@kama79_79, prawo jest tak skonstruowane ze zawsze chroni lokatora, jesi landlord ma prolem z tenantem najpierw musi zwrocic sie do sadu o nakaz eksmisji, przed sadem przedstawia wszystkie problemy i je udowadnia - ale bez takiego nakazu nie jest w stanie nic absolutnie zrobic - lokator ma prawo zajmowac lokal do skutku, nawet jesli uplynely wszystkie terminy.
Taa...
Chcesz powiedziec, ze jak dziewczyna zadzwoni na policje i powie, ze ci ja spakowali i kaza jej sie wyniesc, to ta pozwoli jej zostac w lokalu, bo landlord dotknal jej rzeczy?
Jak lokal jest wynajety od osob 3, ktore nie wyrazily zgody na jej pobyt w tym lokalu, to dziewczyna nie ma zadnych praw.
Policja w pakowanie gratow nie bedzie sie mieszac, kto to zrobil, i dlaczego.Kaze sie wyniesc temu, kto nie ma prawa przebywac w lokalu, temu, kto jest powodem konfliktu.
Dziewczyna moze sie spakowac sama, i czekac, na chuj wie co.
@kama79_89, nie kwiestionuje wcale ze jak piszesz 'w dwa dni mozna znalezc pokoj, spakowac graty, zamiast drzec koty z ludzmi, albo szwedac sie po sadach' - ale to nadal nie zmienia w zaden sposob mechanizmow w jakich operuje parwo - nie zmienia tego takze twoje ciagle mantry upierania sie przy swoim.
Masz:
What happens if my lodger refuses to leave or threatens violence?
This can occur, though it's very rare - most people will leave when you request it. Your lodger has no statutory rights as a tenant would, so once he or she has outstayed his or her welcome they are in fact a trespasser in your home. The police may assist, especially if you have been threatened in any way. You could resort to a lock-out, but in an extreme case you would apply to the county court as you would with squatters.
w czym tu problem, ktos( najemca-osoba zarządzająca tym lokalem, moze wlasciciel, odpowiedzialna za to mieszkanie, prawdopodobnie z umowa na jego nazwisko) nie zyczy sobie dluzej mieszkac z ta kobieta pod jednym dachem. I tak okazal serce i dal jej dwa dni na znalezienie pokoju a moglo byc gorzej, mogla byc juz spakowana i wyprowadzona. Dwa dni to dobry czas na znalezienie nowego loku zastepczego. A przyjaciolka moze okazac serce i przygarnac ja do poki nie znajdzie pokoju swoich marzen
kama79_79 #29
"W dwa dni mozna znalezc pokoj, spakowac graty, zamiast drzec koty z ludzmi, albo szwedac sie po sadach."
Ta w 2 dni. W czasie festiwalu w dwa dni jest bardzo trudno znaleźć jakieś lokum w przyzwoitej cenie albo w ogóle cokolwiek i właśnie dlatego jak się domyślam dziewczyna zaplanowała przeprowadzkę na wrzesień czyli już po festiwalu kiedy ceny najmu spadną poza sezonem i takie 2 dni to dla mnie zrozumiałe że może to być dla niej straszną sytuacją.
darkaxd może przynajmniej przechowaj jej rzeczy u siebie a ona niech idzie do jakiegoś hostelu tymczasowo do póki nie znajdzie sobie miejscówki do tego września.
Może znajdzie coś pod linkiem:
Niech pojdzie do Councilu na Cockburn Street.
Jezeli osoba, ktora ja wypowiada jest na umowie, ma prawo wypowiedziec kogos nawet w 5 minut.
Kolezanka jest tam "nielegalnie" bo umowa nie jest zawarta z nia.
Jezeli kolezanka obecnie pracuje lub siedzi na JSA, (no i jest w kraju co najmniej 3 miesiacy) to niech przyjdzie do Councilu.
@kama79_79, co do pokoju, to tez zalezy od tego czy wlasciciel mieszka w tej samej posesji czy ja tylko wynajmuje na pokoje, jesli to drugie to ma wszystkie prawa jako tenant, nawet jesli zajmuje i placi tylko za jeden pokoj. Przy tej pierwszej sytuacji, wyrzucenie jest mozliwe tylko w przypadku, tak jak jest napisane w twoim cytacie - 'outstayed', czyli nie wprowadzili sie w ustalonym terminie. Lodgerowi nadal przysluguje conajmniej tydzien wypowiedenia, oczywiscie jesli dziewczyna nie ma nic na pismie to wszystko staje sie o wiele bardziej skomplikowane.
