Brytyjskie media piszą o nowej, wdrażanej od paru dni polityce walki z biedą. Nie będzie już “rozdawnictwa” pieniędzy przez samorządy lokalne - zapomogi i pożyczki ubogim będą oferowane w formie kartek żywnościowych i kuponów. Wykluczone z nich będą niektóre zakupy - np. alkoholu lub papierosów. - To dyskryminacja, wpędzanie ludzi ubogich w długi i paternalizacja, która odbiera im samodzielność myślenia i decydowania o sobie - ostrzegają eksperci.
Jak donosi brytyjska prasa, w tym lewicujący “The Guardian”, władze w Wielkiej Brytanii coraz powszechniej decydują się na likwidację zapomóg i pożyczek, przewidywanych do wypłaty w wypadkach kryzysowych, dotykających osoby ubogie. Zamiast wypłacać pieniądze władze będą wydawać kartki, czy też kupony na żywność oraz inne artykuły pierwszej potrzeby, np. dziecięce pieluszki, czy przybory toaletowe - tzw. food stamps.
Ponad 150 samorządów lokalnych w Anglii zapowiedziało, że pomoc ubogim będzie udzielana w formie kuponów, którymi będzie można zapłacić za zakupy żywności, czy energię (nie będzie jednak można nimi zapłacić za alkohol, papierosy albo udział w grach hazardowych). Rozważane są także plany przygotowywania i rozdawania paczek żywnościowych. Pieniądze będą też przekazywane bankom żywności.
Władze lokalne mają dużą swobodę w kreowaniu własnych programów pomocowych. Z przeprowadzonego przez “The Guardian” śledztwa wynika, że przewidziano m.in. wsparcie już istniejących organizacji charytatywnych oraz banków żywności, nisko oprocentowane pożyczki, a także wsparcie w zakupie ubrań, czy wyposażenia domu, lub vouchery, którymi będzie można zapłacić za niektóre produkty (ale nie za “rozrywkę”, czy alkohol).
Zmiany są wprowadzane już w tym miesiącu i obejmą tysiące osób dotychczas korzystających z rożnych form pomocy społecznej.
Dotychczas w Wielkiej Brytanii dostępne były np. niewielkie pożyczki z funduszu socjalnego, wypłacane w sytuacjach “podbramkowych”. Udzielona pomoc podlegała zwrotowi (np. w formie zatrzymania odpowiedniej kwoty z następnego należnego świadczenia). Osobny fundusz przewidywał też możliwość wsparcia większą kwotą osób w szczególnie trudnej sytuacji (np. byłych wychowanków domów dziecka, osób które odbyły karę pozbawienia wolności i “nie mają do czego wracać”, osób, które po długim czasie opuściły placówki lecznicze). Za te pieniądze mogły sobie kupić meble, ubranie itp.
Reforma systemu pomocy społecznej, wynikająca z cięć budżetowych, zapoczątkowana została już w zeszłym roku, kiedy najpierw zdecentralizowano kompetencje w zakresie zarządzania funduszem socjalnym i przekazano go w ręce władz lokalnych. Obecnie zaś w ramach polityki cięć budżetowych zmienia się formę pomocy, gdyż - jak się uważa - pomoc materialna, ale nie w formie pieniędzy będzie bardziej efektywna.
Krytycy zmian wskazują, że idąc na fali populistycznego hasła oszczędzania publicznych pieniędzy wprowadza się system, który nie ma większego sensu. W dzisiejszym świecie bieda rzadko kiedy polega na braku dostępu do żywności i o tę ostatnią jest akurat stosunkowo najłatwiej. Zdecydowanie trudniej zaś uporać się z brakiem pieniędzy właśnie i o wiele trudniej bez nich sobie poradzić. Istniejące organizacje charytatywne (np. OXFAM) uważają też, że banki i rozdawnictwo żywności już istnieją, więc pomysł niepotrzebnie tylko je dubluje.
