Zgłoś to do odpowiednich służb,ale nie wiem czy to coś da. Ja mam taki sam problem chyba jeszcze gorszy moja sąsiadka nie daje mi żyć od samego początku kiedy się wprowadziłam.W rozmaitych godzinach wali mi w podłogę bo mieszkam na drugim piętrze szpieguje mnie kiedy wychodzę i wchodzę, zaczepia moich znajomych a do dam to że wszyscy w bloku to szkoci. Jakby tego było mało to obok mnie mieszkają ćpuny którzy imprezują od piątku do póznej niedzieli.Zgłaszałam wiele razy do housingu i co nic a na policję nie zgłaszam,bo jeszcze gorzej może być. I jak z takim czymś żyć czy na to ktoś coś poradzi?
@Dorciakaszuba
Wspolczuje Ci, ze masz problemy z sasiedztwem.
Co do 'szpiegujacej' Cie sasiadki - na czym polega to 'szpiegowanie'? Czy moze byc tak, ze 'szpiegujaca' sasiadka jest po prostu samotna osoba, majaca sporo czasu, ciekawska, spragniona towarzystwa ( i dlatego zagaduje Twoich gosci)? To jeszcze nic strasznego. Moze i ona czuje sie zle z mieszkajacymi obok imprezowiczami, moze sasiedzi, ktorzy NIE imprezuja w dokuczliwy dla innych sposob mogliby sie jakos wspierac i wspolnie pomyslec nad poprawa swojej sytuacji?
Co do 'walenia w podloge' - bywa, ze niekiedy zli na jakiegos sasiada, przypisujemy mu kazdy, nawet przypadkowy czy pochodzacy z innego miejsca halas... i jestesmy pewni, ze to robi zlosliwie.
Moze sasiadka nie jest taka zla w koncu?
Co do 'samych Szkotow' - sa u siebie, we wlasnym kraju i musze przyznac na podstawie wlasnych obserwacji, ze na ogol wykazuja sie sympatia i zyczliwoscia wobec cudzoziemcow ;) Lubie Szkotow do tego stopnia, ze mam jednego w domu na stale :)))
@Kataryna
No moze i klon, a moze nie ;)
Rozumiem, ze ciezko sie wyprowadzac z powodu sasiadow. To zawsze jest trudna decyzja - czy mamy uciekac z jakiegos miejsca, ktore inni nam obrzydzaja ( szkoly, pracy, kamienicy, forum itd.), czy zostac i sprobowac cos ulepszyc. Czasem rzeczywiscie trzeba sie wycofac, ale nie zawsze.
Co do prywatnego wynajmu - mam przerobione, jest drogo i tez nie bez problemow. Na szczescie, juz nie wynajmujemy.
harrier, moze sie myle co do doroci ale jej sposob pisania kogos mi przypomina :)
Ja rozumiem ze ciezko sie przeprowadzic, ale skoro jej tak przeszkadza mieszkanie ze Szkotami? Skad ci Szkoci w Szkocji!? Niestety mieszkajac w consilu nie mozna sie spodziewac Wersalu (chyba, nigdy nie mieszkalam)
roki - tak jak ci radza, dzwon pod 101, szczegolnie jak halasy sa po nocy.
witam moze mi ktos pomoc bo mam problem z sasiadka codziennie zaczyna robic sie glosno po 22;00 wieczorem niemozemy spac w nocy ona ma dwoje dzieci codziennie ktos do niej wieczorem przychodzi i zaczyna sie jazda dodam ze ma dom z cansila ?