Czy polski patriota może posiadać brytyjski paszport? “Dla mnie osobiście zmiana paszportu to zdrada Polski”. “Polacy starający się o brytyjskie obywatelstwo powinni byċ pozbawieni polskiego. Ich rodziny winne byċ pozbawione majątku i skierowane do robot publicznych”. Oto komentarze w wirtualnych mediach w Polsce i wśród Polaków w Anglii. Czy są to głosy patriotyzmu czy głosy histerii?

Stara emigracja powojenna miała rzeczywiście specyficzny stosunek do możliwości uzyskania obywatelstwa brytyjskiego. Przywódców emigracji, a szczególnie wojskowych, władze PRL pozbawiły obywatelstwa polskiego. Na ten nikczemny akt przedstawiciele niepodległej Polski zareagowali protestem – nie przyjmują żadnego innego obywatelstwa, a więc przede wszystkim brytyjskiego.
Protest został poparty przez liczne rzesze Polaków w Wielkiej Brytanii. Z początku niemal 100 tys. obywateli polskich nie przyjęło ani paszportów konsularnych PRLu ani również obywatelstwa brytyjskiego. Jak jeździłem z ojcem lub matką za granicę, rodzice pokazywali wciąż swój zielony bezpaństwowy dokument podróży a ja mogłem pochwaliċ się moim czarnym paszportem w którym mogłem odczytaċ z dziecięcą dumą że jestem za granicą pod protekcją Jej Królewskiej Mości.
W podobnej sytuacji podróżowali z rodzicami moi koledzy. Z początku rodzice musieli ubiegaċ się o wizy, rejestrować się regularnie na policji, a wstęp do Polski mieli zabroniony. Z czasem kłopoty z tymi paszportami nansenowskimi nieco zmniejszyły się, ale przez 45 lat przyjazd do Polski z takim dokumentem był zabroniony. Był to wyraz obywatelskiej postawy ówczesnego społeczeństwa polskiego, które nie mogło wyraziċ w inny sposób swojej dezaprobaty za Jałtę i Katyń.
Lecz czy można powyższe głosy dopisać do tej tradycji? Kiedy Polska jest już wolna i niepodległa i czuje się bezpieczna w sercu Europy? Kiedy każdy Polak czy Polka ma prawo podróżować z paszportem suwerennej demokratycznej Polski po całym świecie? Kiedy jako obywatele państwa unijnego możemy wjeżdża do każdego innego państwa w Unii, pracować, zakładaċ rodzinę i nawet korzystaċ z zasiłków gdyby zaszła od tego potrzeba? Czy biorąc dodatkowo inny passport rzeczywiście zdradzamy w jakiś sposób nasz kraj pochodzenia?
Osobiście odczuwam w tych wypowiedziach nie patriotyzm i dumę narodową, ale wręcz na odwrót - zakompleksiony uraz wobec własnych rodaków. Jest to pseudo-patriotyzm którego źródła znajdowały się w tchórzliwym hura-patriotyzmie PRL-u opartego na nienawiści do innych.
Oczywiście nie są to jedyne głosy rozpaczy, które odczytaċ można w komentarzach czytelników polskich portali w UK. Inni, równie zakompleksieni nie dziwią się że tyle wyjechało z Polski, bo nie traktują swój kraj jako “normalny”, lecz rządzony przez “zdrajców”, “agentów”, “złodziei”, “Żydów”, itp. – określenie kalectwa swojego kraju dobierają sobie sami w oparciu o własnych iluzyjnych mitów i własnych urojeń. Jest to wciąż patriotyzm oparty na nienawiści do własnego kraju i własnych rodaków. Demony przeszłości telepią się po wolnym demokratycznym kraju wypluwających już tylko własną żółć.
Obawiam się że ci ludzie słabo też znają historię Polski. Czy nie wiedzą, że każdy z trzech demokratycznie wybranych prezydentów przedwojennej Polski (Narutowicz, Wojciechowski, Mościcki) posiadał obce obywatelstwo poza polskim? W niczym to nie przeszkadzało ich polskości i nie podważało ich patriotyzmu i poczucia obowiązku wobec polskiej racji stanu. Wręcz na odwrót – ich wcześniejsze osiągnięcia naukowe w obcym kraju dodawały tylko blasku ich nazwisku i świadczyło cudzym państwom o wysokim poziomie elit naukowych i politycznych w Polsce.
Ile jest Polaków zamieszkałych przez parędziesiąt lat za granicą, posiadającym obywatelstwo kraju zamieszkania, którzy jednak czują się Polakami i przynoszą krajowi zaszczyt swoimi sukcesami zawodowymi czy naukowymi? Ile już takim Polakom przyznano odznaczenia MSZ-u “Bene Merito” za promocję Polski za granicą niezależnie of tego, jakie posiadają obywatelstwo?
