Jeśli lubisz swój nowiutki smartphone pilnuj go szczególnie dobrze podróżując do Cardiff albo w trakcie zakupów na edynburskiej Princess Street.
Jak podaje The Scotsman 36 proc. telefonów, których właściciele zgłaszali kradzież zmieniło właściciela (bez wiedzy i zgody dotychczasowego) w stolicy Walii. Niewiele mniej, ok. 32 proc., w Edynburgu. Na trzecim miejscu rankingu miast, w których najczęściej kradzione są telefony komórkowe znalazło się Hull (30 proc.).
Jak wyjaśnia szef Protect Your Bubble, firmy zajmującej się ubezpieczaniem m.in. właśnie komórek najczęściej ofiarami kradzieży padają ludzie młodzi, pomiędzy 21 a 25 rokiem życia. Edynburg i Cardiif są zaś typowymi miastami studenckimi, pełnymi uczącej się i spacerującej po ulicach młodzieży. To mogłoby wyjaśniać zagadkę pierwszych miejsc w rankingu szczególnego “telefonicznego” złodziejstwa.
Osoby powyżej 26 roku życia także często tracą swoje telefony, okazuje się jednak, że w tym przypadku najczęściej padają ofiarą własnego roztargnienia i gadżety… gubią. Najczęściej przepadającymi w całej klasyfikacji zaginięć są zaś zestawy słuchawkowe.
Czy zgubiony czy skradziony - nowy smartphone czy tablet, który przepadł, to strata rzędu 1 tys. funtów. Może faktycznie warto się ubezpieczyć?
Źródło: Angus Howarth, Edinburgh 2nd top of UK phone theft league, scotsman.com


Komentarze 7
Najwiekszy odsetek podejrzewam ze w piatki i soboty w nocy
'Jak wyjaśnia szef Protect Your Bubble, firmy zajmującej się ubezpieczaniem m.in. właśnie komórek najczęściej ofiarami kradzieży padają ludzie młodzi, pomiędzy 21 a 25 rokiem życia. Edynburg i Cardiif są zaś typowymi miastami studenckimi, pełnymi uczącej się i spacerującej po ulicach młodzieży. To mogłoby wyjaśniać zagadkę pierwszych miejsc w rankingu szczególnego "telefonicznego" złodziejstwa.'
uczącej się, spacerującej i chlejącej, czy bezmózgiej? nie mogę sie zdecydować...
1k za smarta lub tablet? Ze zlota by musial byc. Ciekawe ile z tego to wyludzenia.
Taaa "kadzieze" a potem biedny "okradziony" po zgarnieciu ubezpieczenia wystawia telefonik na jebaju.
Jak dla mnie to Edynburg jest miastem nr1 jesli chodzi i "dziury" gdzie nie ma zasiegu.
Znajomy powiozl do Polski ze 20 iphonow zblokowanychw UK, ale dzialajacych w Polsce. Zarobil dzieki temu sporo kasy.
Pracuje w prywatnym serwisie naprawczym i ludzie caly czas mu przynosza trefne rzeczy
A co do kradziezy, to tez sie zdarzaja, zwlaszcza w okolicach Leith Walku...