Do góry

Najważniejsze Wydarzenie Dnia - zapodaj link

Zaloguj się by dodać komentarz
Scribe777
2 087
Scribe777 2 087
22.05.2016, 18:41

Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3216121.11.2025, 21:02

Nigdzie nie latam. Se ściongne spodnie, orle gniazdo wyrychtuje i do wyra na prawy boczek.

Nigdzie nie latam, bo jest zimno.

harrier
11 368
harrier 11 368
#3216221.11.2025, 23:01

No to jak nigdzie, to masz tu udzielony lajk i pochfałe, bo my z Blurb mamy co innego do roboty i dobranoc!

Blurb
759
Blurb 759
#3216422.11.2025, 10:35

Dzień dobry

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3216522.11.2025, 11:17

Pochwalony

tutturu_
193
tutturu_ 193
#3216622.11.2025, 11:35

Dobre dni są przereklamowane.

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3216722.11.2025, 15:31

A Ty marudny jesteś, jak facet z katarkiem.

Ot tych krótkich gaci.

tutturu.
560
tutturu. 560
#3216822.11.2025, 16:51

Stękasz, jak dziadyga z balkonikiem na schodach do piwnicy. ;p

harrier
11 368
harrier 11 368
#3216922.11.2025, 17:41

Bijom sie!

( Tutturu, byles juz na swiecie, jak byly Delikatesy kolo przejscia pod Swidnicka?

Tam sie uprzywilejowana kolejka kiedys pozarla i starcy darli sie do siebie nawzajem: 'na cmentarz, dziadu!' ku zgorszeniu zwyklej kolejki)

tutturu.
560
tutturu. 560
#3217022.11.2025, 17:53

Nie pamiętam, możliwe że zbyt nisko urodzonym i nie dla mnie delikatesowe frykasy, delicje oraz oklep pod sklepem. ;)

Za przejściem po lewej, idąc w stronę Rynku?

tutturu.
560
tutturu. 560
#3217122.11.2025, 17:53

*żem

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3217222.11.2025, 17:56

Tej :

Pierwsze primo: nie mam piwnicy

Drugie primo: balkonika też nie mam (jeszcze nie)

Trzecie primo: mam bardzo silny katar, kaszel i wysoką gorączkę 36,9⁰C( to chyba koniec)

A pomocy z nikąd.

I dlatego myślałem że też jesteś cierpiący. (tak delikatnie) i dlatego marudzisz.

tutturu.
560
tutturu. 560
#3217322.11.2025, 17:59

36,9? Ileż to ja testamentów naskrobałem przy 36,8... i cała robota jak krew w piach. :(

harrier
11 368
harrier 11 368
#3217422.11.2025, 18:00

Za przejściem po lewej, idąc w stronę Rynku?

Tamże!

(a co tam za frykasy byly w peerelu, salceson? princepolo? nazywalo sie 'delikatesy', zeby sie nie awanturowac)

tutturu.
560
tutturu. 560
#3217522.11.2025, 18:01

Odnośnie PRL-u - przelatując przed chwilą przez chałupę zerknąłem na

Senyszyn u Terlikowskiego. W TVN24.

Piekło zamarzło.

tutturu.
560
tutturu. 560
#3217622.11.2025, 18:04

Jak to jakie frykasy? Banany i pomarańcze przed świętami. Czekolady z Wawela (te miałem za friko - ojciec honorowy dawca krwi). Grapefruity od kolegi Fidela.

Skoro nie było frykasów, to za czym stały te kolejki? ;p

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3217722.11.2025, 18:09

Muszę ruchomościami zadysponować, i zywem inwentarzem też.

Harrierowo chcecie kota z zapasem piasku i jedzenia na miesiąc ?

tutturu.
560
tutturu. 560
#3217822.11.2025, 18:12

Delikatesy kojarzę stąd, iż wiem, że tam były - chyba na tych samych pokojach w 1992 roku rozgościł się całodobowy spożywczy, gdzie również nie było frykasów, za to ceny kosmiczne i gdy wysypał mi się wąs jak u jeża pod pachami, to wpadałem tam nocną porą z funflami po ciemne piffco oraz czipsy w plastikowych wiaderkach. :]

Bardziej kojarzę zwykły spożywczak pod arkadami i beznadziejną litewską na kartki. :)

tutturu.
560
tutturu. 560
#3217922.11.2025, 18:12

A nie da się żarcia i piasku bez kota? Pakiet?

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3218022.11.2025, 18:19

12 kg żywca ...

harrier
11 368
harrier 11 368
#3218122.11.2025, 18:58

Skoro nie było frykasów, to za czym stały te kolejki? ;p

No za tym, co ftenczas uchodzilo za frykasy. Pomarancze od Fidela, owszem, kwasioły takie ;-)

harrier
11 368
harrier 11 368
#3218222.11.2025, 19:05

Harrierowo chcecie kota z zapasem piasku i jedzenia na miesiąc ?

To juz wole Ciebie uzdrowic. Co tam Ci jest? Katar, kaszel? Cytryny i miod sa w chalupie?

Duzo goracej wody z tym pic, oblozyc sie wszystkim odzieniem i kotem dla ciepla i spac. Kota najpierw nakarm, dla wlasnego bezpieczenstwa.

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3218322.11.2025, 19:31

Mjut jest i kwasek cytrynowy.

Cytryny osiwiały.

harrier
11 368
harrier 11 368
#3218422.11.2025, 19:46

Z kwaskiem nie probowalam. Cytryna ma byc. U mnie to zawsze dziala. I cieplo.

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3218522.11.2025, 19:48

Banany są, też żułte.

tutturu.
560
tutturu. 560
#3218622.11.2025, 21:03

Woda, prawie gorąca, z mniodem, mnóstwen soku z cytryny oraz czosnkiem. Miksturę duszkiem wychylić, parę razy dziennie. Wszelkie choróbska przechodzą do dwóch dni, nawet łupież. ;p

Katar oczywiście zostaje, ma własny rozkład przyjazdów i odjazdów.

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3218722.11.2025, 21:50

Cytryny i czosnek - jutro.

Mjut z wodą zara będzie.

tutturu_
193
tutturu_ 193
#3218822.11.2025, 22:04

Czosnek ujdzie nawet suszony, z torebki, nie wali tak z dzioba i też daje radę.

Sama woda z mniodem to jak telepator z jednym kanałem... np. TV Trwam albo inna Zarublika. ;p

Pleśń z cytryny daj kotu, niech se zliże, co się będzie (pleśń) marnować.

Judasz
8 876
Judasz 8 876
#3218922.11.2025, 22:39

Nie będę Ci odpisywał że cytryny wyj.... , wyp......., do śmietnika . Jutro kupię cytryny i to coś na wampiry.

Teraz śpię.

tutturu_
193
tutturu_ 193
#3219022.11.2025, 23:11

21 minut przed czasem... źle z nim...

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis