A mam prosty gust, kupuje w ASDA jedno z ponizszych, zalezy co jest akurat w promocji:
Bicicleta - merlot, b.dobre chilijskie
cos tam Hill - chardonnay wegierski
Yellow Tail - chardonnay lub merlot australijski
Casa Luise - tempanilo hiszpanskie
rozne Riojia - zalezy co ciekawego w ofercie.
Czyli nowy swiat plus Hiszpania. Francuzow nie tykam, moze zeczywiscie musza kosztowac £25 zeby dalo sie to to wypic.
Ogolnie staram sie nie przekraczac £5 za butelke i jak na moje polskie podniebienie jest super :)
Nie uwazam sie za znawce win, lubie co mi smakuje a nie ile koszuje czy jaki jest rocznik.
#61
lubie co mi smakuje a nie ile koszuje czy jaki jest rocznik.
________________
Tego wlasnie sie trzymaj, a jak bedziesz przypadkiem w jakims kraju winiarskim, to wstap do winnicy i popros o "dobre stolowe lokalne" po pare groszy za banke.
Aaa...w Grecji zamawiasz wino na kilogramy.
;)
walkowicz82
#59 | Dziś - 12:26
a ja moje ukochane wino riesling znalazłem na stronie http://trywine.eu/
Get your own valid XHTML YouTube embed code
Sprzedają same podróbki własnoręcznie rozlewane do nieszczelnych, brudnych butelek, przesyłki są źle zabezpieczone, znajomy zamówił i dostał ponad kilogram stłuczki szklanej, cuchnącej siarą zmiksowaną w pralce "Frania". Nie polecam.
#65:
Właśnie przed chwilą niejaki Rychu Peja złożył u nich zamówie... razem możemy więcej. ;) Tam nie znajdziesz ani cen, ani regulaminu, kosztów wysyłki, etc- dopiero po przekazaniu swoich danych osobowych musisz poczekać na łaskawego maila od fYrmy. Jak jest po słowacku "spierda**jta"? Pytam, bo to słowackie jabcoki są.
a ja Moi Drodzy przedmowcy od dluzszego czasu eksperymentuje (bo tak to trzeba nazwac) z produkcja win domowych. nie ukrywam ze jest to trudne ale z czasem (co wydaje sie nad wyraz dziwne) moje wina zaczely budzic pewne.... hmmmm... zainteresowanie wsrod moich szkockich przyjaciol...
a ze dysponuje kilkuset przepisami na wina domowe to i pole do eksperymentowania zarowno smakowego jak i aromatycznego mam praktycznie nieograniczone... co z kolei przenosi sie na nowe receptury...
natomiast co do win z oferty dostepnej w tutejszych sklepach... to nie ma sie co oszukiwac - wiekszosc to sa po prostu popluczyny - jak ktos slusznie zauwazyl - po myciu cystern....
re: raytoo
#86 | Dziś - 16:48
owoce np. jablka kupuje na gieldach towarowych (jelsli czas na to pozwala) np. w glasgow na barrasie co jakis czas stoi gosciu z jablkami, gruszkami, wisniami od farmerow, i sam sporzadzam z nich zaprawy do win...
co do winogron to kupuje wylacznie winogrona suszone z kaliforni... i te najlepiej sprawdzily sie np. przy produkcji win klasy tokay...
natomiast co do drozdzy winnych to uzywam wylacznie drozdzy z polski... dostepne tutaj niestety sa slabe, a wino wymaga czesto kilkukrotnego filtrowania... ponadto do win dojrzewajacych absolutnie sie nie nadaja...
mam pare butelek tokay'u, malagi ktore lezakuja juz ponad rok i wytracil sie jedynie (co jest naturalnym procesem potwierdzajacym brak chemii) osad mikrodrobin owocow...
generalnie nie uzywam owocow wlasnie z marketow... lepsze juz sa dziczki ktorych w okolicach east kilbride rosnie sporo, a i na okolicznych farmach tez trafiaja sie drzewa owocowe... wiec poki co wybor jeszcze jest...
oferujemy doradztwo doboru win, wskazujemy miejsca gdzie i jak kupowac dobre i doskonale wina w Edinburghu do obiadu, kolacje lub specjalna uroczystosc, doradztwo i wszystkie rady sa za darmo prosze sie kontaktowac pod adres [email protected]
Pytanie brzmi czy kupujecie wina czy lubicie wino do obiadu ?!
Prowadzimy rowniez platne uslugi pod katem uslug, serwisu, i szkolen. Zainteresowanych z pytaniami odsylam pod adres email
[email protected]