Do góry

polskie dzieci w szkockiej szkole

Temat zamknięty
krycha_bez_oka
1 020
04.02.2007, 15:13

witam,wkrotce dołaczam wraz z dziecmi do meza,ktory juz troche siedzi w
szkocji.interesuje mnie jak  klimatyzuja sie dzieci w szkockiej
szkole(jak traktuja ich szkoccy rówiesnicy problemy jezykowe
itp).przyznam ze wizja mojej  10 letniej córy w szkockiej
szkole  spedza sen z powiek.za wszystkie informacje i porady z
gory dziekuje

krycha_bez_oka
1 020
#3108.02.2007, 16:49

dorocina:twoje uwagi sa bardzo cenne dla mnie!DZIEKI

Profil nieaktywny
lukaluka
#3208.02.2007, 21:08

aneczka28!JESZCZE RAZ DZIEKI ZA DOBRE SLOWA.TERAZ WIEM ZE NIE JESTEM SAMA.POZDRAWIAM!

Marta.
1 917
Marta. 1 917
#3308.02.2007, 21:14

aneczka28, zbyszek50,poczatek szkoły wcale niekoniecznie musi byc cięki, dla mnie i moich dzieci tylko pierwszy dzień był pelen niepewności, z kazdym kolejnym przychodziły coraz bardziej zadowolone, nie znały języka i były jedyne wsród szkotów, było dobrze, obawy miałam dokładnie takie same jak wy, jest lepiej niz myslałam:), pozdrawiam

Profil nieaktywny
ella
#3408.02.2007, 22:31

witam, mam 2 corki w wieku 10 lat, jestem tu od prawie 3 lat.Na poczatku sama mialam obiekcje co do przyjazdu moich dziewczyn- poziom nauczania, bariera jezykowa, koszty itp.Teraz gdy one sa ze mna od ubieglego roku wszystko sie zmienilo.Oczywiscie na poczatku nie bylo latwo, ale po uplywie 3 miesiecy corki zaczely porozumiewac sie w szkole, nawiazywac kontakty.Poziom, owszem nizszy, z jezykiem pomaga im support teacher, ktory powolany jest z urzedu.Maja wiele innych zajec pozalekcyjnych- bezplatnych. Oprocz wydatkow tj.mleko-2.40 na 6 tygodni, lunch-1.55 dziennie i od czasu do czasu koszty przejazdu do teatru lub kina, no i oczywiscie szkolna bluza za 9 ktora kupuje sie przykladowo na caly rok, edukacja jest za darmo. Nie ma morza wydatkow na podreczniki, zeszyty, komitety, ubezpiczenia. Co wiecej tyle co ci to panstwo da pokryjesz wszelkie koszty lub nawet odlozysz. Bez obaw a dzieci szybko  sie klimatyzuja, tylko od czasu wspominaja podworkowe zabawy z polskimi kolezankami. Pozdrawiam i zycze sukcesow.

kropka.
45
kropka. 45
#3509.02.2007, 11:28

tesknota jest najgorsza zawsze lepiej być razem.bede miała podobny problem poniewaz mam 2 dzieci w wieku szkolnym , słyszałam o poziomie ale nie martwie sie na zapas razem to razem pozdrawiam wszystkie mamusie .

kropka.
45
kropka. 45
#3609.02.2007, 11:30

tesknota jest najgorsza zawsze lepiej być razem.bede miała podobny problem poniewaz mam 2 dzieci w wieku szkolnym , słyszałam o poziomie ale nie martwie sie na zapas razem to razem pozdrawiam wszystkie mamusie .

Niezapominajka
1 568
#3709.02.2007, 12:08

o katolickich szkolach to zdarzylo mi sie czytac w tutejszej gazecie, ze rodzice nie wierzacy lub wyznajacy niekatolicka religie zabiegaja o umieszczenie swoich pociech w takich placowkach bo sa znacznie lepsze, bezpieczniejsze, jest wieksza dyscyplina w zwiazku z ccym dzieci rzeczywiscie sie czegos ucza na lekcjach... Poziomem dorownuja niektorym prywatnym (tzn bez przesady ale) Poniewaz maja taka dobra opinie zdarza sie, ze rodzice normalnie nie praktykujacy zaczynaja specjalnie przychodzic na msze do kosciola, zeby uwiarygodnosc obecnosc dziecka w takiej szkole. Czytalam o tym w jakiejs katolickiej gazecie w sierpniu, wydzwiek artykulu byl taki, ze nie wiadomo, czy mozemy pozwolic, by ci falszywi katolicy posylali dzieci do naszych szkol etc etc. Ale Polacy to znani katolicy a wiekszosc z nich jest rzeczywiscie praktykujacych nawet na emigracji, tak ze nie powinno byc problemow. Wg mnie jesli tylko sie da to walczyc o miejsce w katolickim osrodku.

