Ja zgubiłem, jeszcze w 2004 roku, ale poszukiwania nic nie dały. Podejrzewałem 2 polaczków (celowo taki piszę), co się później potwierdziło (od słowa do słowa przez znajomych znajomych). Więcej tych typków nie spotkałem (na szczęście ich i moje), choć nowe dokumenty i 4 stówki (akurat była potrzeba - na codzień nie noszę) trzeba było odrobić...
A propos pozorów, już w Polsce, za znalezioną stareńką motorolę dostałem wypasione czekoladki (od dziewczyny wyglądającej tak-sobie), a za nowiutki smartfon od dobrze ubranej i wyglądającej panienki - jedynie dziękuję (pewnie dla niej i tak nie był aż tak cenny).
Witam. Dzisiaj wracajac z pracy znalazlam portfel i nie wiem gdzie mam isc zglosic zgube. Jestem od niedawna w Edinburgh. Ciezko mi tez szukac wlascicielki poniewaz na zdjeciu na dokumentach jest Azjatka i niewiem nawet jak ma na imie :) czy ktos pomoze i podpowie gdzie mam sie udac?