Do góry

Wakacje w Wielkiej Brytanii. W tym roku aż 65 proc. Brytyjczyków nie pojedzie na zagraniczne wakacje

Pora pomyśleć o wakacjach. Pytanie pierwsze: dokąd się wybrać? Pytanie drugie: za ile? Dwie na trzy brytyjskie rodziny będą w tym roku urlopować się w… domu. Będące dotąd dla wielu w zasięgu ręki zagraniczne wczasy stają się coraz mniej osiągalne z powodu cieńszego portfela.

Na egzotyczne wakacje nie stać w tym roku 65 proc. Brytyjczyków. Fot. pym.

Wakacje w Wielkiej Brytanii są atrakcją dla mieszkańców innych państw, ale na pewno nie dla samych Anglików. Ci najchętniej wybraliby się tam, gdzie jeżdżą zwykle, czyli na przykład do Francji, Hiszpanii, Włoch, Stanów Zjednoczonych czy Australii. Tymczasem liczba Brytyjczyków spędzających urlop w kraju wzrosła z 35 do 41 proc. tylko w ciągu dwunastu miesięcy - porównując dane na przestrzeni 2011 i 2012 r.

W tym roku oczekiwany wzrost przymusowych wczasów w domu ma sięgnąć 65 proc.

Jakie rejony Anglii cieszą się największym zainteresowaniem? Kornwalia, Londyn, Edynburg i miejscowości położone nad morzem i jeziorami.

Pytanie o długość wypoczynku jest zawsze drażliwe, bo stale jest go za mało. 42 proc. Brytyjczyków musi zadowolić się jednym tygodniem, 15 proc. skorzysta z 14 dni, a jedna trzecia ma do dyspozycji krótkie wakacje, ale za to trzy razy w roku. Najwięcej osób pozostających w granicach kraju w okresie urlopowym to mieszkający w Wolverhampton, Liverpoolu, Cardiff, Chelmsford i Manchesterze.

Dobrą wiadomością są dane o 12 mld, do których wzrosła wartość brytyjskiego przemysłu turystycznego - z zaledwie 3,3 mld w ciągu ostatniego okresu. Dane pochodzą z sondażu przeprowadzonego na zlecenie sieci hoteli Travelodge. Oddzielny sondaż dla Thomasa Cooka, opublikowany mniej więcej w tym samym czasie, uzupełnia informacje Travelodge o jeden ważny komunikat: Anglia nie jest tanim krajem na wakacje. Chyba, że spędzimy je w (swoim, angielskim) domu.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 9

Profil nieaktywny
NEDD
#101.06.2013, 17:27

Nie ma sie co dziwic. Czynnikow jest wiele. W UK sie pogorszylo i w portfelu mniej. Weszlo w unii euro i kurs stanal na prawie 1 do 1. Do tego kraje PIGS walnely ceny takie, że mozna sie przewrocic- maja kryzys wiec turysta ma zaplacic i juz. Kolejna rzecz to brytole za oszczedni nie sa- dla nich wakacje tygodniowe to z 2 tysie trzeba miec lekko.
Moze to i lepiej. Brytole zostawia wiecje kasy na miejscu a poludniowcy moze szybciej zdechna, euro padnie , wroca do swoich walut i z czasem wszystko wroci do normy.

pozeracz
11 518
pozeracz 11 518
#201.06.2013, 20:29

a mi sie poprawia z roku na rok

kama79_79
Glasgow
22 709
#302.06.2013, 02:41

Ned, ty chyba na urlopie dawno nie byles?W tej chwili mozna spedzic urlop w Hiszpanii, w hotelu, allinc.7 dni, za 500f od lebka, z przelotem a ty o jakiejs drozyznie mowisz.Wiekszosc tutejszych rodzin wydaje 2k na urlop dla calej rodziny 2 2.Jak sobie sam zorganizujesz nocleg, zarezerwujesz przelot, to zaplacisz mniej.Za 500euro mozesz wynajac wille z basenem na Teneryfie, i wcisnac tam 6 osob na caly tydzien.Za 350euro wynajmiesz apartament dla 3-4 osob.Dwa tygodnie na Florydzie dla 2 2, z przelotem, hotelem, allinc kosztuje niewiele ponad 3.5k.Pochodz po biurach podrozy, chociaz poczytaj to, czym obwieszono siedzibe takiego biura.Nie musisz do srodka wchodzic...
Do tesciowej, i tescia w Pl nie oplaca sie juz latac.Lepiej zaszyc sie w jakiejs wiosce w Portugalii.Wyjdzie taniej i bez ciaglego zrzedzenia tesciow...

