Do góry

Plan: będą zupełnie nowe zasiłki. Brytyjskie ministerstwo już rozpoczęło testowanie nowego systemu

Brytyjskie ministerstwo pracy i emerytur pracuje nad wielką reformą systemu zasiłkowego. Zmiany idą bardzo daleko - zlikwidowane mają zostać Jobseeker’s Allowance, Employment and Support Allowance, Income Support, Child Tax Credit, Working Tax Credit oraz Housing Benefit.

Nowe zasiłki mają przynieść budżetowi oszczędności na poziomie 16 mln funtów miesięcznie. Fot. calculator and money by Images_of_Money (CC BY 2.0)

W miejsce wymienionych zasiłków zostanie wprowadzona jedna forma wsparcia, określona mianem ‘Universal Credit’. Pomysł na reformę jest dziełem ministra Iaina Duncana Smitha (Partia Konserwatywna), brytyjskiego sekretarza stanu ds. pracy i emerytur. Duncan znany jest z zapędów do cięcia wydatków brytyjskiego budżetu na ‘welfare state’.

Minister nie kryje, że reformie przyświeca zasada, iż “lepiej utrzymywać się z pracy, niż zasiłków”. Z tego względu zniesione zostanie np. ograniczenie, iż osoba pozostająca na zasiłku nie może pracować więcej, niż 16 godzin tygodniowo. W ten sposób nowy system ma zachęcić jego beneficjentów do podejmowania pracy.

Zmiany mają także (w zamierzeniu) wszystko uprościć, zastępując wiele świadczeń jednym, co ma sprzyjać ujednoliceniu zasad działania i większej przejrzystości całej struktury. System ma być także znacznie bardziej zinformatyzowany, niż dotychczas.

Co się ma zmienić:

  • Zamiast sześciu zasiłków: Jobseeker’s Allowance, Employment and Support Allowance, Income Support, Child Tax Credit, Working Tax Credit oraz Housing Benefit zostanie wprowadzona jedna, skomasowana forma - Universal Credit.

  • Świadczenia będą wypłacane raz w miesiącu.

  • Jeżeli pomoc otrzymują osoby pozostające w związku wypłata będzie przypadała raczej na “gospodarstwo domowe”, niż na pojedynczą osobę.

  • Pieniądze będą trafiały na rachunek bankowy.

  • Jeżeli świadczenie polega na dopłacie do czynszu pieniądze wypłacane będą na prywatny rachunek bankowy beneficjenta/beneficjentów, nie zaś do rąk wynajmującego mieszkanie “landlorda” (jak dotychczas).

  • System będzie w całości skomputeryzowany, co oznacza m.in. że wnioski o świadczenia trzeba będzie składać on-line.

  • Pracodawcy będą mieli obowiązek na bieżąco informować o wynagrodzeniu osób pobierających zasiłki. Wysokość dochodów będzie mieć wpływ na wysokość otrzymywanego świadczenia.

  • System nie będzie uniemożliwiał osobie otrzymującej zasiłek podjęcia pracy w wymiarze większym niż 16 godzin.

Nowy system będzie wymagał od swoich beneficjentów dostępu do internetu i umiejętności obsługi komputera. Fot. Kevin Zollman (CC BY-SA 2.0)

Gdzie tkwi haczyk?

Krytycy projektu podnoszą, że system, który ma udźwignąć ciężar poprzednio rozłożony pomiędzy sześć pomniejszych struktur, ma wielkie szanse okazać się niewydolny. Obawy te są tym bardziej zasadne, że nowy zasiłek ma być oparty na regularnym przeliczaniu dochodów: dane o wynagrodzeniu otrzymywanym z jakiejkolwiek pracy beneficjenta zasiłku mają być przekazywane przez pracodawcę w tzw. real - time, zaś świadczenie naliczane na bieżąco na podstawie wysokości dochodów.

Laburzysta Liam Byrne, w gabinecie cieni sprawujący funkcję lustrzaną do ministra Duncana (sekretarza ds. pracy i opieki społecznej) przyznał, że sam pomysł skomasowania wielu zasiłków i wprowadzenia jednolitego systemu zarządzania nimi jest szczytną ideą. Jednak to, co faktycznie zaprojektowano jest już opóźnione, droższe, niż pierwotnie zakładano, a w dodatku cała strona techniczna pozostawia wiele do życzenia.

Istnieją także obawy, że całkowita komputeryzacja systemu pozostawi poza jego nawiasem tych, którzy nie mają dostępu do Internetu, czy nie radzą sobie z obsługą komputera.

Minister Duncan nie przeczy, że projekt stwarza mnóstwo problemów i niepewności, co do ostatecznego kształtu. Jego wersja testowa ruszyła 29 kwietnia w niewielkim (ok. 43 tys. mieszkańców) miasteczku w Anglii - Ashton under Lyne.

Kiedy nastąpią zmiany?

Założony przez ministerstwo pracy i emerytur kalendarz wprowadzania zmian w całym kraju:

  • kwiecień 2013: pierwsze wnioski o nowy zasiłek składane w Ashton-under-Lyne

  • lipiec 2013: program testowy startuje w kolejnych miastach: Warrington, Wigan and Oldham

  • październik 2013: w całym kraju składane są już tylko wnioski o nową formę wsparcia (dotyczy to osób wcześniej nieotrzymujących zasiłków). W Irlandii ten etap rozpocznie się 6 mies. później (w kwietniu 2014 r.)

  • wiosna 2014: dotychczasowi beneficjenci także zostają objęci już nowym systemem

  • 2017: działa już wyłącznie nowy system

Grafik reformy jest, pytanie jednak, czy uda się go dotrzymać? Fot. Yandle (CC BY 2.0)

Reforma rodzi się w bólach

Nie ma jednak stuprocentowej pewności, że nowy układ zacznie funkcjonować we wskazanych terminach. Już bowiem następnego dnia po odpaleniu pilotażowego programu w Ashton brytyjski “The Guardian” powątpiewał, czy plan faktycznie ma szanse się powieść. Ministerstwo pracy zaczyna mieć poważne obawy, co do realnej możliwości przestawienia całego układu na nowe tory już w 2017 r.

