Ja to w dupencji mam. Każdy żre to, co mu smakuje. Nie ma przymusu kupowania z "wystawy" rozłożonej na skraju chodnika. Ktoś lubi ołów- ok, ktoś za nim nie przepada- jego sprawa.
I szczerze mówiąc jestem przeciwny regulowaniu takich spraw- niech po "starobrytyjsku" jak najwięcej kwestii pozostawionych zostanie zarówno zdrowemu rozsądkowi jak i prawu wyboru.
Ja tak tylko... ;)
Dziękuję. :)
@25
A wydaje Ci sie ze warzywa tutejsze masz jedynie z ukiej? Poza tym cena oze byc bardziej atrakcyjna gdyz mozna ominac kilku dystrybutorow, to jedynie moje przypuszczenia. Mozna rowniez polowac na polskie maliny w tesco, tyle ze w ladniejszych okolicznosciach sprzedawany i maja tam takie zautomatyzowane kasjerki, niestety nie zagaduja...
jutro na caar boot pod Omni Centre:)
zapraszamy!