Międzynarodowy Czerwony Krzyż ostrzega: Europejczycy są coraz biedniejsi. Ludzi nie stać na jedzenie - już 43 miliony mieszkańców Europy nie dojadają, a 120 milionów stoi wobec groźby ubóstwa.

Mający siedzibą w Genewie MCK kojarzy nam się głównie z działalnością w najuboższych regionach świata, w miejscach katastrof, klęsk żywiołowych czy konfliktów zbrojnych, nie zaś na terenie sytej i zamożnej Europy. Jak jednak podaje Independent okazuje się, że organizacja widzi zdecydowaną potrzebę działań humanitarnych właśnie tutaj - na kontynencie, który całemu światu wydaje się Mekką ubogich i głodnych.
Okazuje się tymczasem, że sytuacja humanitarna w Europie pogarsza się. Aż 43 miliony Europejczyków regularnie nie dojadają, zaś 120 milionów stoi w obliczu ubóstwa. Aż o 75 proc. wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat liczba osób uzależnionych od pomocy żywnościowej zapewnianej przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż, jak odnotowała organizacja.
MCK apeluje do rządów, by przemyślały swoją politykę antykryzysową, dotychczas opierającą się głównie na cięciach wydatków socjalnych i oszczędnościach na wydatkach na instytucje “pomocnego państwa”. Okazuje się, że brak solidarności społecznej i wsparcia dla najbardziej dotkniętych biedą prowadzi do pogłębiania się kryzysu i podziałów w społeczeństwie. (Parę miesięcy temu pisała o tym np. BBC wskazując na przykład Grecji: Nie ma leków i szpitali, a 1/5 społeczeństwa nie ma prawa do opieki medycznej. Grecja w stanie katastrofy humanitarnej)
Wśród krajów dotkniętych szerzącym się ubóstwem jest m.in. Wielka Brytania, w której w tym roku, po raz pierwszy od czasów II wojny światowej, brytyjski Czerwony Krzyż pomagać będzie w gromadzeniu i rozdawaniu pomocy żywnościowej przez tzw. banki żywności. Akcję prowadzić będzie we współpracy z FareShare - organizacją charytatywną pracującą z Trussell Trust i Tesco.
Źródło: Charlotte McDonald-Gibson, Exclusive: Red Cross launches emergency food aid plan for UK’s hungry, independent.co.uk



Komentarze 8
Jaaasne.
A zajebiste podatki dla ciezko pracujacych to uczciwa i wspaniala droga.
Ci Najbiedniejsi i tak mają kasę na dragi, fajki i alkohol więc nie jest tak źle.
dziwne..bo w XX tam gdzie panowa socjalizm czyli opieka panstwa nad obywatelem ludzie umierali z glodu/. tam gdzie panowal kapitalizm ludzie tez umierali,ale z otylosci :D
#1
'A fine is a tax for doing wrong. A tax is a fine for doing well'
a swoja droga:
'organizacją charytatywną pracującą z Trussell Trust i Tesco'
bardzo mi sie to zdanie podoba...
To podajcie w procentach ile tych biednych to narkomani, alkoholicy itd. plus źródło danych, albo uzewnętrzniajcie swoje debilne uprzedzenia gdzie indziej.
Jedną z większych grup ludzi biednych są na przykład ludzie strasi, inną niepełnosprawni itd. To, że mieszkacie w takich dzielnicach jak mieszkacie i widzicie co widzicie, a potem tutaj to piszecie, może tylko sugerować, że na starość też takiej pomocy niektórzy z Was mogą potrzebować.