To z kolei stawia pod znakiem zapytania sens wprowadzania kosztownego systemu, skoro istnieje obawa, że będzie on jeszcze długo funkcjonował razem z poprzednim. To woda na młyn krytyków reformy. Ci ostatni podnoszą także, że zmiany, nie tylko drogie i bardzo trudne do wprowadzenia, uderzą nadmiernie w społeczeństwo. Więcej osób (ok. 1,8 mln) straci na reformie, niż zyska (1,7 mln). System uderzy np. w ubogich, ale zapobiegliwych - osoby posiadające jakiekolwiek oszczędności stracą prawo do wsparcia.

Relatywnie najwięcej zyskają ci, którzy mają pracę, ale w niewielkim wymiarze godzin. Symulacja przeprowadzona przez BBC wskazuje, że 22-letni singiel bez pracy, płacący czynsz w wys. 261 funtów miesięcznie, może liczyć na ok. 500 funtów wsparcia tytułem nowego zasiłku. To relatywnie dużo. Jednak pracując 12 godzin tygodniowo i otrzymując wynagrodzenie na poziomie ok. 330 funtów otrzyma 360 funtów tytułem Universal Credit. Do dyspozycji zatem będzie miał ok. 700 funtów (oraz mnóstwo wolnego czasu).

Pracując 20 godzin tygodniowo (czyli typowe pół etatu) i zarabiając ok. 500 funtów otrzyma UC w wysokości ok. 220 funtów. Do dyspozycji będzie miał, rzec jasna najwyższą, kwotę dochodu, ale otrzyma relatywnie dużo mniej wsparcia tytułem UC w porównaniu z poprzednim przykładem. Krytycy zmiany wskazują, że tym samym reforma jest swoistą odwrotnością tego, co zamierzano, gdyż tak naprawdę nie premiuje podejmowania pracy. Z drugiej strony - zasiłki same w sobie są formą pomocy społecznej, więc pewnym wyjątkiem. Normą powinno być utrzymywanie się z pracy.

Chciałoby się rzecz - ilu sędziów, tyle opinii.

Jak ocenia brytyjskie ministerstwo pracy i emerytur - oszczędności na nowym systemie wyniosą 16 mln funtów miesięcznie w skali całego kraju.

Źródło: Kevin Peachey, Q&A: Universal credit and the benefits overhaul, bbc.co.uk; Universal credit: Benefits start move to monthly payments, bbc.co.uk; Benefit changes: Who will be affected? , bbc.co.uk oraz Nick Pearce, Universal credit is trouble, but it’s no welfare revolution, theguardian.com.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 63

barbom
984
barbom 984
#106.05.2013, 09:07

zlikwidowac podatek dochodowy razem z zasilkiem dla bezrobotnych , to ludzie wezma sie za robote...

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#206.05.2013, 09:09

upierdzielic wszystkie zasilki a zobaczycie jak szybko bezrobocie spadnie,leniom sie dupy ruszac nie chce i wola na benefitach siedziec.maly przyklad-tydzien temu przyjeli do pracy u mnie w firmie 5 osob(szkoci), dwoch zakoczylo kariere po 4 godzinach bo stwierdzili ze im sie nie podoba rodzaj pracy a jeden po 5 godzinach bo nie podobal mu sie rozklad przerw!!!!

zartowalem
24 300 48
zartowalem 24 300 48
#306.05.2013, 09:26

co sie dziwisz, tez bym nie chcial wozic smieci. Trzeba wstac o 4 rano.

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#406.05.2013, 09:27

nie wiedzialem ze pracujemy w tej samej firmie

Teninnysam
Aberdeen
2 173 19
Teninnysam Aberdeen 2 173 19
#506.05.2013, 10:07

@3
Jasne, lepiej siedziec w domu na utrzymaniu innych.

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#606.05.2013, 10:15

2
Zadziwiające, że największą "dumę i honor" mają ludzie z najuboższych warst społecznych, czasami widze takie benefitowe rodzinki na zakupach ktore nosza sie jakby byli pępkiem świata, no ale czmu tu się dziwić, dostaja wszystko za darmochę więc myślą sobie że sa wyjatkowi.

To rzad wykreował takie dziwolągi społeczne, ale mam nadzieje ze sie to wkrótce skończy.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#706.05.2013, 10:16

Benefunty!!!

;)

kama79_79
Glasgow
22 709
#806.05.2013, 10:34

Benny Hill:D

The_Kiel
501
The_Kiel 501
#906.05.2013, 13:09

rumpelstiltskin
#2 | Dziś - 09:09
upierdzielic wszystkie zasilki a zobaczycie jak szybko bezrobocie spadnie.
_____________________________________
A znajdzie się wtedy praca dla Ciebie???

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#1006.05.2013, 13:19

o mnie sie nie boj,najdluzej bylem bez pracy 10 godzin.a tak przynajmniej pasozytow nie beda utrzymywac z moich podatkow

barbom
984
barbom 984
#1106.05.2013, 13:29

a niepotrzebni ministrowie wprowadzajacy coraz to glupsze regulacje, to nie pasozyty ?

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#1206.05.2013, 13:33

pomysl z reforma systemu zasilkow nie jest zly,wykonanie moze byc juz nie takie dobre.podobnie maja zrobic na slowacji aby wyplacac tylko tym najbardziej potrzebujacym- co tam oznacza ze zabiora groszowe zasilki dla pracujacych i uczacych sie slowakow zeby wpakowac w armie pasozytniczych cyganow

The_Kiel
501
The_Kiel 501
#1306.05.2013, 13:38

rumpelstiltskin
Nie boję sie o Ciebie, to miało mieć wydzwięk ogólny.
Poza tym dziwie sie ,ze wrzucasz wszystkich bioracych zasiłki do jednego wora i okreslasz ich mianem pasozytów.
Widać zycie Cię jeszcze porzadnie nie zaskoczyło...
Nie wiesz kiedy Ty będziesz tych zasiłków potrzebował zeby przezyc, lub dać dzieciom jeść.