KAMA napisalas bardzo wazne zdanie tu ;bez powodu nikt nikogo nie wyrzuca na ulice!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak sie z kims mieszka to sie zbliza ,traktuje jak kogos z rodziny a poznij ten ktos obgaduje ,okrada, i nie placi i jeszcze czuje sie pokrzywdzony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! taka jest prawda.bo jezeli sie kogos ma na pokoju to mniejsze wydatki wiec czemu niby bez powodu najemca wyrzuca swoja kase???a poznie ufff dopiero zaczyna sie obgadywanie- detale z twojego zycia i jeszcze dolozone!!
@poprostu, zostalo wspomniane, ze najemca znalazl juz nastepnego chetnego na pokoj, zakladam ze 'od zaraz' i to z tego powodu chce jak najszybciej pozbyc sie lokatorki z watku. Moze to jakis dobry przyjecial/kolega, albo ktos wyrazil chec dlugotetminowego wynajmu, tak wiec dobrobyt lokatorki zszedl tym samym na drugi plan - do tego niektorzy najemcy pokojow maja tendencje do 'obarzania sie' na lokatorow, ktorzy rezygnuja z wynajmu.
Ha ha ...
" Taak, wierzyc w to co baba mowi, to jak pamietac zeszloroczny snieg."
Ja przeżyłam zeszłoroczny śnieg i policja też mi nie pomogła , bo na dokładkę przeszukano mnie i odebrano klucze od mieszkania , pomimo że byłam wpisana na aplikacji że razem z nimi ( nią ) oczekuję na mieszkanie socjalne . Że w mieszkaniu pozostało wiele moich rzeczy , bo przecież pojechałam tam się osiedlić . Pomimo wszystkiego zostałam wyrzucona jak pies .
Taki to był dla mnie zeszłoroczny śnieg .
Jak do tej pory część spraw z tym związane są załatwione na plus dla mnie .
Drugą część tej sprawy będę załatwiała po powrocie .
snow_crash
#21 | Wczoraj - 22:54
@kama79_79, w UK umowa slowna jest jak najbardziej wiazaca - jesli dziewczyna w jakikolwiek sposob jest w stanie udowodnic ze tam mieszka - a na to wystarczy ze znajduja sie tam jej rzeczy, ze ma jakakolwiek korespondencje na ten adres - to tym samym ma potwierdzenie na swoja wersje - w koncu nikt by jej tam nie pozwolil mieszkac nie zgadzajac sie slownie na jakas umowe - wlasciciel nie moze jej tak poprostu wyrzucic bez przestrzegania prawa.
_________________________________________________________________________________________
W moim przypadku : były tam moje rzeczy , korespondencja też na moje nazwisko tam przychodziła i co , wyrzucono mnie jak psa . Dla niej ( właścicielki mieszkania ) może to już minęło , dla mnie jeszcze się nie zaczęło , bo sprawy z tym związane mam podzielone na dwie części , i tego będę się trzymać .
snow_crash ....nie znalazłeś się w takiej sytuacji , a patrzysz ze strony prawa , popatrz ze strony życia .
Samo życie , ktoś nie ma przyjemności z kimś mieszkać to nie patrzy na przepisy , rządzi się swoimi prawami .
niestety policja w tym przypadku NIC nie zrobi!!
tez mialam podobna sytuacje.. ale niestety to ja musialam wystawic dziewczyne za drzwi, i to nie z blachego powodu... ale nie wazne bylo minelo.. dalam jej tydz na znalezienie mieszkania.. po tyg powiedziala mi ze sie nie wyprowadzi i sama wezwala policje .. myslala ze tym cos zdziala..
Policja wysluchala mojej wersji i jej po czym grzecznie kazali sie spakowac i oddac klucze od mieszkania..
P.S pokoi do wynajecia nie brakuje.. mysle ze dziewczyna jako sigiel powinna sobie swietnie poradzic w tym przypadku i wyjsc z twarza z calej sytuacji, bo po co wystawiac sie na posmiewisko wzywac policje, oczerniac sie wzajemnie.. itp itd....
Tu odważę się przytoczyć wypowiedź :
snow_crash
#19 | Wczoraj - 22:51
@kama79_79, Policja jak najbardziej zrobi, takie proby straszenia czy wyrzucenia sila to jest criminal act - harassment lub nawet assault, jesli problem bedzie powazny moze dojsc do aresztowania i postawienia zarzutow.
Teraz czas do tego powrócić ...anwaR3...
witam moja kolezanka jest w strasznej sytuacji dzisiaj sie dowiedziala ze za 2 dni ma sie wyprowadzic!!! niestety nie ma umowy mimo tego mieszkala na pokoju prawie 1,5 roku
czy ktos tak nagle moze ja wyrzucic??