Do góry

POLSKIE AGENCJE PRACY W EDYNBURGU

Temat zamknięty
Profil nieaktywny
wujekpawel
08.04.2009, 13:40

WIECIE MOZE,CZY W EDYNBURGU DZIALAJA JAKIES POLSKIE AGENCJE PRACY?O ILE TAK PODAJCIE JAKIES NAMIARY ORAZ SWOJA OPINIE NA ICH TEMAT,O ILE TAKA OPINIE MACIE WYROBIONA.DZIEKUJE BARDZO

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#3108.04.2009, 22:32

Sorry, coś mi nie wyszło z tym pierwszym postem ;-)

Lakoma
2 359
Lakoma 2 359
#3209.04.2009, 11:31

Mysle, ze znajomosc jezyka nie do konca przesadza sprawe, jesli chodzi o prace w biurze... Pol roku temu szukalismy kandydatki na stanowisko administracyjne (w poprzedniej pracy) i dostalismy 30 aplikacji. Na rozmowe zaprosilismy osoby roznej narodowosci, takze takie, ktorych pierwszym jezykiem wcale nie byl angielski. Z samego CV raczej trudno stwierdzic, kto mowi bardzo dobrze, a kto tylko dobrze.

Kiedy robilam rekrutacje miesiac temu mialam ponad 100 aplikacji! Wybralismy osoby, ktore mialy doswiadczenie najbardziej zblizone do tego, czym my sie zajmujemy. Gdybym miala wybrac osoby, ktore na podstawie CV dalyby sobie rade na tym stanowisku, musialabym wybrac 70% aplikacji!

Poza tym stanowiska administracyjne sa rozne: czasem wystarczy sie dogadac, a czasem trzeba pisac protokoly ze spotkan i wtedy samo "dam rade" nie wystarczy. Podobnie na recepcji - do niektorych firm dzwonia trzy osoby na krzyz, a do niektorych ludzie z calego swiata z akcentami, ktorych nie jestes sobie w stanie wyobrazic.

Na koniec: nie zgadzam sie, ze perfect English wystarczy. Nie wystarczy. Musisz miec pojecie, a jak nie masz pojecia, to musisz umiec sie sprzedac.

Agnes - napisz do mnie na [email protected], pracy nie zalatwie ;), ale to i owo moge doradzic :)

lis
791
lis 791
#3309.04.2009, 11:55

Lakoma: Gdybym miala wybrac osoby, ktore na podstawie CV dalyby sobie rade na tym stanowisku, musialabym wybrac 70% aplikacji!

Wlasnie o to mi chodzi. Rekrutacja nie polega na wybraniu cv na "chybil trafil" tylko dlatego, ze cv jest odpowiednie. Podczas rozmowy rekrutacyjnej, poslugujac sie prostymi metodami werbalnej i niewerbalnej komunikacji, wybierasz najodpowiedniejsza osobe. Oceniasz temperament, ktory znaczaco wplywa na stosunki intrerpersonalne. Wybierajac "kanal" komunikacji, starasz sie ocenic nie tylko przydatnosc do wykonywania obowiazkow, ale tez bariere interpersonalna. Do mnie do firmy przyjeto "recepcjonistke" Skonczyla kurs sekretarek, ale przyjeto ja "na recepcje" Dziewczyna nie miala pojecia o tej pracy. Nie potrafila wykonac prostych czynnosci, jak np. ewidencja poczty. Widzialem, jak podczas rozmowy z klientem po prostu odlozyla sluchawke i wkurzona wstala od konsoli, poszla na kawe. Za kilka sekund telefon dzwonil ponownie, bo nie przelaczyla na sekretariat rozmow przychodzacych. Uwazala to za nornalne. Smialem sie w duchu mopujac podloge.