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#1406.05.2013, 13:45

masz racje z jednym,nie powinienem wrzucac wszystkich do jednego wora ale czy to normalny system gdzie bardziej oplaca sie siedziec na dupie w domu niz pracowac?znam mnostwo przykladow gdzie ludzie mogli by isc do pracy ale tego nie robia bo wiecej maja z zasilkow.powinno sie je wyplacac ale tymczasowo i w takiej kwocie aby tylko przezyc,inaczej ludzie staja sie leniwi,w czecha na przyklad pobierajacy zasilek dla bezrobotnych musza odpracowac spolecznie 4 godziny dziennie(na przyklad zbieraja psie kupy w parku) reszta czasu zostaje im na szukanie pracy

kama79_79
Glasgow
22 709
#1506.05.2013, 13:53

#3

Chcialbys, chcialbys.W koncu znalazlbys prace za wiecej niz NMW prezesie.

Praca od 6am, czyli wstalbys o 5am.O 5am to ty komentarze na emito dodajesz, wiec juz nie spisz.

Przy dobrych wiatrach mozna zarobic 1.3k w miesiacu.Zajecie tymczasowe(pomiedzy jednym turniejem karate, a kiermaszem ksiazek)
http://www.adecco.co.uk/en-GB/caree...

kama79_79
Glasgow
22 709
#1606.05.2013, 14:13

"Please send you details online; due to high level of response we will only be able to contact successful candidates"

Jak widac chetni sa, duzo chetnych, ktorzy podejrzewam, ze licza, ze wspolpraca z agencja zakonczy sie etatem w Councilu, i wieksza pensja.Nie od dzis wiadomo, ze panowie smieciarze maja dobre zarobki.
£7.5 minimum za godzine.
Praca przed 7am, i po 21 dodatkowo platna-£2.5 za godzine.
Zaden benefit tych min.£7.5 nie zastapi.

The_Kiel
501
The_Kiel 501
#1706.05.2013, 14:38

rumpelstiltskin
A tutaj to i Ty masz rację ,ze to wina systemu, nie ludzi.
To system rozleniwil ludzi. Stali sie oni wygodni, sa cwani ,bo jesli maja więcej pieniedzy z benefitów niz z pracy to mysla sobie , ze byliby głupi zapieprzac za mniej niz mają, to proste.

elgoog
58
elgoog 58
#1806.05.2013, 14:53

Benyfjuty będą musiały za robotę wziąć , bo na ćmiki i sajderka nie wystarczy.

Profil nieaktywny
kombinejszyn
#1906.05.2013, 15:08

trudno trzeba na 12g isc:)

kama79_79
Glasgow
22 709
#2006.05.2013, 15:09

Zmiany nalezalo wprowadzic juz 10 lat temu.10 lat temu dano jeszcze wiecej.
Moja kolezanka z pracy powiedziala wprost:jej 30 lat temu nikt w niczym nie pomagal.Nie bylo doplat do opieki nad dzieckiem.Nikogo nie interesowalo z czego mloda para ma zaplacic za opieke nad pociecha.Stawki, ktore pobieral opiekun wygladaly podobnie, jak dzisiaj, biorac pod uwage owczesne zarobki.Nie mieli doplaty od panstwa do kredytu mieszkaniowego.Sami uzbierali na depozyt.(5k w 1979r to bylo kupe pieniedzy)Nie bylo zasilkow dla dzieci-z wlasnych pensji musieli ta dwojke dzieci utrzymac.
Przezyli, dorobili sie domu, ktory dzisiaj jest warty 330k, wychowali, wyksztalcili dwojke dzieci.Nigdy nie stali w kolejkach po lokal socjalny, czy jakiekolwiek inne zasilki.Pracowali, to i dzisiaj maja.
Przez ostatnie 20lat nauczono ludzi, wpojono im, ze sie "nalezy".
Ma byc lokal socjalny, maja byc zasilki.Ma byc samochod w ramach tych zasilkow, ma byc zaplacony czynsz, i Council Tax.Ma byc jeszcze dorzucone kilkadziesiat funtow do oplat za gaz i prad, jak pizdzi za oknem.Maja byc uslugi dentystyczne, okulary, maja byc darmowe leki i szampon do wlosow.To sie jeden taki John i Maggie przyzwyczalili, wiec w dupie mieli edukacje, prace.Dostali wszystko bez zadnego wysilku.Czasem nie musieli wychodzic z domu.Polacy przyjechali w 2004r i tez zaczeli, tak jak John i Maggie ciagnac jak leci.W koncu sie "nalezy".
Ja zauwazylam, ze nawet wyscigi sa rozgrywane.Ktora Mariola wyciagnie wiecej, i co.Tutaj ludzie nawet ciesza sie, ze zaczeli chorowac, bo w ramach "choroby" moga skorzystac z motobility scheme.Wynajac auto, ktore oplaca social fund.W ten sposob pod ich socjalna chata staje samochod warty 18k.Gdyby nie niepelnosprawnosc stalby tam 10letni trup za 1.5k.Koledzy oczywiscie nie wiedza, ze auto nie nalezy do motobility scheme.
Jeden wychodzi rano do pracy, ksztalci sie zeby ta prace dostac, a drugi idzie po zasilek, z takimi samymi roszczeniami, jak ten ktory w tym samym "okienku" odbiera swoja ciezko zapracowana wyplate.

barbom
984
barbom 984
#2106.05.2013, 15:24

kama tu masz racje, ale zaowaz jakie 30 lat temu w UK byly podatki, panstwo malo bralo i nie dawalo nic nikomu, kazdy mial prace kto chcial, a jak stracil to sie doszkalal na wlasny koszt, i zawsze znalazl cos innego, nie mowie tu o niereformowalnych gornikach itp.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#2206.05.2013, 15:31

Benyfiuty???złóż wałku tyle próśb o prace ile składam tygodniowo,potem hipnotyzuj tela żeby zechciał się w końcu odezwać,na ile benefit starcza?najnizsza polka w Tesco,żeby utrzymać dom i czasem kobiecie kosmetyk lub higienę kupić.strac kiedyś robotę,zaraz ci się opinie zmienia.owszem,są naciągacze,ale nie mierzy się wszystkich jedna miarka

kama79_79
Glasgow
22 709
#2306.05.2013, 15:37

Barbom, podatki nizsze, dochody rowniez.Dzisiejsza gospodarka to tez wynik tego grzania sofy przez setki tysiecy"bezrobotnych".Gdyby ktos wstal 20 lat temu, bo zostalby do tego zmuszony, poszedlby do pracy, to i placilby podatki.Podatki, ktore mozna byloby zainwestowac.Pracowalby, konsumowalby, dal zarabiac innym...Poanstwo nie musialoby na niego, jego rodzine lozyc.Moze spoldzilby wtedy tylko 2ke dzieci, nie 8.

