Do góry

Czekając na seks nocy letniej

Latem Wielką Brytanię odwiedzają licealistki i studentki, które przez wakacyjne miesiące chcą podreperować edukacyjny budżet. Na Wyspach z utęsknieniem czekają na nie właściciele barów, restauracji, hoteli, a także emigranci. Zwłaszcza samotni.

W barach i klubach nocnych tłoczno, duszno. Fot. Dance Floor at the Half Moon, Market Weighton, Yorkshire by eamoncurry123 (CC BY 2.0)

Zmęczeni przedłużającą się w nieskończoność zimą mieszkańcy Wysp na pierwsze promienie prawdziwego letniego słońca zareagowali natychmiastowo. Ulice zapełniły się kolorowymi letnimi sukienkami, kusymi spódniczkami i głębokimi dekoltami. W barach i nocnych klubach tłoczno, parno i duszno. Atmosfera wyczekiwania i podniecenia gęstnieje nad stolikami zamiast zakazanego dymu nikotynowego. Na parkietach odbywa się odwieczny taniec nadziei. Na to, by ktoś zauważył, podszedł, zagadał. Powiedział komplement. Na to, by coś się wydarzyło. Najlepiej magicznego, choć biologia sucho i mało poetycko nazywa to wszystko “formą prezentacji własnych walorów osobistych, służącą zwiększeniu i wyeksponowaniu własnej atrakcyjności seksualnej”. Tańczących na parkiecie zachłannie obserwują drapieżnicy. Wyszli ze swoich jam, obudzili się z zimowego snu i czekają. Dla nich wakacje to czas łowów. Oni na lato czekają cały rok. Pobudzeni i przebudzeni zapadają w inny sen. Sen letniej nocy.

Chłopcy idą na wojnę (płci)

Krzysiek, Maciek, Adrian i Wojtek już przebierają nogami. Chociaż przyznają to tylko półszeptem i po kilku głębszych. Życie i szczerość to tylko chemia. Tu kropla, tam strużka, a wszystko się zmienia. Niewielki łyk sfermentowanych soków i nagle człowiek zdolny jest powiedzieć, co mu gra w duszy. U chłopaków słychać fanfary. Albo hymn, jak przed wielką imprezą sportową. To samo mrowienie na plecach, nadzieja wymieszana z emocjami, przypływ adrenaliny oraz energii życiowej. I podniecenie.

Od czterech lat mieszkają w UK w trzypokojowym domu z okazałym salonem i namiastką ogródka. Trzymają się razem. Niemal od kołysek. Znają się z tego samego miasta, tej samej dzielnicy i jeśli nie liczyć Wojtka, to i z tego samego łódzkiego bloku. Zasadniczo dobrze im razem. Ale czasem dom trzeba przewietrzyć. Zwłaszcza, że stężenie testosteronu przekroczyło już granice bezpieczeństwa i zbliża się do poziomu krytycznego. Tak dzieje się co roku. Ciężary i hantelki już nie pomagają. Nocne turnieje w Pro Evolution Soccer nużą. Rozmowy na wszelkie tematy za każdym razem utykają w tym samym punkcie. Wszystko kończy się na dyskusjach o kobietach. Dobrze wiedzą czego, a raczej kogo im brakuje. Przez cały rok jakoś sobie radzą.

Monotonia ma to do siebie, że oswaja człowieka jak cyrkowy treser ryczącego lwa. Rutyna pozwala jakoś przetrwać miesiące pełne uczuciowej i seksualnej suszy. Praca, dom, siłownia. Piątkowe popijawy, sporadyczne wyjścia do nocnych klubów, które częściej kończą się potwornym bólem głowy zamiast spodziewanych przygód na jedną noc. Latem wszystko się zmienia. Pewnie przez słońce, krótkie sukienki, a przede wszystkim głębokie dekolty. Latem czterej muszkieterowie z robotniczej Łodzi częściej zaglądają na Fotkę.pl, szukając, jak mówią, “interesujących obiektów do ewentualnych spotkań na kawę hehe”, a także na inne serwisy internetowe oznaczone wielkimi XXX. Niby dla zgrywy i żartu, zwłaszcza gdy przy głównym komputerze w salonie siedzą wszyscy czterej, bacznie nawzajem się obserwując, ale każdy z nich dobrze wie, o co chodzi. Są w końcu mężczyznami i mają swoje potrzeby, nie?