Niezapominajka
1 568
#3809.02.2007, 12:10

tzn poza tym sa to normalne szkoly, nie ma jakiegos super nacisku na religie ani super rygoru. natomiast warto przy skladaniu podania podkreslic ze o wyborze szkoly zadecydowal katolicki duch i ze chce sie dziecko wychowaywac zgodnie z tymi wartosciami

krycha_bez_oka
1 020
#3909.02.2007, 15:53

a co zrobic z  niunia, która w listopadzie  skonczy 5 lat,dac
do szkoły juz z poczatkiem najbliszego  roku szkolnego czy
odczekac do nastepnego?

Profil nieaktywny
ella
#4012.02.2007, 08:03

Edukacja szkolna rozpoczna sie od 4 roku, wiec czemu nie- i tobie lzej, i dziecku- im szybciej tym lepiej.Zdecydwanie Tak.
Mam jednak pytanie o katolckie szkoly: czy aby nie sa one platne?. Otoz na poczatku mailowalam z dyrektorka jednej z tych szkol i poinformowala mnie ona, ze takie szkoly sa platne.
Pozdrawiam.

krycha_bez_oka
1 020
#4112.02.2007, 11:11

ella.nic na ten temat nie wiem .........wiec obie pytamy was  czy katolickie szkoły sa płatne?????

krycha_bez_oka
1 020
#4212.02.2007, 11:18

a jesli tak to ile?

aguniaczarna
247
#4312.02.2007, 14:09

Mojej kolezanki synek (9lat) uczeszcza do katolickiej szkoly w Edi, ta szkola jest tak samo darmowa jak reszta panstwowych. pozdrawiam

aguniaczarna
247
#4412.02.2007, 14:11

Z tego , co wiem rodzic jest zoobowiazany do wykupienia mundurka w specjalnym sklepie i dostaje liste zakupow dla dziecka(w stosunku do listy robionej w Polsce, ta jest bardzo okrojona np. dzicko nie potrzebuje butow na zmiane...) pozdrawiam

aguniaczarna
247
#4512.02.2007, 14:17

Aha jesli chodzi o poziom nauczania to jest tragiczny!!! Dziecko z Polski przyjechalo prosto po swojej komuni , czyli skonczyl druga klase, tutaj poszedl do P5, nigdy nie ma pracy domowej, zazwyczaj sa zajecia plastyczne trwajace pol dnia!!!, no i zadania z matmy typu 26+40 hmm jest pani tlumacz (raz przychodzi, raz nie) moja kolezanka nie jest zadowolona z tej szkoly i ma zamiar przeniesc syna do prywatnej szkoly(tam czegos przynajmniej wymagaja) pozdrowienia

krycha_bez_oka
1 020
#4612.02.2007, 14:37

a czy wiecie jaki jest koszt prywatnej szkoły?

Abbie
229
Abbie 229
#4712.02.2007, 17:59

Jezeli chodzi o poziom nauczania w tutejszych szkolach to na zajeciach z matematyki i jezyka dzieci sa podzielone na grupy pod wzgledem umietnosci. Polskie dzieci z reguly sa w najslabszych grupach ze wzgledu na poziom jezyka, czesto nie sa w stanie rozwiazac trudniejszych zadan z matematyki wlasnie z powodu trudnosci jezykowych. Wiec zanim ktos jeszcze napisze o slabym poziomie niech najpierw dowie sie na jakim poziomie  dziecko sie znajduje.
Urzad pomaga jako potrafi wysylajac do szkol dwujezyczne asystentki.  Jestem jedna z tych "tlumaczek" co to "raz przychodzi,raz nie" poniewaz ma do odwiedzenia jakies 10 szkol tygodniowo. Jesli ktos ma jakies konkretne pytania to zapraszam na GG.

krycha_bez_oka
1 020
#4813.02.2007, 09:33

Abbie:napewno skorzystam,bo mam juz delikatny mentlik w głowie...