Teninnysam
Aberdeen
2 173 19
Teninnysam Aberdeen 2 173 19
#2406.05.2013, 15:37

Jak dlugo nie masz pracy?

kama79_79
Glasgow
22 709
#2506.05.2013, 15:42

Irysz, tutaj nikt nie mowi o bezrobotnych, tylko o tych, co 20lat siedza w domu, i udaja, ze szukaja pracy.Mowa tez o takich(prezes), ktorzy maja wymagania, nie majac do zaoferowania praktycznie nic, zero doswiadczenia, zadnych specjalnych kwalifikacji, o takich, ktorzy sobie ubzduralili, ze sa jakims okazem, ktoremu nalezy zaoferowac gwiazdke z nieba.

paprykarz.
2 584
paprykarz. 2 584
#2606.05.2013, 15:50

Ad21

30 lat temu to w uk akurat bylo najwyzsze bezrobocie.

kama79_79
Glasgow
22 709
#2706.05.2013, 16:00

Paprykarz...Patrz, a kolezanka pracowala.Jej maz rowniez.Dzisiaj tez mamy bezrobocie, kilka lat temu tez pierdolnelo, i jakos ci, ktorzy chcieli, to i znalezli zajecie.Nie wybrzydzali.
Czlowiek, ktory pracowal, chce pracowac, ma rodzine, ma poczucie obowiazku jej utrzymania pojdzie do pracy.Wstanie o 5am, dojedzie, nawet za nmw. Czlowiek, ktorym rodzice wpoili szacunek do pracy zrobi podobnie.Czlowiek, ktory zdaje sobie sprawe, ze nie ma nic do zaoferowania ucieszy sie, jak ktos zaproponuje mu zajecie, nawet za nmw.

paprykarz.
2 584
paprykarz. 2 584
#2806.05.2013, 16:03

Ad 27
Ja sie z tym zgadzam co nie zmienia faktu ze lata 70 te byly okresem najwyzszego bezrobocia w uk

kama79_79
Glasgow
22 709
#2906.05.2013, 16:19

Paprykarz...No i?
I panstwo nie rwalo sie do pomagania, zachecenia ludzi do podjecia pracy, w postaci doplat do opiekuna, czy darmowej opieki dla dzieci, jak ma to miejsce obecnie...Dzisiaj chetny do podjecia pracy rodzic moze liczyc na pomoc w tej kwestii, a mimo tego nic nie robi.
Ci, ktorzy chcieli, to znalezli rowiazanie.Ci, ktorzy zrzucili wine za bezrobocie na Malgoske dzisiaj siedza na zasilku, ich dzieci rowniez.Przez 30lat mogly ogladac siedzacych w domu rodzicow, ktorzy nie robiac nic jakos zyli, wiec powielaja ten obraz.30lat temu Teacherowa zreformowala gospodarke, zamknela wiele zakladow pracy dlatego, ze byly one nierentowne.Nie wyslala ludzi na kuroniowke po to, by ci nastepne 20lat przesiedzieli przed telewizorem.Zrobila wszystko, by ci ludzie znalezli inna prace, przekwalifikowali sie.Jedni skorzystali, drudzy nie.Ci, ktorzy rzeczywiscie nie mogli mieli, maja zapewniony byt.

paprykarz.
2 584
paprykarz. 2 584
#3006.05.2013, 16:31

No i jestem za okrojeniem zasilkow. Natomiast w centralizacji systemu przyznawania nie widze zalet ba widze nawet wiele zagrozen. Mysle ze to w zaden sposob nie poprawi sytuacji wrecz pogorszy. Obecnie mamy weryfikacje przez kilka organow z duza szansa na wylapanie oszustow. W centralnym zarzadzaniu bedzie trudniej wylapac nieprawidlowosci i to na wieksze sumy.

urko
19 410 56
urko 19 410 56
#3106.05.2013, 16:36

to wy tu sobie dyskutujcie, ja wracam do pracy ;)

Dezel
4 009 10
Dezel 4 009 10
#3206.05.2013, 18:14

rumpelstiltskin
#2 | Dziś - 09:09

u mnie podobnie przyjeli tepa mloda szkotke po szkole posiedziala 3 h i stwierdzila ze ma migrene i musi jechac do domu , na drugi dzien nie przyszla do pracy , nastepnie szkot w tamtym tygodniu ciagle chodzil na klepie popracowal dwa dni i go wyjebali bo byl kompletnie bezuzytezny , dodam ze byl w moim wieku a wygladal jakby mial ze 45 lat :)

Dezel
4 009 10
Dezel 4 009 10
#3306.05.2013, 18:17

irysh
#22 | Dziś - 15:31
chyba przewrazliwiony jestes troszke bo nie napisal nikt bezposrednio do ciebie , wiec czego sie rzucasz ?;D

ogolnie chodzi tu o lenii i nierobow a nie ludzi ktorym sie noga powinela i stracili prace wiec wez sobie zaloz dystansowe okulary i nie pierdol :)

madmazel
11
#3406.05.2013, 19:09

powinni opodatkować taksówkarzy i wszystkich na tzw self employed- wiem, że teraz gromy polecą na mnie ale taka prawda...mąż mojej koleżanki jest taksiarzem i podatku płaci 80 funa rocznie- do tego claimuje working tax credit. I tak właśnie robią albo że mało zarabiaja i dostaja dofinansowanie albo ze duzo i zwrot z [odatku- najwięksi złodzieje a jak napiwku nie dasz to patrza jak na morderce!