Na pytanie, czy nie uważają, że w XXI, sfeminizowanym wieku nie wypada traktować kobiet tak przedmiotowo, odpowiadają, że są przeciwnikami poprawności politycznej. W końcu chłop to chłop, a baba to baba. Biologia, natura i takie tam. A oni biologii trochę pomagają. Na każde lato szykują się jak do wojny. Plany sztabowe i strategie podrywu uzupełniają logistyką. Po co chodzić po knajpach i szukać szczęścia, jak można nieco zwiększyć swoje szanse na wakacyjny romans, zapraszając zwierzynę do siebie? Dlatego właśnie udostępniają dwa pokoje na podnajem, sami gnieżdżąc się w czwórkę na kilku metrach kwadratowych. Stężenie testosteronu się zwiększa, ale szybko opada. Pokoje podnajmują tylko dziewczynom. Najlepiej ładnym, młodym i z Polski.

Wirujący, wirtualny seks

Polscy psycholodzy i socjolodzy co jakiś czas alarmują, że emigracja to głównie alkohol, narkotyki i seks.

Jeśli chodzi o środki odurzające, to praktycznie nie ma sporu. Z seksem jest pewien kłopot. Michał pracuje jako ochroniarz w jednym z większych nocnych klubów i ma na ten temat swoje własne, odmienne od socjologicznych, spostrzeżenia. Bo tego nieskrępowanego, przypadkowego seksu z nieznajomymi praktycznie nie ma. Przynajmniej nie na jego zmianie. Owszem, są namiętne pocałunki z języczkiem na danceflorze, są agresywne pijackie pieszczoty w lożach, ale głośne krzyki w ubikacjach to rzadkość. I najczęściej wiążą się z bójką, a nie z seksem.

Owszem, każdy zna mityczne niemal zdanie, że na Wyspach wystarczy w weekend wybrać się do pierwszego lepszego pubu i mężczyzna może wybierać piękne kobiety jak kurze udka w hipermarkecie. Ale według Michała więcej w tym zdaniu mitologii, przechwałek i chciejstwa, niż rzeczywistości. A jeśli chodzi o polskich mężczyzn i ich seksualne wyczyny, to już nie mity, a groteska. Dlatego tak głupieją latem. Michał obserwuje ich zachłanny wzrok błądzący w poszukiwaniu łupu. Bo latem, co trzeba uczciwie przyznać, ich szanse się zwiększają.

Wyspy odwiedzają wtedy licealistki i studentki, które wakacyjne saksy traktują jak letnie kolonie. Mogą sobie pozwolić na chwilę zapomnienia, dziką zabawę i podążanie za głosem serca lub częściej instynktu zachęconego alkoholem. A polscy emigranci - wbrew opinii psychologów, którzy przekonują, że Wyspy to wybuchowa mieszanka Sodomy, Gomory, Amsterdamu i Rio de Janeiro - są wyposzczeni niemal jak więźniowie na wyspie Alcatraz. W UK przegrywają bowiem konkurencję na matrymonialno-reprodukcyjnym rynku. Nie tylko z Brytyjczykami. Również z innymi, bardziej egzotycznymi nacjami. No bo, jak twierdzi Michał - wuefista z wykształcenia, ochroniarz z zawodu i socjolog z zamiłowania - polscy mężczyźni nie mogą za bardzo robić wrażenia na płci przeciwnej ani pozycją zawodową, ani społeczną, ani zarobkami.

Wyczytał, chyba na stronach BBC, że jako mniejszość narodowa wleczemy się w ogonie multinarodowego tygla, jeśli chodzi o te niezbędne w nowoczesnym świecie atuty, co potwierdza z doświadczenia własnego i znajomych. O urodzie się nie wypowiada, bo to kwestia gustu, chociaż wydaje mu się, że Polki w tej materii nie są za bardzo wybredne, skoro umawiają się z Pakistańczykami. I wyraźnie zastrzega - to nie jest rasizm. Tylko obserwacja rzeczywistości. Tak czy siak ewidentnie widać gołym okiem ochroniarza, że Polki na emigracji rodaków starają się omijać szerokim łukiem.