Profil nieaktywny
NEDD
#402.06.2013, 08:21

Ah , to uczucie kiedy sie cos napisalo a kama nie zrozumiala nic ale szczeka jak zwykle.
Artykul dotyczy czego dotyczy. Powtarzal nie bede. Brakuje tylko , zeby kama dopsiala- " aaaa bo syn sasiadki jezdzi co roku i ma".

Przyjmij do tej pustawej bani, że nie kazdego kreci jechac na jakies zadupie byle wkleic fotki na fejsa. Nie kazdego kreci wynajem chaty w 10 i zyc na kupie, czy innej komunie byle odpekac wakacje. Nie kazdego kreci jechac i przykleic dupe do lezaka na tydzien lub nie ruszyc sie na 5cm od hotelowego basenu. Itd itp. Teraz tak. Te twoje wyliczenia. 500 euro za chate na tydzien. DROZEJ jak w UK. Cena paliwa- taka sama. Wynajem samochodu mniej wiecej to samo( oczywiscie jesli sie chce cos zobaczy, widze, ze nei bardzo bedziesz wiedziala o cyzm mowa). Ceny zarcia tez. Wejsciowki do wszystkiego co mozliwe- muzea, jakies imprezy itp jest drozej jak w UK. Wynajem kutra do wedkowania- sporo drozej jak w UK. Jak sie porowna ceny w PIGS to z roku na rok zdzieraja coraz bardziej a bylo duzo taniej dla brytoli. Jeszcze calkiem niedawno funt to bylo 200 peset hiszpanskich co ile bylo warte mozna sobie sprawdzic samemu. Brytole sa wygodni i wola NAJCZESCIEJ kupic gotowe wycieczki w biurach. Do tego ogolnie kasy maja mniej niz kiedys i tego dotyczyl artykul.

kama79_79
Glasgow
22 709
#502.06.2013, 09:53

Jedz na urlop, bo pieprzysz glupoty.W UK jest drogo, fakt, ale Grecja, Hiszpania, Portugalia sa tanie, jak barszcz.Sa tacy, ktorym tygodniowka wystarczy by spedzic tam urlop.Ty twierdzisz, ze z powodu kryzysu ktos zeruje na turystach.Bzdury!
Urlop nie oznacza lezaka i drinka przez caly tydzien.Masz urojenia, i wciskasz ludziom cos, czego nie powiedzialam.Brytole tak samo sami organizuja sobie urlop.Malo wiesz, a gdekasz:PZdjec z moich urlopow nie znajdziesz na Fb.9ie dziele sie tym z ludzmi.Nie trafiles:P

czorboot
76
#603.06.2013, 01:47

Niewytrzymałem, sorry...
Tak czytam czasami Twoje komentarze i się nie dziwię, że Ci ludzie nieraz "jadą"... Ależ Ty kama79_79 czasami tępa jesteś... Wszyscy wokoło na Wyspach piszą, mówią i WIEDZĄ, że jest gorzej, że kryzys i wogóle "kijnia z grzybnią", a u @kamy - lepiej. Ot tak, byle na odwrót niż inni. Czasem mi się NEDD'a wypowiedzi nie podobają, ale teraz pisze gościu, czarno na białym, że wychodzi drożej, a Ty, że taniej... Byle się przeciwstawić i już. Otóż, dla Twojej informacji, kilkoro moich anglojęzycznych znajomych, z dobrych domów i z dobrymi posadami, stwierdziło, że jest drożej. Nie, że niemożliwe są wakacje za granicą, ale że JEST DROŻEJ i nie wszystkich stać w porównaniu do zeszłego roku!!! Ale Ty pewnie mnie zaraz epitetami obrzucisz, i będziesz wiedziała swoje... Przepraszam, ale żal mi Cię czasami...

kama79_79
Glasgow
22 709
#703.06.2013, 07:19

Co jest drozsze?Wakacje w Hiszpani, Grecji, w Portugali sa drozsze, niz rok, dwa, czy 5 lat temu?Rowniez proponuje wyjsc do biura podrozy.On w swojej pierwszej wypowiedzi zaznaczyl gdzie jest drozej.Najwiekszy kryzys dotknal te miejsca, kazdy, kto w tych krajach prowadzi biznes turystyczny chce zarobic, i wlasnie dlatego, zdaniem NED'a zeruje na turystach.Zrozumiales jego pierwsza wypowiedz?Bzdury wyssane z palca.Zycie w UK jest drozsze.Chleb, mleko, media, czynsz, paliwo, ale urlop w Grecji, czy Hiszpanii jest o wiele tanszy niz przed kilkoma laty.I wielu Brytyjczykow o tym doskonale wie.

kama79_79
Glasgow
22 709
#803.06.2013, 07:26

I zeby nie byc goloslownym...
http://m.travel.aol.co.uk/2013/04/2...