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#3506.05.2013, 20:32

przecież są opodatkowani... najwięksi złodzieje to nie wiedzą co to working tax credit;)

Profil nieaktywny
mojnick
#3606.05.2013, 20:49

ad.34
ach szlak ku..wa strzela co?ze maż koleżanki ma a twoj nie ma?
jakiez to polskie, takie emigracyjne polactwo buractwo - gromy to ci w glowke jebly i to zdrowo, nikt ci lub twemu mezowi nie broni byc taksiarzem, sie sklada ze znam kilku i wiem ze to nie jest prosta, latwa, kulturalna robota.
najwieksi zlodzieje?napewno zaden na napiwek nie liczy wiazac wredne babsko jak ty,oni dawnoo sobie juz tipa doliczyli, tylko zes za durna zeby to skumac, haha

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#3706.05.2013, 21:11

No,bo tak to jest. Bo,czepialska jest do cidra,dziwić się? Każdy zamienił coś na coś po wyjeździe z kraiku. Każdego czasem coś meczy. Zaprzeczycie? A nie każdego stać na Jacka Danielsa lub Jasia wedrowniczka,wiec chociaż cidera sobie wypija. A ogólnie,kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem.

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#3806.05.2013, 21:26

pić JD, albo JW w Szkocji to profanacja;)

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#3906.05.2013, 21:38

Brytyjskie ministerstwo pracy i emerytur pracuje nad wielką reformą systemu zasiłkowego. Zmiany idą bardzo daleko - zlikwidowane mają zostać Jobseeker’s Allowance, Employment and Support Allowance, Income Support, Child Tax Credit, Working Tax Credit oraz Housing Benefit.

no to ja sie pakuje i wale w chate do Polski doic system ;)

btw jutro mam szkolenie w tym temacie wiec sie zobaczy jakie ciekawostki czychaja :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4006.05.2013, 21:41

rumpelstiltskin
#10 | Dziś - 13:19
o mnie sie nie boj,najdluzej bylem bez pracy 10 godzin.
_________________________________

Zapindalasz przez 7 dni w tygodniu, 14 godzin na dobę? ;) :P

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#4106.05.2013, 21:56

34
jakies dokladniejsze analizy ekonomiczne zapodasz, czy tylko osobiste "bo mi się tak widzi"?

Profil nieaktywny
danzig
#4206.05.2013, 22:50

#16 eeee, Ty to bys pewnie wypiela sie takiemu smieciarzowi z 7,5 p/h (minimum).

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4306.05.2013, 22:58

zartowalem
#3 | Dziś - 09:26
co sie dziwisz, tez bym nie chcial wozic smieci. Trzeba wstac o 4 rano.
__________________________

Ale nie cza się z szefem po sądach szarpać.

Profil nieaktywny
danzig
#4406.05.2013, 23:05

i moze czasami ktos prawie nowy carpet do livingu wyrzuci , w sam raz paod glowe, nie?

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#4507.05.2013, 01:35

W sumie,sorki.nie wiem,kiedy wyjechaliscie z PL. Myśmy spieprzali,bo nie było szansy!miałem prace-stocznia,dobre zarobki,ale puste sklepy. Dzieciak mały.no to Niemcy,Austria obóz,potem gdzieś dalej. Ta gadka o socjalach- pracowałeś,płaciłeś podatki! Teraz? Nie nadużywaj jednak wypracowales.2001 tutaj przyjechałem,dwa razy byłem u lekarza. Gdzie moje składki,co? Nie mam prawa do benefitu?sorki,chcą zabierać,niech zabiora-pakolom z mojego osiedla,popapranym dilerom,co im niby religia zabrania.

Profil nieaktywny
jaek
#4607.05.2013, 09:51

hehehehe

dobrze, ze ekonomisci z Uniwersytetu Psiej Wolki powyjezdzali
tutaj to tylko pogadac na emito moga
tam pewnie kilku doczlapaloby sie do jakichs decyzyjnych stanowisk dopiero by raj utworzyli z nzielonej wyspy.

Ja chialbym tylko widziec jak kama zapierdziela do pracy na 5 do fisherni pracowac w czterostopniowej temperaturze 10 albo 12 godzin, albo nie kama, ona jest zbyt zaklamana zeby przyznac racje. Chcialbym widziec jej corke w tej fisherni po wodza litwina team leadera.
Chyba zmienilaby swoja opinie.

Wkurza mnie takie glupkowate poddawanie sie fali rzadowego belkotu ludzi odpowiedzialnych za reforme, ktorych kwalifikacje pozwalaja tylko wydumac system jeszcze bzdurniejszy i mniej sprawiedliwy niz dotychczasowy.

Druga sprawa ta idiotyczna naiwnosc "emitoekonomistow", ze jak nie dadza ciapatym albo "wlascicielom groznych psow z reka na jajkach" to zaoszczedzone pieniadze posluza im samym. Chcialbym to widziec.

Po latach pobytu w kraju, w ktorym za najnizsze wynagrodzenie mozna juz sie wyzywic bez wielokrotnych nalotow na dzial pasztetow w Biedronce (bo a noz cos nowego tanszego weszlo) przyznaje, ze czesciowo rozumiem miejscowych, ktorych dopada opor wobec pracy.
Czy ktos z komentujacych zastanowil sie nad godnoscia pracownika, nad warunkami pracy i wyzwaniami jakie czekaja pracownika? Nie?
Jeszcze nie!
Ale juz wkrotce wielu sie bedzie zastanawiac.
W moich przewidywaniach UK ze swoja nieporadnoscia politykow ostro zjezdza w dol na sankach lekcewazenie klasy robotnieczej (bez skojarzen) wierzac w magie kapitalizmu czy rynku.

