ze sie odezwales:D jesli masz czas i checi to zapraszam dzis o 14 pod Asde na Slateford:D daj tylko znac jak duzy sprzet masz:D (oczywiscie nie zrozum mnie zle:D:D:D) - i napisz czy jestes zainteresowany dluzyszym graniem czy tylko tak for fun:D pozdro miszczu:D
Proba byla swietna:D
Zwlaszcza godzina improwizacji!. Mam nadzieje, ze za tydzien pogramy dluzej i w wiekszym skladzie.
Odnosnie "tears in heaven" Claptona, oto lokacja z (wedlug mnie) poprawnymi tabami do piosenki. Nie zwracajcie uwagi na pierwsza wersje, zbyt duzo mi tam nie pasuje. Trzeciej nawety nie sprawdzalem, za to druga, oznaczona jako koncertowka, to wlasnie te nuty, o ktore pytaliscie. Sprawdzcie, milo byloby zagrac to w komplecie w nastepna sobote;)
Pozdrawiam:)
http://www.fretplay.com/tabs/c/clap...
PS: to chyba najlepszy portal z tabami, na jaki trafilem. Z reguly ludzie wrzucaja tu poprawne nuty, zwracajac uwage na wszystkie bendy, hammer on/offy, slajdy. Rzadko zdarzylo mi sie trafic tutaj na cos, co kompletnie nie pasowaloby do granej piosenki.
Na nastepna sobote przygotuje tez Pink Floydow...
"Wish you were here"
Wbrew pozorom nie jest strasznie trudna...Pierwszy kawalek grany jest na gitarze elektrycznej z lekka basowa dystorcja, nastepnie solowka na gitare akustyczna, badz elektryczna z dobrym efektem akustycznym i dwie gitary akustyczne moga spokojnie poradzic sobie z motywem przewodnim. Pare chwytow, ktore z reguly powtarzaja sie w calej piosence, jedyny problem moze byc z rytmika, bo nie jest to "rytmicznie" stabilny kawalek. Uwazam jednak, ze dla tego klasyka warto sprobowac. Piosenka wbrew pozorom swietnie moze tez byc zaspiewana przez kobiete, znam nawet dobry cover z filmu "Lords of dogtown". Dodam, ze piosenka pasuje do mojej tonacji, wiec smialo moge zaspiewac:D Co wy na to? Jesli sie piszecie, wrzuce Wam taby, chwyty...whatever:P
no i proszę ...:) już mamy linka ;) thx Mati
fakt...dzisiejsza próba była super ale to też wynika z faktu że wszyscy lubimy poimprowizować ;)
myślę ze to z improwizacji powinny rodzić się nowe kawałki ... gdybym grał lepiej,to inaczej mógł bym podejść do sprawy...jednak po tylu latach grania widzę że o wielu sprawach związanych z "szarpaniem druta" na gitarze nie mam pojęcia...
mam nadzieję ze za jakiś czas...będziesz grał o niebo lepiej ode mnie... widząc Twój zapał życze Ci tego i nie poddawaj się ... nawet wtedy,jak Ci gitara na pół pęknie !
pozdrawiam Was wszystkich i 3majcie sie ciepło ! hej !
Kierownik domu kultury tez chcialby powiedziec ze proba byla naprawde odlotowa:D szczegolnie ta improwizacja ( to chyba po tym Zywcu;D)
Dyzio nie badz taki samokrytyczny:D mowisz tak jakbys chcial odejsc:D to obniza morale:D;D:D
Wish you were here mowicie hmmm??? nie gralem tego nigdy jeszcze bo to nie latwe ale sprobowac mozna:D tylko ze na razie nie dawajmy za duzo do pieca;D skupmy sie na Claptonie i Raz Dwa Trzy bo ostatnio bylo z tym niezle:D
i mam taka cicha nadzieje ze w koncu sie risotto pojaw:D
Mniam:D
Fakt, nauczmy sie Claptona wpierw. Swoja droga dowiedzialem sie genezy piosenki.
Otoz Eric napisal ja dla swojego syna, ktory wypadl z okna kiedy byl malutki. Clapton byl tak zdruzgotany ta tragedia, ze rozmyslal nawet proby samobojcze. Musial go strasznie kochac, cala swoja sile jaka mu pozostala w sobie poswiecil na napisanie tej piosenki. Stad nawet slowa..."I must be strong and carry on, cause I know I don`t belong here in heaven" - wyjasniaja, ze podmiot liryczny musi wziasc sie w garsc, a nawet proba zabicia sie nie zblizylaby go do ukochanego synka, gdyz w zgodzie z wiara katolicka, samobojcy do nieba nie ida.
Wiec piosenka jest tym bardziej "glebsza" niz myslalem i sluszne, odloze "Wish you were here", ale obiecuje, ze totez kiedys zagramy:)
No wlasnie Dyzio, zabrzmiales jakbys w siebie nie wierzyl i rozmyslal cos:P
Wez nie strasz nawet, pokaze Wam w sobote czego mnie nauczyliscie:D:D
Pozdro:)
:)
Ani mi się śni ... od Was odchodzić ! :))) pisząc to co tam jest powyżej,miałem zupełnie co innego na myśli !
To małe nieporozumienie wynikło z błędnej interpretacji mych oślich myśli ;) Mati ...rozmyślam sobie coś ;) ... ale to nie ma związku z naszymi spotkaniami :) zapewniam że wszystko jest OK ! :)))
Tutaj wystosuję ponowny apel do perkusistów ( Piotrek - może jednak się do nas odezwiesz??? )
oraz
basistów - potrzebujemy basisty z własnym ;) sprzętem ;)
Hej;D jestem w Edynburgu od niedawna ale bardzo chcialbym stworzyc zespol muzyczny i zrobic czasem jakies jam session;D jakby to fajnie wyszlo to moze i nawet gdzeis zagrac w jakiejs knajpie;D jesli nie to uwazam ze i tak to fajny sposob zeby spedzic czas z ciekawymi ludzimi;D ja gram na gitarze, harmonijce i ucze sie na skrzypcach;D jak mnie poniesie to i spiewam;D:D:D jest ktos chetny zeby mnie wesprzec??