A więc hańby w uzyskaniu zagranicznego paszportu nie ma. Wręcz na odwrót – bardziej Polsce przyda się pełnej pary obywatel kraju zamieszkania za granicą spełniający swoje obywatelskie obowiązki i rozwijający swoją pracę zawodową niż mieszkaniec polskiego getta.
Tym bardziej, że prawo polskie i brytyjskie zezwala na podwójne obywatelstwo. Posiadane jednego paszportu nie podważa ważności posiadania drugiego. Cudzoziemiec który mieszka i pracuje legalnie przeszło 6 lat, płaci podatki, nie popełnia przestępstwa i zdaje egzamin z języka angielska i z wiedzy ogólnej o Wielkiej Brytanii ma prawo złożyċ podanie na brytyjskie obywatelstwo i najczęściej go uzyskuje. Z tym że o rok wcześniej, a więc po 5 latach, powinien złożyċ podanie na “permanent residence”.
Otwieram “Coolturę”. “Zostań Brytyjczykiem” krzyczy na mnie ogromny napis na całą stronę na tle trójbarwnego “Union Jack”. Już setki Polaków, którzy przybyli na Wyspy, przed lub zaraz po roku 2004, podjęli to wyzwanie. W roku 2010 aż 1419 obywateli polskich przyjęło brytyjskie obywatelstwo. W roku 2011 już 1863. W zeszłym roku na pewno było dużo więcej, choć statystyk jeszcze nie posiadamy.
Motorem, który dramatycznie przyspieszył ten prąd ku naturalizacji jest wyraźnie niepewna sytuacja polityczna Wielkiej Brytanii szukającej lepszego rozwiązania w swoich stosunkach z Unią Europejską. Polacy zakładający tu rodziny czy biznesy byli świadomi, że jednym z głównych przyczyn niepopularności Europy była masowa obecność Polaków w tym kraju i zapowiedź przyjazdu nowych imigrantów z prawem pracy z Bułgarii - Rumuni. A więc wzrosły obawy, że w wypadku odejścia Wielkiej Brytanii Polacy mogliby byċ “wyproszeni” z Wielkiej Brytanii. Czuli, że tylko posiadanie obywatelstwa brytyjskiego ochroni ich.
Faktycznie nic podobnego Polakom zamieszkałym i pracującym tu legalnie nie powinno groziċ. Już status “permanent resident” po pięcioletnim pobycie zabezpiecza ich i ich rodziny. Gdyby Brytyjczycy zdecydowali opuściċ Unię mogłyby byċ wprowadzone ograniczenia w dostępie do świadczeń społecznych i służby zdrowia dla Polaków przyjeżdżających dorywczo albo jeśli ich pobyt był krótkotrwały. Może byłoby trudniej sprowadzić tu babcię do opiekowania się dziećmi czy zaofiarować tu pracę kuzynowi z Polski.
Prawdopodobnie dostęp do brytyjskich świadczeń dla dzieci (“child benefit”) mogłyby byċ ograniczony, jeżeli dzieci nie przebywają w Anglii. Ale to wszystko pozostaje “gdybaniem” opartym o główne źródło “gdybania”, a mianowicie niejasny przyszły stosunek Wielkiej Brytanii do Europy. W każdym razie uważam że posiadanie obywatelstwa brytyjskiego nie jest koniecznym elementem zabezpieczenia swojego pobytu w tym kraju – “permanent residence” wystarczy.
Ale obywatelstwo brytyjskie pozostaje atrakcyjne z innych powodów. Pierwszy powód to możność podróżowania poza Europą, a szczególnie do Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii i Ameryki Łacińskiej. Rząd amerykański uparcie trzyma Polskę w stanie podgorączkowym w sprawie zniesienia reżymu wizowego dla obywateli polskich. Polacy wściekają się, że dopuszczeni bez wiz są np. Czesi czy Estończycy. Ale nas jest więcej i jesteśmy znani ze swojej innowacyjności pod względem szanowania uzgodnień imigracyjnych. Czy nie pamiętamy, jak długo trwała akcja zniesienia wiz dla Polaków do Wielkiej Brytanii dwadzieścia lat temu? Też wpuszczono nas długo po naszych mniej liczebnych i zadziornych sąsiadów.
Drugi, i to najbardziej uzasadniony, powód przyjęcia brytyjskiego paszportu leży w możliwości wykorzystania swoich praw, możliwości materialnych a w końcu i obowiązków, wobec kraju,w którym Polak zdecydował się osiedliċ i założyć rodzinę. Będzie miał wtedy pełne prawa wejścia do wszystkich zawodów, udziału w wyborach parlamentarnych i nacisku jako wyborca na brytyjskie instytucje rządowe.
Ale nie radziłbym zrzekania się polskiego obywatelstwa. W razie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, paszport polski zapewnia dalej pobyt i pracę w innych krajach unijnych, łącznie z samą Polską, gdzie nieposiadanie polskiego paszportu może utrudniċ możliwości zakupu czy odziedziczenia nieruchomości.