Juz za kilka lat UK ma szanse stac sie kolejna "zielona wyspa" propagandy i wyzysku.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4707.05.2013, 10:13

jaek
#46 | Dziś - 09:51
hehehehe

Ja chialbym tylko widziec jak kama zapierdziela do pracy na 5 do fisherni pracowac w czterostopniowej temperaturze 10 albo 12 godzin, albo nie kama, ona jest zbyt zaklamana zeby przyznac racje. Chcialbym widziec jej corke w tej fisherni po wodza litwina team leadera.
Chyba zmienilaby swoja opinie
__________________________________________

Praca w fiszerni to wybór a nie przymus.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4807.05.2013, 10:17

I nie pierdziel, że bezrobotny, niewykwalifikowany bezrobotny nie ma wyboru. Podjąć naukę, ukończyć jakiś kurs czy szkolenie to żaden problem w tym kraju. Większym problemem jest lenistwo i funcica, która nakazują mieć już, teraz, cokolwiek, choćby i ochłap z pańskiego stołu, niż zaprogramować swoją ścieżkę zawodową na lata wprzód, poprzez dokonanie nieco innego wyboru.

Profil nieaktywny
jaek
#4907.05.2013, 11:06

#48
skojarzyla ci sie praca w fisherni z niewykwalifikowanym?
pewnie miales na mysli, ze wykwalifikowany to pracownik biurowy albo polityk...

Zreszta po co ja do ciebie pisze, pewnie zaraz wkleisz jakis fragment wypowiedzi Lemanskiego, lub zaczniesz wyzywac od katoli...
spadaj

Tak wiec do pozostalych czytajacych (oprocz Esha_)
Swiat nie jest tak prosty, ze to co sobie zaplanuje 15-to latek, spelni sie i bedzie to akurat to co jest potrzebne do szczescia i co ten czlowiek przewidzial w tak mlodym wieku.
Po drodze czychaja roznego rodzaju przeszkody natury zewnetrzej (rozwoj przemyslowy, naukowy) jak i przemiany natury wewnetrznej - zmiana idealow, dojrzewanie do siataopogladu, zwykle choroby itd.
Dlatego klasyfikowanie ludzi kategoriami wykwalifikowany i niewykwalifikowany tylko po to, zeby wspierac jakas wlasna durna teorie wydaje mi sie zwykla zatwardzialoscia.
Nie wolno obdzierac pracownika, z godnosci tylko dlatego, ze pracuje na etacie niewykwalifikowanego.

Ale ja nie o tym chcialem. Kiedys pracowalem z pewnym Szkotem, z pozoru cipa i malo zaangazowany w pracy.
Po kilku rozmowach zrozumialem w czym rzecz. Facet posiadal "certyfikaty" wszelkich ekstremalnych sportow, karate, spadochroniarstwo, nurkowanie, jakies tam survivale itp. Intelektualnie spoko.
On opowiadal mi, ze zyje kolejnymi projektami zyciowymi. Ma taki sposob na zycie. A to jakies tam wejscie na gore, a to zawody karate, a to jakas wyprawa zwiazana z nurkowaniem. Pacowal aby zdobyc srodki do realizacji marzen potem staral sie te marzenia konfrontowac z rzeczywistoscia.
Od razu zastrzegl, ze nie popracuje zbyt dlugo bo i praca mu sie nie podoba (kontroler jakosci) i godziny mu nie odpowiadaja i ludzie chujowi (funcica w oczach, kac i podpierdalactwo aby tylko wygrzebac sie na wierzch). I kierat obdzierajacy z czlowieczenstwa. Do tego nieprzygotowani zarzadzajacy slabo poslugujacy sie jezykiem za to znakomicie krzykiemi td.

On powiedzial mi, ze nie dziwi sie nam Polakom. Przyjechalismy z biedy, wielu z dlugami, wiec jestesmy zmuszeni zapieprzac w kieracie systemu, coraz bardziej bezwzglednego systemu zmierzajacego do uprzedmiotowienia czlowieka aby jego czynnoscia podtawowa byla praca, druga zas i jedyna byl sen. Nie dziwil sie nam, dziwil sie, ze sie zachwycamy tym, ze mozemy umierac w fabryce.
Mowil ten Szkot, ze i jemu coraz trudniej realizowac pasje bo bezrobocie coraz wieksze, normy zawyzone i coraz tudniej przychodzi oszukiwanie sie, ze warto umierac w pracy. a on co i raz starszy.

Zrozumialem go. Chcial po prostu zyc a nie tylko pracowac, warto miec pasje chocby tylko jedna i chocby to bylo przesiadywanie w oknie i dlubanie w nosie. Niestety nienasycony kapitalizm (pazernosc wlascicieli) ogranicza swobody czlowieka bezlitosnie. Przyklad fisherni podalem celowo bo na emito czesto poslugiwano sie przykladem Chinczyka pracujacego caly dzien za miske ryzu. Niestety w wielu firmach w UK sprawa wyglada juz podobnie. Tylko ta miska wciaz jest jeszcze wieksza niz w Chinach.
Szkot odszedl z pracy przy pierwszej redukcji zwiazanej z malejacymi zamowieniami.
Mam nadzieje, ze nurkuje lub skacze ze spadochronem a nie umiera w fisherni aby dogonic litewskie normy.
Jego przyklad pomaga mi zrozumiec czesc mlodych ludzi popadajacych w stagnacje po utracie pracy.
Tan brak perspektyw dla realizacji marzen ta koniecznosc zaczynania od nowa. Ten przymus blagania o zatwierdzenie urlopu moze zniechecac do pracy.
Nie tylko w fisherni...
Z dedykacja dla Szkota:

Anieka
168 10
Anieka 168 10
#5007.05.2013, 11:26

oj esha...
Nie wszyscy imigranci są tak jak Ty mobilni, młodzi, na początku drogi życiowej, dyspozycyjni i niezależni. Nie sądzisz, że poza takimi wolnuymi ptakami, które mogą zacząć kursy, studia itp. są też ludzie z bagażem lat, dzieci na utrzymaniu, zobowiązań różnego typu a czasem też niezupełnie sprawni i zdolni do każdego rodzaju pracy.
Owszem nie sztuką jest znalezienie pracy na taśmie, przy sprzątaniu, ale czy to jest to, co chcemy osiągnąć w UK?
Jestem po studiach, znam angielski (oraz 2 inne języki), za sobą ponad 11 lat pracy zawodowej (porządnej), a przyjeżdzając tu zasuwałam jako robol. Teraz nie mam pracy. Codziennie spędzam kilka godzin na poszukiwaniu pracy, ale już nie fizycznej i wiesz co? Wielkie nic...