polski
23
polski 23
#3409.04.2009, 12:12

Do: jack bezdomny: mopujac podloge smiales sie w duchu z biednej=bezradnej sekretarki,tak?Fajnie jest:-)))A moze poprostu trzeba bylo odstawic gdzies na bok tego mopa i jej pomoc,co?Ot-taka idea przyszla mi do glowy.Bylbys w stanie w ogole komus pomoc?Czy raczej fakt,ze Ty mopujesz a ktos inny nieudolnie wypelnia obowiazki sekretarki Ci kreci?:-)))))

lis
791
lis 791
#3509.04.2009, 12:16

Sugerujesz, zebym zaproponowal jej zamiane rol? Chyba by sie nie zgodzila. Nauczylem ja jak obslugiwac kopiarki i drukarki w firmie. To wystarczajaca pomoc. Nie bede przeciez wykonywal za nia jej pracy. Jestem cleanerem. Mam swoja prace, ona ma swoja.

Lakoma
2 359
Lakoma 2 359
#3609.04.2009, 12:17

Jack - pokaz mi firme, ktora moze sobie pozwolic na przeprowadzenie rozmow kwalifikacyjnych z 70 osobami na stanowisko recepcjonistki (na ktore, powiedzmy sobie szczerze, nie trzeba miec kwalifikacji z fizyki jadrowej). Wybierasz max 10 osob na rozmowe.

Nie napisalam, ze wybierasz CV na chybil trafil (patrz wyzej). Wiekszosc firm (szczegolnie duzych) ma ustalony z gory proces rekrutacji. Dajmy na to tabelke, w ktorej masz essentials i desirables, odznaczasz sobie, czy ktos ma wymagane umiejetnosci, czy nie ma, odrzucasz tych, co nie maja. Jesli ktos w swojej aplikacji nie umie dowiesc, ze ma porzadane cechy, to znaczy, ze sie nie umie sprzedac. Fakt, na takie stanowiska czesto nie robi sie testow, nie zadaje sie pytan osobowosciowych ani kompetencyjnych, bo ludzie wychodza z zalozenia, ze to nie filozofia i kazdy da sobie rade, stad wtopy takie jak ta laska, ktora opisales - tez to widzialam. Osobiscie zawsze robie chocby podstawowy test z obslugi komputera (bardziej rozbudowany, im wyzsze stanowisko), a pytania na rozmowe ukladam tak, zeby w odpowiedzi musial byc przyklad z poprzednich miejsc pracy.

Profil nieaktywny
baruch
#3709.04.2009, 12:17

Do: polski gownozerca

Od: baruch spinoza

Tresc : dostales patelnia nw czaszke i stad rezonans usmiechu ?sekretarka zyje z wlasnej pracy
jacek bez chaty z wlasnej

Konkluzja :spierdalaj ciolku

Profil nieaktywny
baruch
#3809.04.2009, 12:27

Do : wszystkich

Od : barucha spinozy

Tresc : na egzaminie do szkoly teatralnej sp. Machulski pyta nieznanego wowczas i dzisiaj Friedmanna
--------prosze powiedziec cos wesolego
-------Wesolego Alleluja

Konkluzja : nie wszystko zloto co sie swieci na pisankach

lis
791
lis 791
#3909.04.2009, 12:30

Lakoma,
Masz racje. Ale przyklad, ktory podalem swiadczy o poziomie umiejetnosci doboru kadry przez rekrutujacego nawet na takie proste stanowiska. Pomyslalem wtedy, ze to cud, ze ta firma "jeszcze sie kreci".

f256
4 510
f256 4 510
#4009.04.2009, 12:37

Jack, marnujesz się. Zresztą jak wielu.

Lakoma, dzięki za to co piszesz.
Ale czy nie jest tak, że gdy firma ma do wyboru osobę z pierwszym językiem angielskim i osobę z pierwszym innym językiem, to zazwyczaj pracę dostanie ta pierwsza? Oczywiście gdy mają podobne doświadczenie. Bo właściwie po co mieliby ryzykować zatrudniając kogoś kto może nie wszystko zrozumieć, nawet gdy chodzi o mało skomplikowane stanowisko?

polski
23
polski 23
#4109.04.2009, 12:38

Do: Barucha:-)))
spierdalaj ciolku?Czy Ty masz zachwianie osobowosci czy jak?

