Dziecko kochane, znam to miasto jak własną kieszeń. Okolica to nie tylko 50 metrów wokół chałupy. Fakty nie kłamią: na słupach wiszą obrotowe kamery, które wzięły się tam na skutek wysokiej przestępczości w tym rejonie, nawet pomimo komisariatu odległego ledwie o kilkaset metrów. Jak napisałem: nikt nikogo nie morduje, ogólnie jest spokojnie, okolica powoli się cywilizuje, jednak wysoka przestepczość w tej okolicy (zwiazana z kradzieżami) oraz syfi brud dookoła to fakt.
Napisz do mnie na email [email protected]
Przecież tu sa wszyscy mądrzejsi na tym forum !
To standard housingowy- łatwo zmywalna wykładzina na korytarzach, ściany cienkie jak z papieru. Na zewnatrz domofon i skrzynki na listy. Krótka uliczka wyłożona czerwoną kostką, wysepka pośród oceanu patologii. Ja rozumiem, ze marioamb zachłystuje się widokiem z sięgającego podłogi okna livingu na wyłożony kostką zaułek, mieszka tam jednak ledwie tygodnie a nie lata i chyba guzik wie o tej okolicy albo bezmiar szczęścia przesłonił mu rzeczywistość. Z uliczki wyjeżdża się przez Niddrie Marischall Drive, dokładnie 50 metrów dalej znajduje się pierwszy, ogromny słup z obrotową kamerą- takie słupy umieszczono w Edynburgu tylko w jednej dzielnicy, właśnie na Niddrie. ;) gdzie indziej monitoring również istnieje, jednak jest bardziej dyskretny. ;) Gdyby wyjść z uliczki z drugiego jej końca, przejściem w stronę pętli "czternastki", 100 metrów dalej, na niedużym placu przy Niddrie House Avenue znajduje się kolejny słup. ;) Nikt ich nie stawiał tam przypadkowo, znajdują się dokładnie po obu wylotach Gulliver Street, nadmienię też, zę są to dwie z trzech kamer, jakie znalazły się na całym, naprawdę sporym osiedlu. Dwie z trzech- akurat w tym miejscu. ;) Aby było zabawniej, to jedno z niewielu miejsc w Szkocji, gdzie kamera zagląda ludziom do prywatnych ogródków. :D Jest to chyba niezbyt zgodne z przepisami (?) ;) ale dla Niddrie zrobiono wyjatek. ;) Naprzeciwko osiedla straszą porośnięte chaszczami fundamenty, które ostały się po wyburzonym Greendykes. Obok council za rządowe pieniądze buduje kolejnego, pieciopiętrowego molocha (buduje go Hart Builders), w sąsiedztwie którego nieduże osiedle postawił Castle Rock Edinvar (housing).
No ale marioamb nadal będzie koloryzował rzeczywistość zarzucając, że nigdy tam nie byłem. ;)
Kolejny raz zaznaczę, zę głów tam nie urywają, Gulliver Street to 150 metrów ciszy i spokoju, jednakże samo osiedle jest wylęgarnią wielu patologii, na ulicach i chodnikach normą jest syf, a okolica nie kończy się na krótkim, ślepym zaułku.
Aha...
witam czy ktos wie gdzie jest ulica, Gulliver street Edinburgh jakies pobliskie ulice albo namiary sklepu albo punktu