Dlatego, według seksualnej teorii dziejów Michała, polscy mężczyźni z taką nadzieją i wytęsknieniem czekają na wakacje. Przed młodymi dziewczynami z Polski przyjeżdżającymi tu tylko na lato mogą błysnąć zachodnioeuropejskim obyciem, niezłym samochodem, a nawet, jeśli mają gest, a nie zarabiają minimum wage, szampanem na baletach. Jeśli zaś te dawne i, trzeba przyznać, mało wyrafinowane sposoby w reprodukcyjnym wyścigu zawiodą, o ewentualny romans postara się stara dobra statystyka, nadmiar alkoholu i mityczna atmosfera wakacji. Oraz biologia.

Ballady i romanse

Krzysiek, Maciek, Adrian i Wojtek doszli do takich samych wniosków. Tyle, że bez zbędnego teoretyzowania, które nazywają przemądrzałym filozofowaniem. Bardziej określiliby się jako praktycy. Po prostu latem znacznie łatwiej jest “coś wyrwać”. Normalnie, tłumaczą, na romanse nie mają czasu.

Człowiek ciężko pracuje, starając się coś tam oszczędzić, i nie myśli o związkach zbyt często. Zwłaszcza, że wybór znikomy. Bo przecież z Brytyjkami trudno zbudować sensowną przyszłość i stabilne partnerstwo, skoro nie rozumieją dowcipów z “Chłopaków nie płaczą” ani nie zachwycają się wyrafinowanym słownictwem polskich hiphopowców. Szybko jednak dodają, prawdopodobnie żeby nie wyjść na kompletnych podrywowych nieudaczników, że można czasem pójść na imprezę i pobawić się z nimi, zwłaszcza że nie są zbyt wybredne. Jednak na dłuższą metę nie ma to wielkiego sensu. A Polki, które stale mieszkają w Wielkiej Brytanii? No, to wiadomo - zawieszają na chwilę głos, po czym następuje wysyp epitetów nienadających się do druku.

Fajne są Słowaczki i Czeszki, kontynuują zaraz po tym, jak wyczerpały im się chyba wszystkie słowa, jakie umieścił w swojej bestsellerowej książce językoznawca prof. Maciej Grochowski*. Jeszcze nie tak zmanierowane i zadufane w sobie. Porządne, ciche i skromne dziewczyny, a do tego urodą często przewyższające nasze rodaczki. Niestety, popyt znacznie przewyższa podaż. Poza tym o stałych związkach na razie nie myślą. A przynajmniej niezbyt często. Są młodzi i nie chcą się jeszcze ustatkowywać. Dlatego chłopaki z Łodzi liczą na wakacje. Latem można się trochę pobawić w niepoważny związek bez większych zobowiązań. Przecież obie strony doskonale zdają sobie sprawę z tego, że po wakacjach spodziewać się można tylko kilku rozmów na Skypie i ewentualnie kartek na święta, nim wakacyjny czar i letnie paliwo romansu się ulotnią.

Mówią to z doświadczenia. Tak dzieje się każdego lata. W zeszłym roku, co właściwie nie zdarza się tak często, poszczęściło się wszystkim czterem. Chociaż jednemu z nich tylko na jeden weekend, ale to też się liczy. W każdym razie ciężka, domowa i męska atmosfera ustąpiła pod naporem kwiatowych perfum, aloesowych kremów i dziewczęcych szczebiotów. Dom aż wibrował od pozytywnej energii. Dlatego teraz liczą na powtórkę z rozrywki. Uprzątnęli pokoje, odświeżyli nieco swoją garderobę, nabywając kilka koszul CK z przeceny, ogłoszenie o wynajmie wrzucili na lokalne forum oraz na szybę polskiego sklepu i czekają. Zwierzyna sama wpadnie w tak misternie zastawione sidła.

  • Maciej Grochowski, Słownik polskich przekleństw i wulgaryzmów, Wydawnictwo PWN

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 20

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#208.07.2013, 09:50

zawszepolak zglos temat do moderacji, przeciez to razi twoje uczucia religijne sex bez slubu itd

tuskowaty
212
tuskowaty 212
#308.07.2013, 10:32

dokladnie seks bez slubu odpada http://www.youtube.com/watch?v=L3Yu...

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#408.07.2013, 10:40

Temat niby na luzie, cytowany slownik przeklenstw i wyrazow brzydkich a moderujecie wpis "Ballada o robieniu"

Polecam sie ogarnac przy poniedzialku.