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5107.05.2013, 11:31

jaek
#49 | Dziś - 11:06
#48
skojarzyla ci sie praca w fisherni z niewykwalifikowanym?
pewnie miales na mysli, ze wykwalifikowany to pracownik biurowy albo polityk...

Zreszta po co ja do ciebie pisze, pewnie zaraz wkleisz jakis fragment wypowiedzi Lemanskiego, lub zaczniesz wyzywac od katoli...
spadaj
_____________________________

Żenada.

Jezeli nie odpowiada ci towarzystwo, to porozmawiaj sobie z "panem niktem" podczas jakiegoś rozkosznego tete-a-tete.

Kolejny raz: praca za miskę ryżu to w tym kraju wybór- nie przymus. Niezależnie od tego, ile do tego dopiszesz swojej dętej ideologii.

Wielkie odkrycie jaeka: praca powinna służyć samorealizacji.
Do tego dochodzą średnio rozgarnięci nastolatkowie- dokonując wyborów co do swojej przyszłości. Gratuluję spostrzegawczości.

____________
"Ten przymus blagania o zatwierdzenie urlopu moze zniechecac do pracy."
____________

Anarchista? :D

Chcesz nam coś wyznać? ;D

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5207.05.2013, 11:37

Anieka, o tym, że nie masz pracy pisałaś już ponad pół roku temu. Sorry, ale to twój wybór. Nie tylko praca poniżej kwalifikacji, ale także długotrwała bezrobotność i związany z tym brak praktyki zmniejsza Twoje szanse na znalezienie wymarzonej pracy.

Zmień kwalifikacje, ucz się dalej. Sorry, nie stękaj, ze to niemożliwe, bo to szukanie dziury w d... Naukę, szkolenia można podjąć w każdym wieku, niezależnie od posiadanych dzieci. Ludzie jakoś to robią. Kwestia organizacji czasu?

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5307.05.2013, 11:38

Może priorytetów?

Profil nieaktywny
jaek
#5407.05.2013, 12:26

#51

durniu
czytaj ze zrozumieniem a nie recenzujesz w poszukiwaniu zerowiska dla swoich popiardywan

sytem gdzie na fisherni pracuje sie w 5 razy w tygodniu po 10 godzin z przymuszonymi "lecz nieobowiazkowimi przeciez" sobotami (ale jak nie przyjdziesz w sobote to nie przychodz juz i w poniedzialek) nie sprzyja rozwojowi.
czy tak trudno ci to zrozumiec?

jak wyobrazasz sobie nauke w takich przypadkach (zakladajac, ze nie stac ich rodzicow na finansowanie szkolen w celu zdobywania kwalifikacji)
Nie wspomne, ze nie kazdy ma predyspozycje. A jak nie ma predyspozycji lub powiedzmy jest chorowity to powinien zdechnac pod plotem?
Pwtarzam jeszcze raz.
Fabryki tez sa dla ludzi ale to powinny byc miejsca gdzie sie zdobywa srodki na utrzymanie i realizacje a nie gdzie ludzie gina z wyczerpania.
Ten slawny rytual, zapierdalania caly tydzien i wekendowego odreagowywania w pubach tez juz zanika. Bo kurczy sie portfel bywalca pubu.

Idac twoim tokiem rozumowania to kto broni 12 letnim Chinczykom isc do szkoly zamiast zapieprzac za miske ryzu...

Wszyscy koncentruja sie (tak jak chca rzadowi manipulatorzy) na cyrfach rzekomo wydanych niepotrzebnie pieniedzy z podatkow. Mozna wrecz powiedziec sa napuszczani na siebie. Nawet przez moment nkt nie wspomnial, o pieniadzac wydanych na bankiety i uroczystosci rzadowe oraz nietrafione z powodu wodoglowia decydentow inwestycje czy regulacje.
Nikt tez nie wspomnial jak reorganizuje sie kraj aby dac szanse tym, ktorzy chca opuscic zaklety krag.
Masz sie skoncentrowac na kalekach nieumiejacych sobie poradzic najczesciej z racji slabo rozwinietych umiejetnosci zyciowych.
Masz myslec o nim jak to kurwa jest zle ze musisz na nich placic i ... zapieprzac na swoim stanowisku do smierci.
Nie chodzic po gorach, nie plywac, nie nurkowac.
Na to nie znajdziesz czasu bo nie dostaniesz urlopu w sezonie bo przeciez w sezonie najwiekszy nawal pracy.
Masz zapieprzac a jak zaczna ci sie otwierac oczy to podsuna ci bajeczke ile to kama i Wsha_ placa na nedow.. heheheheeee
wyobrazam sobie te zajebiste pieniadze.
Tyle to pelnowmocnik rzadowy (byle jaki i z byle jakiego kraju) wydaje na papierosy kupowane na stacjach benzynowych bo przeciez w sklepie nie ma czasu kupic.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5507.05.2013, 12:55

jaek
#54 | Dziś - 12:26
#51

durniu
czytaj ze zrozumieniem a nie recenzujesz w poszukiwaniu zerowiska dla swoich popiardywan

sytem gdzie na fisherni pracuje sie w 5 razy w tygodniu po 10 godzin z przymuszonymi "lecz nieobowiazkowimi przeciez" sobotami (ale jak nie przyjdziesz w sobote to nie przychodz juz i w poniedzialek) nie sprzyja rozwojowi.
czy tak trudno ci to zrozumiec?
______________________

A ja kolejny raz ci napiszę, że praca w takich miejscach to wybór. Nie żyjesz w socjalistycznej ojczyźnie, z nakazem/skierowaniem do pracy. I kolejny raz napiszę/ zacytuję #48:
"Większym problemem jest lenistwo i funcica, która nakazują mieć już, teraz, cokolwiek, choćby i ochłap z pańskiego stołu, niż zaprogramować swoją ścieżkę zawodową na lata wprzód, poprzez dokonanie nieco innego wyboru."

