Do góry

Era Wielkiego Brata? Urządzenia szpiegujące w londyńskich śmietnikach

Władze Londynu zwróciły uwagę na ważny problem. W dobie nowoczesnych technologii można łatwo paść ofiarą podsłuchu czy szpiegostwa. Na przykład… idąc ulicą, gdy mijamy najzwyklejszy w świecie kosz na śmieci.

Odpowiedni mechanizm pozwala na zebranie wielu informacji na temat danej osoby. Fot. dev null (CC BY-SA 2.0)

Na londyńskich ulicach bez trudu można zobaczyć kosze na śmieci, które są wyposażone w ekrany LCD. Mogą również łączyć się z telefonem użytkownika za pomocą sieci Wi-Fi i przez Bloetooth. Nie jest to przypadek, ale zaplanowana strategia właściciela koszy, firmy Renew. Dzięki nowoczesnej technologii w miejscu, w jakim się najmniej spodziewamy jesteśmy narażeni na śledzenie naszych kroków. Pod warunkiem, że jesteśmy posiadaczami smartfona z aktywnym Wi-Fi.

Urządzenia znajdujące się w około 200 śmietnikach działają w ten sposób, iż zapisują adresy MAC telefonów przechodniów. Taki mechanizm pozwala na zebranie wielu informacji na temat danej osoby. Można określić częstotliwość jej przebywania w określonym miejscu, a także szczegółowo odtworzyć trasę, jaką przebył właściciel danego telefonu. Jest to wysoce niepokojące.

Rzecznik City of London Corporation, który poruszył tę sprawę wyjaśnia, że tego typu urządzenia szpiegowskie powinny najpierw znaleźć przyzwolenie społeczne, a dopiero potem być wprowadzane na ulice naszych miast. Jest to bowiem przestrzeń publiczna, z której wszyscy korzystamy.

Pomimo, tłumaczeń Renew, że zbierane dane są im potrzebne do personalizowania reklam, w poniedziałek 12.08, władze Londynu zakazały firmie tego typu działań.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 3

creative
1 703 4
creative 1 703 4
#117.08.2013, 14:15

czas wrocic do nokii 3210.

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#217.08.2013, 16:18

To nic . Japończycy maja swira na punkcie kibli z mikrokomputerem, glosnikami itp funkcjami. Okazalo sie ze taki to kibel moze byc zhakowany przez bluetooth który oczywiście kibel posiada. Blady strach padl na Japończyków bo teraz ktos inny zdalnie może spuszczac wode albo zmieniac muzyke w sedesie.