polski
23
polski 23
#4209.04.2009, 12:41

wiadomo,ze sekretarka zyje ze swojej pracy,a jack ze swojej-to oczywiste.Ale tu kwestia jest zupelnie inna.Problem polega na tym,ze Polak Polakowi nigdy nie pomaga,Szkoci sie z tego smieja,zachowujemy sie jak stado debili,jeden drugiego podpierdala, wyszydza,To jest kurwa narod,co?????????????????????Zajebac,skopac,wdeptac w bruk:-)))Kurwa mac-Polaki...katoliki, pokolenie JPII i te sprawy.Dotarlo?Cxzy nadal belkoczesz????

Szczeniak_i.
2 001
Szczeniak_i. 2 001
#4309.04.2009, 12:43

Z moich emitowych:) obserwacji wynika, że wszyscy z forumowiczów mają takie zdanie jak Ty polski gownozerca, więc pytam się gdzie są Ci podpierdalacze, skoro tak to wszystkich razi?

Szczeniak_i.
2 001
Szczeniak_i. 2 001
#4409.04.2009, 12:44

W sumie widziałam tu parę zastraszeń żałosnych, ale każda z tych osób przecież brzydzi się taką praktyką.

Liryczna
Aberdoom
6 776
#4509.04.2009, 12:47

Polski gownozerca-czy zawsze wyciagasz tak daleko idące wnioski i oceniasz człowieka po jednym poście?

Wiesz, ja nie widze nic niezwykłego w tym co napisał jack bezdomny.
Narysował sytuację, czy w związku z tym uważasz, że jest jednym z tych, których opisujesz?

Lakoma
2 359
Lakoma 2 359
#4609.04.2009, 12:47

That's Lovely - niekoniecznie, chyba, ze naprawde blado wypadnie na rozmowie. Jesli ktos ma pare lat doswiadczenia w Wielkiej Brytanii na podobnych stanowiskach, to sie zaklada, ze zna jezyk wystarczajaco.

Zreszta mowie wylacznie z wlasnego doswiadczenia i w zasadzie z jednej tylko firmy, ktora nie jest do konca typowa i ktora zatrudnia mnostwo obcokrajowcow na roznych stanowiskach. Pare razy robilam lub uczestniczylam w rekrutacji na stanowiska administracyjne i narodowosc nigdy nie byla dyskutowana (chyba, ze w gre wchodzily problemy z pozwoleniem na prace).

Profil nieaktywny
baruch
#4709.04.2009, 12:49

#42 | 12:41, 09.04.2009
do zjadacza chleba powszedniego
wiadomo,ze sekretarka zyje ze swojej pracy,a jack ze swojej-to oczywiste.Ale tu kwestia jest zupelnie inna.Problem polega na tym,ze Polak Polakowi nigdy nie pomaga,Szkoci sie z tego smieja,zachowujemy sie jak stado debili,jeden drugiego podpierdala, wyszydza,To jest kurwa narod,co?????????????????????Zajebac,skopac,wdeptac w bruk:-)))Kurwa mac-Polaki...katoliki, pokolenie JPII i te sprawy.Dotarlo?Cxzy nadal belkoczesz????

jezeli urazilem panskie osobiste uczucia
goraco przepraszam
http://www.youtube.com/watch?v=g8N_...
jezeli czegos nie wiesz pytaj
bo kto pyta nie bladzi

polski
23
polski 23
#4809.04.2009, 12:52

a co ma do tego Kwachu?

polski
23
polski 23
#4909.04.2009, 12:52

nie dostrzegam kontekstu(znasz takie dlugie slowo na litere K?)

lis
791
lis 791
#5009.04.2009, 12:54

Moja firma ma tylko jedna zasade przy rekrutacji pracownikow: Murzyn przcy nie dostanie. Nawet, gdyby byl jedynym kandydatem. Narodowosc nie maznaczenia. Na pewne stanowisko rekrutujacy przyjal Polska, a mial do wyboru Szkota z takim samym doswiadczeniem.