Prasa podnosi także, że z rozdawnictwa żywności informacja płynąca w świat jest taka, że na pomoc mogą liczyć tylko ci, którzy są na samym dnie - nie mający nawet na jedzenie. Wszyscy pozostali, którzy jakkolwiek sobie radzą, są zdani wyłącznie na samych siebie.
Niedawno “The Guardian” opublikował list otwarty 50 brytyjskich intelektualistów w obronie systemu pomocy społecznej w jego dotychczasowym kształcie – przed reformami wprowadzonymi w bieżącym roku. W liście znane postacie świata naukowego przytaczają m.in., że wprowadzone do tej pory zmiany i cięcia w pomocy społecznej sprawiły, że dochód netto w najuboższych gospodarstwach domowych spadnie o 38 proc., podczas gdy w najbogatszych – jedynie o 5 proc.
Profesorowie mówią: rząd ludzi bogatych nie ma współczucia dla ubogich. Z danych prasowych wynika także, że wbrew brzydkim stereotypom o “nierobach”, którzy wyciągają rękę “po cudze”, zamiast “wziąć się do roboty” obecnie większość ludzi, których społecznie klasyfikuje się jako biednych, to ludzie pracujący.
Reformy w opiece i pomocy społecznej skomentował także Chris Johnes z organizacji charytatywnej Oxfam, działający na terenie Wielkiej Brytanii. W wypowiedzi dla “The Guardian” powiedział m.in., że zamiana systemu pomocy finansowej na rzeczową (kupony na jedzenie i banki żywności zamiast drobnych kwot pieniędzy) to cofanie się w rozwoju cywilizacyjnym do czasów opisywanych przez Dickensa. Z doświadczeń OXFAM, pracującej w najuboższych krajach świata wynika, że drobna pomoc finansowa jest znacznie efektywniejsza i przynosi o wiele lepsze efekty społeczne, niż rozdawnictwo żywności.
Na całym świecie zresztą obserwuje się ten mechanizm – pieniądze dają bowiem swobodę manewru, uczą ludzi samodzielności i gospodarowania. Rozdawnictwem żywności tego efektu osiągnąć się nie da.
Źródło: Benefit cuts and rhetoric undermine a bastion of civilised society, theguardian.com; Patrick Butler, Food vouchers to provide emergency help but prevent spending on alcohol, theguardian.com;



..
Komentarze 85
Ja pier.... Ile bede czytal o takich "guardianach", dyskryminacji, zabijaniu ubogich i ograniczaniu ich wolnosci? Czy to tak trudno odroznic siedzenie na zasilku dla siedzenia przez 20 lat i przechlewanie go w calosci od zwyklej utraty pracy i pobierania zasilku przez te powiedzmy 3 miesiace zanim sie nie znajdzie drugiej tak szybko jak to mozliwe? Jak ktos zarabial powiedzmy 400 na tydzien a stracil prace to chyba oczywiste jest , że pewnych rzeczy musi sobie odmowic a na innych oszczedzac dopoki nie zacznie znowu zarabiac? Ale chav i ned tez czlowiek, musi sobie popic i popalic , na wakacje jechac , no a że "chwilowo" od 15 lat nie ma pracy.....
to beda mieli prawie tak jak za czasow stanu wojennego.
karteczki na mieso, buty, paliwo, itd...
jeszcze czolgow na ulicach bedzie tylko brakowalo,i godziny policyjnej a godz policyjna to by sie przydala szczegolnie jako bat na bandyckich malolatow.
heh
nie przetlumaczysz ani tubylcom ani tym bardziej niektorym z tego forum.
sa pewne ograniczenia umyslowe ktore nie pozwalaja na zrozumienie pewnych zagadnien.
Jestem ciekawy w jaki sposób pieniądze same z siebie uczą samodzielności i gospodarowania.
Creative ty sie zdecyduj, bo w poprzednim watku ubolewales ze tylko na Polakow naciskaja a tym co na zasilkach to wszytsko z nieba spada. Teraz jak chca im zabrac to tez kurna w dupie tobie zle.