Policja ustaliła, że przyczyną śmierci ośmiomiesięcznego chłopca była wadliwa budowa jego łóżeczka.
Alexandra Smith znalazła swojego martwego syna wciśniętego między materac a brzeg łóżeczka. Materac przesunął się, tworząc niebezpieczną przerwę. Chłopiec, uwięziony w niej twarzą w kierunku materaca, zginął przez uduszenie. Wezwano ambulans, było już jednak za późno.
Jeszcze przed śmiercią chłopca firma Cosatto, producent łóżeczka, wprowadziła drobne poprawki mające na celu wyeliminowanie tej wady ich produktu. Niemniej jednak stare, niepoprawione egzemplarze tego modelu łóżeczka wciąż dostępne były w sprzedaży. Jeden z nich trafił do domu państwa Smith.
Prawnik państwa Smith powiedział, że dzisiejsze orzeczenie jest dla nich satysfakcjonujące i wyraził nadzieję, że dalsze działania policji wykluczą możliwość wystąpienia takich incydentów w przyszłości i oszczędzą bólu utraty dziecka innym rodzinom.



Komentarze 8
Jedni traca ukochane dziecko podczas gdy inni porzucaja swoje na lawce w parku. Szkoda slow:((.
http://m.bbc.co.uk/news/uk-scotland...
zapomnieliscie napisac ile panstwo smith chcieli na otarcie lez.
ile by nie chcieli nie uważasz że im się należy? Ile swoich dzieci pochowałeś?
ja nie mowie ze im sie nie nalezy a tylko na ile to wycenili?
ile by nie było to już chyba nie nasz interes. Znając życie i większych producentów, się dogadają.