Profil nieaktywny
baruch
#5109.04.2009, 13:07

jacek bez chaty
twoja firma to kubel z mopem / nalezacy do wlasciciela /

Profil nieaktywny
baruch
#5209.04.2009, 13:08

zjadacz chleba powszedniego
przepraszam
ale w droge
wroce tu jeszcze
8-)
pomysl sam
dobrze myslisz mimo, ze nie masz wiedzy

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#5309.04.2009, 13:17

Lakoma
#46 | 12:47, 09.04.2009

That's Lovely - niekoniecznie, chyba, ze naprawde blado wypadnie na rozmowie. Jesli ktos ma pare lat doswiadczenia w Wielkiej Brytanii na podobnych stanowiskach, to sie zaklada, ze zna jezyk wystarczajaco.

Problem w tym, że:
1) często nawet nie przyjęto mojej aplikacji, gdy tylko pani z działu HR zorientowała się, że jestem obcokrajowcem
2) jak mam zdobyć doświadczenie w WB na stanowisku, na którym pracowałam w PL, skoro nie chcą nawet przyjmować aplikacji albo 2 dni od złożenia aplikacji dostaję odmowę (co jest dla mnie równoznaczne z tym, że moje CV posłużyło im tylko do spisania danych kontaktowych - nierzadko z błędem w pisowni imienia i nazwiska - i odesłania drętwego pisemka typu "thank you for your interest, but unfortunately...")

Lakoma: wysłałam Ci mail-a :-) Które to są firmy, które zatrudniają tak licznie do biur obcokrajowców? Ja spotkałam się narazie z jedną: BSS w Livingston... Pomijam oczywiście "obozy" dla Polaków, jak rzeźnia H., ryby...

f256
4 510
f256 4 510
#5409.04.2009, 13:27

No właśnie, punkt nr 2 wypowiedzi Agnes;-(

Lakoma
2 359
Lakoma 2 359
#5509.04.2009, 13:46

Dziewczyny, tutaj naprawde jest kryzys - jak pisalam wyzej, setka aplikacji na jedno stanowisko to norma. Z czego 1/3 to aplikacje ludzi z 10-15-letnim doswiadczeniem na stanowiskach administracyjnych w bankach i organizacjach finansowych. Ostatnio przegladajac aplikacje w prace doszlam do wniosku, ze Polacy nie umieja pisac CV - mialam kilka polskich aplikacji, ktore nie byly zle, ale mogly byc znacznie lepsze, gdyby aplikant troche sie postaral. Nie wyjezdzajcie od razu z waszymi polskimi magistrami, bo albo nikogo to nie obchodzi, albo wygladacie na przekwalifikowanych. Tutaj BA (BSc) to first degree, a MA (masters, MSc czy MPhil) to postgraduate degree i wcale nie jest tak powszechne jak magister w Polsce! Ostatnio odrzucilismy Szkotke z masters, bo uznalismy, ze jest przekwalifikowana.

That's lovely - tez do mnie skrobnij na maila :)

maly
119
maly 119
#5610.04.2009, 20:44

http://www.master-staff.co.uk/
Podobna ta agencja jest calkiem niezla,prowadzi ja dwoch(?) chyba dwoch Polakow

maly
119
maly 119
#5710.04.2009, 20:44

Kumpel dla nich pracowal przez chwile i byl nawet zadowolony

paull
124
paull 124
#5810.04.2009, 21:06

Pol - UK znam , ale generalnie polecilbym jakás inna , generalnie to w wielu pracuja polscy konsultanci , a ta agencja akurat wysokich standartów nie ma , moze dlatego ze zalozona nie tak dawno i funkcjonujaca na zasadzie dwuosobowej firrmy ale jak ktos sie upiera na polska agencje to czemu nie

paull
124
paull 124
#5910.04.2009, 21:07

pracowalem przez tá agencje troche czasu

maly
119
maly 119
#6010.04.2009, 21:33

pracowales przez Pol-UK ?Czy przez ta ,ktora ja podalem?

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis