Khe?... Przed obiadem?!... Teraz to ja się biorę za malowanie grzejnika. Potem mam zamiar skręcić biurko, fotel, regał, szafkę, wieszak, a gdy skończę, być może rozważę Twój pomysł. No chyba że zastanie mnie rano i zrobię pobudkę sąsiadom, biorąc się za pranie wykładziny. :p
Dobra, grzejnik obskoczony, co za wyczerpujące 10 minut, chyba powinienem odpocząć... Tak se paczę... Rembrandt to ja nie jestem, ani nawet, kurła, wiejski Picasso...
Jak harrierowo migiem obruciła do tesca i spowrotem w dwa miechy , to pokrycie elemętu gżejnego (bardzo powrzne zajencie) w tępie expresowym trwać powinno dwa lata.
On morze miau, ale ja niebardzo, bo esemesowal jagby sie fściek. Rzeby jeszcze nie wracać, bo spszonta. Co tem chopom siem robi w lato, rze sie żócajom prać wykuadziny i malować gżejniki.
Jest wielce prawdopodobne, że rano odwiedzacie łazienkę. Zapewne ucieszy was wiadomość, że właśnie rozstrzygnięto jeden z największych dylematów ludzkości:
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.