Obywatelstwo polskie pozostaje wciąż wielką atrakcją dla zamożnych obywateli państw pozaoceanicznych szukających możliwości posiadania obywatelstwa europejskiego a mających poprzez swoje rodziny jakiś związek historyczny z Polską. Podwójne obywatelstwo polsko-brytyjskie pozostaje najlepszym zabezpieczeniem na przyszłość jakkolwiek wypadnie zapowiedziany europejski referendum w Wielkiej Brytanii.












Komentarze 125
wiekszosc szczekaczy o zdradzie tez juz nei posiada paszportu PL tylko paszport radia maryja....
Lmao! Zdrada? Ludzie w XXI zyjemy. Ja bede sie staral o podwojne obywatelstwo i grzeje mnie to co jakies cieamniaki mysla. To jest biznes. A kto wie co sie stanie z UE?
Spelniasz warunki i czujesz potrzebe to prosze bardzo. Jesli komus potrzebny jest paszport brytyjski albo podwojne obywatelstwo to jest to prywatna sprawa. Sam nie rozumiem tylko calej pierdologii ktora sie temu przypisuje.
Niektorym brytyjski paszport potrzebny jest tylko do tego, zeby zablysnac na wiosce i szpanowac w barze.
Najpierw to trzeba by zdefiniowac slowo patriotyzm a kazdy ma swoja definicje. Co ciekawe wiekszosc tych patriotow nie widzi nic sprzecznego w szczekaniu na wszystko ale sami siedza na wyspie.....Tacy patrioci z kodeksem Kalego. Ja mam w dupie co kto mysli i w dupie mam ten koszmarny kraj znad Wisly. Co by mnie innym i sobie bolu nie sprawiac (" bulu"jakby prezydent napisal) polskiego obywatelstwa sie zrzekam. Zobaczymy jak szybko w/w Komorowski rozpatrzy moj wniosek.
Narodowosc a obywatelstwo to dwie rozne sprawy. Moze do niektorych gamoni to dotrze. Pierwszego sie nie wybiera i zaden papier tego nie zmieni. Drugie to tylko przynaleznosc administracyjna.
ok to torszke z innej beczki
lista zdajcow i szubrawcow wg naglowka:
- karol wojtyla aka. j.p2- nie dosc ze uciekl z polski to jeszcze zdradzil kraj przez to,ze zostal glowa obcego panstwa. na znak protestu w kazdym miejsce zbudowano mu pomnik, nazwano ulice, plac iwypuszczono specjalna edycje znaczkow pocztowych
- t. kosciuszko i pulawski- nie dosc ze nie chcial umierac w twredzach pruskich lub w zsylkach na sybir, to mial jeszcze czelnosc walczyc o niepodleglosc ameryki..
-m. curee-sklodowska- nie dosc ze miala paszport cesarstwa rosyjskiego, to jeszcze uciekla z polski i studiowala w obcym kraju...
-z. brzezinski- zdrajca z amerykanskim paszportem, ktory byl sekretarzem stanu za kadencji regana. pomagal z reganem obalac komunizm w polsce, ten komunizm za ktory wiekszosc obywateli teskni...
-d.michalczewski - bokser zdrajca, boksowal dla niemcow, bo ktos wolal wypromowac golote na igrzyska w seulu.
-r.kubica- zdrajca, bo posiada paszport wloski. dla polski nie zdobyl ani jednego pucharu...
.
-j.v.rostowski- minister finansow,ma brytyjski paszport,nikt go zdrajca nie nazywa,nawet to slowo przez gardlo nie przechodzi, bo sluzy jedynie slusznej parti. sytuacja miala by inne miejsce gdyby byl w pisie...
ale wracajac do tematu. ludzie ubiegaja sie o paszporty brytyjskie ze wzgledow bezpieczenstwa, bo nie ufaja wladzy 3rp ani temu choremu systemowi ktory jest w kraju.
zmiana przynaleznosci administracyjnej tj zmiana obywatelstwa nie ma tu nic wspolnego z patryiotyzmem.
analogicznie- kazdy jest zdrajca, bo opuscil swoja rodzimo miejscowosc i wyjechal do innej. w ten oto sposob zdradzil lokalny patryiotyzm,a prze to przynaleznosc administracyjna....
zmiana lub drugie obywatelstwo to sprawa osobista. gadanie o zdradzie nie ma sie ni jak do rzeczywistosci.
zdrada z definicji to dzialanie na niekoszysc wlasnej grupy i celowe szkodzenie jej.prosze mi wynienic w jaki sposob ja zdradzilem kraj ?? bo nie mam zamiaru placic zlodziejskich podatkow i nie mam zamiaru byc okradanym przez ta bande zlodzieji ???
poki co to do definicji zdrajcy idealnie pasuja wszelakie rzady 3rp od 1989r do dnia dzisiejszego