Oczywiście, ze byłoby fajnie, gdyby nie trzeba było zapindalać w takich miejscach po tyle godzin i dostawać urlop na każde życzenie jaeka. Jednakże przymusu takiego zapieprzania nie ma. Nie pasuje ci, to idzisz szorować "powierzchnie płaskie" na część etatu i korzystając z zasiłków/ dofinansowań edukujesz się dalej. Nie wszystko można mieć od razu. Gdyby nie takie a nie inne warunki pracy, wtedy za ulubioną rybkę musiałbyś zapłacić w sklepie o wiele więcej- a wtedy również byś jojczył i stękał, wyliczając, le zabrali ci obrzydliwi kapitaliści i ile ukradłw podatkach pośrednich rząd-bo to masz już we krwi. Wyrobnicy są potrzebni chociażby po to, abyś ty nie musiał nim być- mżonki o jakimś utopijnym, idealnym społeczeństwie, gdzie wszyscy są szczęśliwi i toną w dobrobycie realizowano już w Polsce w latach 1945-1989. Nie sprawdziły się, może więc pora dorosnąć.

Nie kwestionuję, jak sam widzisz, sensu istnienia zasiłków. Uważam, ze system jest dobry, "tylko ludzie kur*y".

Odnoszenie chińskich realiów do UK to kretynizm- to twój tok rozumowania, nie mój.

Zwracajać się do mnie "durniu" nie cytuj swoich dzieci z rozmowy ze swoim ojcem.

Teninnysam
Aberdeen
2 173 19
Teninnysam Aberdeen 2 173 19
#5607.05.2013, 13:09

#54
Zaplanowales juz date samobojstwa?
W takim swiecie nie da sie zyc :-(

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5707.05.2013, 13:20

Jaek, w Polsce, w/g nowego projektu, będzie można odebrać bezrobotnemu zasiłek (bodajże na 6 m-cy) już przy pierwszej odmowie na ofertę przedstawioną przez UP. I to dopiero jest idiotyzm.

Na tej zasadzie środków na przetrwanie pozbawi się w ten sposób inżyniera (przykładowo) i jego rodzinę, ponieważ odmówił on skorzystania z oferty wywalania taczkami gnoju podsuniętą mu przez wymanikiurowaną dziamdzię, która otrzymała pracę w powiatowym grajdole dzięki koneksjom cioci parzącej kawę w starostwie, ponieważ przyjęcie takiej oferty zaszkodziłoby jego cv i mogłoby niekorzystnie rzutować na jego przyszłą pracę.

To jest naprawdę nienormalne. I ma się nijak do tego, co można zrobić -jeśli wykorzysta się swoje predyspozycje- ze swoim życiem w UK.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5807.05.2013, 13:23

I nie jest ważne, że kwota w wysokości 2-3 miesięcznego zasiłku zwróciłaby się państwu w formie czysto finansowej juz po 2-3 miesiącach pracy wspomnianego inżyniera, ze o innych formach związanych np. z innowacyjnością jego pracy nie wspomnę.

Ważna jest dziunia w okienku.

Profil nieaktywny
danzig
#5907.05.2013, 14:00

urzad pracy musi ci dac oferte odpowiednia do twoich kwalifikacji , ktore deklarowales i przedstawiales w moemencie rejestrowania sie, nie moze zaproponowac inzynierowi wozenia gnoju taczkami - jak zwykle bzdury gadasz, ale co racja to racja , przepis jest glupi jak but , po jednej odmowie zabierac ubezpieczenie na 9 miesiecy....
Fakt jest taki , ze "poszukujacy" pracy , wcale nie musi odmawiac oferty , wystarczy ze zniecheci swoimi kwalifikacjami potencjalnego pracodawce a to juz nie jest odmowienie lecz brak woli zatrudnienia ze strony pracodawcy.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#6007.05.2013, 15:23

Nie wiem, danzig, nie ma mnie tam. Dzięki za sprostowanie. Po prostu obawiam się nadużywania systemu- tym razem przez "drugą stronę biurka". :)

Profil nieaktywny
danzig
#6107.05.2013, 15:39

"komus" w Polsce wydaje sie , ze przez taki ruch izywi gospodarke.... Prawda jest taka ,ze ludzie zrezygnuja z ubezpieczenia i taj beda pracowac w szarej strefie gdyz 95% ofert z UP to posady za najnizsza krajowa i to tylko jesli posiadasz jakies kwalifikacje a i tak czesto dystans do oferowanej pracy opiewa w swych kosztach na 3/4 domniemanego dochodu.Dojdzie do tego jak mowisz esha ,ze UP bedziedzie istnial tylko i wylacznie dla pracujacych w nim wypijajacych wiadra kaw pedikjurzystek ,manikjurzystek.
Nikt z tych idiotow w rzadzie nie rozumie ,ze probuje karac za cos co sam generuje, urzedy pracy w Polsce nie maja prawa bytu bez zywej gospodarki ,zdrowych przedsiebiorstw i co jest z tym bezposrednio zwiazane sensownej oferty finansowej z ich strony bo narazie przez up to szukaja jedynie pracownikow ci ,ktorzy pragna placic ci jak tylko najmniej mozna dla twoich kwalifikacji w dodatku maja jeszcze z tego tytulu jakies dofinansowania etc.

Profil nieaktywny
danzig
#6207.05.2013, 15:44

ja osobiscie calkowicie bym zlikwidowal UP i rynek posrednictwa pracy oddalbym tylko i wylacznie w prywatne rece. I tak wiekszosc posad zdobywa sie w "komercyjny " sposob.

Bruja
25
Bruja 25
#6308.05.2013, 10:21

Zadna praca nie hanbi. Nigdy nie pracowalam fizycznie a tu zasuwam (wlasnie fizycznie) I dostaje £7.60 za godz. I wiecie co? Nie narzekam. Ciesze sie, ze mam prace I co do gara wlozyc:D
Za stara juz jestem na ambicje I za ambitna, zeby siedziec w domu na starosc;D
Zycze kazdemu, zeby lubil swoja prace bez wzgledu jaka ona jest. Wtedy zyje sie latwiej.
P.S.
Ciesze sie rowniez, ze nie musze sie martwic o to co bedzie jak mi jakis zasilek odbiora.
Cytat mojego meza "jak moje rece na cos nie zarobia, to nikt mi tego nie da".