Max i Tina
18
#4913.02.2007, 13:14

Witam!Moj Synek ma 8 lat, jest tu w niekatolickiej podstawowce. Jego przybycie tu bylo duzym stresem dla mnie, kierowaly mna te same obawy jakie ma kazdy z rodzicow wiec doskonale Cie rozumiem. Maly poradzil sobie doskonale - zaczal od rok nizszej klasy niz powinien, gdyz nie chcielismy go stresowac. W polowie roku przeniesiono go do klasy odpowiadajacej mu wiekiem i obecnie jest w P4. Dodatkowe lekcje angielskiego dostal niejako z urzedu, ale postep przyswajania jezyka jest w tym wieku nieprawdopodobny. Dzieci nie traktuja gorzej innych dzieci dlatego ze sa z Polski! Prosze nie ruszajcie tego tematu od tej strony. Moim zdaniem podchodza do siebie w rozny sposob, a gorzej jest jak dochodzi problem braku komunikacji, ale dziecko samo sobie poradzi. Oczywiscie w kazdym miescie sa dzielnice od ktorych ja osobiscie ze wzgledu na dziecko trzymam sie z dala i w ten sposob odpada mi sporo obaw. W domu rozmawiamy tylko po polsku, nie bierzemy dodatkowych lekcji dla dziecka. Maly mowi doskonale z tutejszym akcentem. Nie martw sie wiec i prosze glowa do gory! A poziom nauki istotnie jest niski. Od czego jednak jestesmy rodzicami, kochani?

gosiunia
923
gosiunia 923
#5013.02.2007, 14:37

 Aneczko! Tyle się naczytałaś tego,ze się nie dziwię,ze masz mętlik w głowie.Po prostu przyjezdzaj tu i się nie martw zawczasu -dzieci potrafią sie aklimatyzować lepiej niz dorośli i ... o wiele szybciej :))) Najwazniejsze,ze rodzinka cała będzie wreszcie razem!

krycha_bez_oka
1 020
#5113.02.2007, 17:58

Gosiuniu kochana !Przyjezdzam za miesiąc i co będzie to
będzie!Wy daliście rade ,to moze i nam sie uda.........?Masz racje
najwazniejsze aby być razem......
MAXTINA:Rodzice juz tak maja ze sie zamartfiaja....czasami na zapas......mam nadzieje ,ze moje obawy okaza sie bezpodstawne
TRZYMAJCIE ZA NAS KCIUKI!.
POZDRAWIAM WAS CIEPLUTKO!!!

abigajl
31
abigajl 31
#5213.02.2007, 22:37

a ja dolacze sie do postu...jestem tutaj blisko rok,od 3 tygodni jest ze mna moj maz,za dwa tygodnie jade po dzieci do Polski..i BOJE SIE OGROMNIE!!!!!jak to wszystko bedzie...synus ma 7 lat a cora 5,5.sa mali a czeka ich wielkie zadanie do zrealizowania...i to juz niebawem...wierze jednak,ze dadza rade!!!

Lusi
9
Lusi 9
#5313.02.2007, 23:48

Witam. Jestem z moimi córkami (11 i 13 lat) w Edim 3 miesiące. Tez się bardzo bałam jak to będzie w szkole. Posłałam je do szkól katolickich. Zaklimatyzowały się rewelacyjnie. O niczym innym nie marzyłam. Teraz w szkołach jest duzo polskich dzieci. Mają przyjaciół wśród Polaków i wśród Szkotów. Nauczyciele są tez przychylnie nastawieni. Cóz mogę napisać więcej. BEDZIE DOBRZE