:|

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#508.07.2013, 10:51

co ty piszesz lolek, nie wiesz że Piotrek żyje bez ślubu i regularnie raz w miesiącu łamie 6 przykazanie?

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#608.07.2013, 10:58

@5

ale twierdzi ze jest katolikiem :)

ja mu wierze :P

zreszta KK i zaklamanie ida w parze od lat....

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#708.07.2013, 11:07

cejrowski tak lubiany przez mohery, honorowy 1 moher 4 RP rozwiódł się po 10 latach małżeństwa... stop. zapłacił komu trzeba i jego małżeństwo uznano za niebyłe. KK wciąż dokonuje cudów, za pieniądze

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#808.07.2013, 11:18

"Czekając na sobotę"

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#1008.07.2013, 16:10

Az mi sie kawal przypomnial:
przychodzi ankieter na wyklady i pyta:
-kto ma sex codziennie?
zglosil sie 1 student.
-kto ma sex kilka razy w tygodniu?
Zglosilo sie kilku.
-kto pare razy w miesiacu?
Zglosila sie wiekszosc.
-kto kilka razy w roku?
Zglosilo sie kilku.
-kto raz w roku?
Na to wykladajacy docent wyskoczyl na srodek i machalac marynara zaczal krzyczec: JA! JA! JA!
- no dobrze-mowi ankieter- ale po co te krzyki?
- BO TO JUZ JUTRO!

Patunia4242
17
#1108.07.2013, 22:34

haha dobre:)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1208.07.2013, 22:38

lolek_x
#2 | Dziś - 09:50
zawszepolak zglos temat do moderacji, przeciez to razi twoje uczucia religijne sex bez slubu itd
____________

Uczucia religijne, czyli pewnie mu szkoda, że on już nie może ;)

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#1308.07.2013, 22:40

Może, ale tylko na kolanach.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1409.07.2013, 00:43

Czekając na seks nocy letniej

umi 08:03, 08.07.2013
Radosław Zapałowski

Latem Wielką Brytanię odwiedzają licealistki i studentki, które przez wakacyjne miesiące chcą podreperować edukacyjny budżet. Na Wyspach z utęsknieniem czekają na nie właściciele barów, restauracji, hoteli, a także emigranci. Zwłaszcza samotni.
______________________________________________

W sekcji poradnikowej wrzućcie jakieś namiary, numery telefonów.

Profil nieaktywny
Shaun_The_Sheep
#1909.07.2013, 22:29

Ostatnią płytę wyjął spod igły
Gibki disc-jokey, skończył się krzyk
A do stolika, tej brzydkiej Kryśki
Znów się niestety nie dosiadł nikt

Trzeba zapłacić za colę, kawę
I iść do domu samotnie spać
Trzy paczki caro spaliła prawie
Więc w gardle sucho i straszny kac

Nie zatańczyła znów ni kawałka
Choć przecież tańczyć umie, że hej
Więc w jej dziewczęcym sercu coś zatka
O, mój niewdzięczny losie ty, hej

No, a przyczyna jakżeż banalna
I Kryśka o tym dokładnie wie
Że, no niestety, nie jest zbyt ładna
Lecz za to zgrabna... też jakby nie

Przyjdzie do domu, spojrzy w lusterko
I tak się skrzywi jak ranny ryś
A potem książka, łóżeczko
I pół na jawie, pół we śnie myśl

Chłop żeby jaki, wcale niepiękny
Bandyta, oszust, pijak, złodziej,
wszystko jedno - jaki zły
By się skończyły- - -y dziewczęce męki- - -i
Niechby katował, niechby i bił

Niechby ją porwał cala zemdlałą
Niechby przycisnął do grubych ust
I tam ją wywiózł gdzie chłopy mają
Nieeuropejski zupełnie gust

Ech, przeżyć wreszcie ten piękny wieczór
Kiedy się zjawia bajkowy czort
I jej wyznaje w swoim narzeczu
Do you mój darling wsiadaj do ford

To są historie porno-brutalne
Co krew ścinają i jeżą włos
Piszą je Kryśki- - -i miłe zaradne, gospodarne
Którym urody poskąpił los

Jan Kaczmarek

Profil nieaktywny
NEDD
#2015.07.2013, 18:22

A wystarczy zadzwonic i miec gadke:

http://www.youtube.com/watch?v=L3Yu...