johnpoul
55
#5414.02.2007, 01:48

Moim zdaniem nie ma reguly co do szkoly, kazda moze sie okazac lepsza lub gorsza.Duzo zalezy od dzielnicy w ktorej mieszkacie. Szkoly posiadaja rejonizacje, warto o tym pamietac. Moi dwaj synowie (13, 12) poszli do szkoly katolickiej, po tygodniu mieli dosc, przenioslem ich do szkoly publicznej teraz sa zadowoleni i chodza z przyjemnoscia. Najwiekszym problemem dla dzieci jest inny system nauki przyjety w szkockich szkolach. Wymaga wiekszej samodzielnosci, automobilizacji i wspolpracy z rodzicami. Mowiac wprost dzieci maja wiekszy luzzzz, albo mniejszy stres. Pojecie klasy jest traktowane inaczej, najczesciej dzieci spotykaja sie razem(w ramach swojej klasy) na godzinie wychowawczej, lub wychowaniu seksualnym, pozostale przedmioty w zaleznosci od stopnia zaawansowania ucznia i przedmiotow jakie sobie wybral. Co do poziomu nie jest on taki tragiczny, to raczej dzieci nie maja wystarczajcej motywacji do nauki. Winna jest temu rozbudowana opieka socjalna i przyklad starszego pokolenia.System oswiaty i nauki stoi na najwyzszym swiatowym poziomie, oni naprawde wiedza jak uczyc(mlodszych i starszych). Polski system jest dla odmiany przeladowany, ilosc dostarczonych informacji ktore nalezy przyswoic nie pozostawia miejsca na wlasne zainteresowania dziecka, po prostu na normalne szczesliwe dorastanie wolne od stresu i wkuwania.Ktos moze powiedziec: ale moje dziecko ma same 6-ki i jeszcze gra na pianinie, szydelkuje i programuje w C++. No dobrze ale ile jest takich genialnych??Dla przykladu wystarczy spojrzec na wyniki testow 6 klasistow i ubieglorocznych maturzystow. Dzieci sa potwornie zestresowane i przez to staja sie agresywne, agresywna jest telewizja, film, gry komputerowe, zestresowani rodzice. Jeden potworny ladunek agresji i braku zrozumienia ze strony starszego pokolenia.Dlatego uwazam, ze dokonalem slysznego wyboru zabierajac dzieci ze soba. Jeden warunek nie mozna ich zostawic samych sobie. pozdrawiamJP

krycha_bez_oka
1 020
#5514.02.2007, 10:24

mam nadzieje ze bede mogla wkrótce powiedziec,jak JP i liona16......o niczym innym nie marze

patrycja
6
#5614.02.2007, 14:15

Witam serdecznie  WSZYSTKIE MAMUSIE!  Moj synek rozpoczal nauke w ''szkockiej szkole'' w sierpniu 2006r. Tak jak Wy strasznie balam sie tego momentu!! moj synek zawsze mial problemy z przystosowaniem sie do nowych okolicznosci (bal sie wszystkiego co nowe!!). Jest JEDYNYM POLAKIEM w calej szkole.  Przez pierwsze 4 tygodnie  plakal -- a mnie serce z bolu pekalo!!!!!!! ale... jakos przetrwalismy najgorszy okres ;)!!!!!!!  Teraz jest duzo lepiej !;) Zdobyl przyjacol WSZYSCY W SZKOLE BYLI I SA  dla niego bardzo mili i zyczliwi. Moge nawet pokusic sie o stwierdzenie, ze dzieki ''szkockiej szkole'' stal sie duzo bardziej samodzielny, otwarty i  odwazny. Wiec nie martwcie sie KOCHANE MAMUSIE ;)!!! Nasze dzieci duzo szybciej przelamuja SWOJE BARIERY niz nam doroslym sie czesto wydaje!!! Trzymajcie sie cieplutko i POWODZENIA

malgarafi23
48
#5714.02.2007, 16:31

katolickie szkoly sa nieodplatne; chyba ze prywatne pozdrawiam ;

Profil nieaktywny
lukaluka
#5814.02.2007, 16:36

Witaj Ilona 16!mam dzieci w podobnym wieku 10 i 13 lat.w czerwcu przyjada do szkocji.twoje rady i uwagi beda dla mnie cenne.czy mozemy porozmawiac poza forum.pozdrawiam

krycha_bez_oka
1 020
#5915.02.2007, 09:47

a juz sie moja 10 letnia corcia obawiała ze nie bedzie
polsko-jezycznych kolezanek w jej wieku pozdrawiam mamuski -koniecznie
musimy złapac kontakt w realu i sie wspierac nawzajem:)

Angelika
12
#6024.02.2007, 20:25

hejka! Mam 14 lat i za równiutki miesiąc lece do Szkocji,do rodziców...są tam od 5 miesięcy...trochę się boję bo nie znam za dobrze jezyka,ale mam nadzieje,ze będzie dobrze...pewnie pójdę na jakiś przyspieszony kurs angielskiego i do szkoły goł!!!hehe...nie przejmujcie sie ze wasze dzieci sobie nie poradza bo napewno dadza sobie świetnie radę.Dzieci szybko sie przyswajają i uczą jezyków....napewno pierwsze dni będa ciezkie w nowej szkole ale szybko podłapią angielski ;) jak juz tam bede to wszystko opisze :) 5889991 to moje gg klikajcie :)

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis