Do góry

Kiedy dzieci mają dzieci...

Dwie kreski, zaskoczenie, szok, niedowierzanie. 14-letnia dziewczyna nie wie, co ma myśleć, panika, płacz, godziny spędzone na forach w poszukiwaniu wsparcia. Nie jest to przypadek odosobniony. W Polsce co roku około 20 tys. dziewczyn poniżej osiemnastego roku życia rodzi dziecko. W Wielkiej Brytanii liczba nastoletnich ciąż jest na poziomie około 40 tys. i to te dziewczyny są wciąż najczęstszymi klientkami klinik aborcyjnych. Nastoletnia ciąża poza wpadką jest najczęściej wynikiem braku poczucia bezpieczeństwa we własnej rodzinie, myślenia, że “ja stworzę coś lepszego, moja rodzina będzie idealna”. Jak ma się ten schemat myślowy do rzeczywistości?

Wg. statystyk Wielka Brytania przoduje w niechlubnej czołówce krajów, w których dziewczynki zgłaszają się na zabieg aborcyjny, pięć razy razy częściej niż np. w Holandii, dwukrotnie więcej niż w Niemczech i we Francji. Statystyki potwierdzają także wciąż obniżający się wiek inicjacji seksualnej na świecie i wzrost poziomu chorób przenoszonych drogą płciową.

Tendencja koncepcji w młodym wieku zaczyna się obniżać np. w Wielkiej Brytanii, dzięki rządowym programom informacyjnym na temat antykoncepcji, ryzyka związanego ze wczesną ciążą i na temat chorób. Natomiast w Polsce rośnie. Dlaczego?

Polskie piekiełko ciężarnej nastolatki

W Polsce nastolatka, która zachodzi w ciążę ma trzy wyjścia: pierwsze - dokonać nielegalnej aborcji, drugie - żyć na garnuszku rodziców i skończyć szkołę, licząc na to, że dzieckiem zajmie się np. mama i trzecie - udać się do ośrodka dla samotnej matki, gdzie znajdzie pomoc, wsparcie i opiekę na jakiś czas. Dziewczyny jednak nie dostaną żadnego wsparcia finansowego od rządu, włączając becikowe. Nie mają co liczyć na wsparcie w znalezieniu zakwaterowania, ani na zasiłki, zapewniające przetrwanie.

Ciężarna nastolatka nie bardzo może liczyć także na pomoc szkoły ani innej placówki edukacyjnej w zrealizowaniu planu nauki podczas pierwszych lat życia dziecka. Problem akceptacji społecznej w Polsce jest nieporównywalnie większy niż w innych krajach. Niepokojące statystyki są bezlitosne i pokazują tendencję wzrostową w zakresie niechcianych, nastoletnich ciąż. W Polsce wciąż panuje przekonanie, że jak się o problemie nie mówi, to ten problem nie istnieje. A tymczasem fatalna edukacja seksualna, demonizowanie tematu seksualności, traktowanie go jak temat tabu, owocuje zwiększoną liczbą nastoletnich ciężarnych.

Dziewczynka z małego miasteczka może zapomnieć o normalnym życiu i akceptacji społecznej. Zostanie wyklęta przez otoczenie, często odrzucona przez rodzinę. Jeszcze w 2005 roku wiek inicjacji seksualnej wynosił ponad 18 lat. Obecne badania wykazują, że 12% nastolatków w wieku 12-15 lat ma już za sobą “pierwszy raz”. W wieku 16-17 lat jest to już co trzeci młody człowiek. Niestety ponad połowa nie stosuje żadnej antykoncepcji. Rodzice przekonani o niewinności swoich pociech po prostu unikają tematu jak ognia i nagle się okazuje, że już jest za późno na rozmowy o kapuście i bocianach.

W przypadku nastolatek pojawia się także bardzo często problem rozstania z ojcem dziecka. “Dowód miłości” jaki dostaje młody chłopak, zazwyczaj zaspokaja jego zainteresowanie dziewczyną na tyle, że się rozchodzą. Jeśli do tego dojdzie jeszcze wiadomość o ciąży, bardzo często chłopak się “ulatnia” ze strachu przed zmarnowaną przyszłością. Dziewczynka nie tylko traci swoje dzieciństwo, ale także szansę na tradycyjny model rodziny. To są ogromne straty. Wielokrotnie rodzice zacietrzewieni w gniewie nie dostrzegają dramatu córki i pogłębiają problem. Dbałość o dobre imię zabija prawdziwą miłość do drugiego człowieka, który w tym momencie życia bardzo tego uczucia potrzebuje.

Nastoletnia ciąża po brytyjsku

Dla porównania w Wielkiej Brytanii, dziewczyna może liczyć na pomoc psychologa, pomoc w znalezieniu zakwaterowania, benefity dla siebie i dziecka, becikowe, vouchery na witaminy, mleko, owoce i warzywa. Istnieją tu także specjalne szkoły, zajmujące się edukacją nastolatek w ciąży bądź z małymi dziećmi.

Szkoły nie tylko przygotowują dziewczyny do zawodów lub studiów wyższych, ale także uczą praktycznych umiejętności dotyczących pielęgnacji dziecka, ciąży, radzenia sobie z bólem. Szkoły prowadzą także edukację seksualną, która ma pomóc nastolatkom w przyszłości lepiej planować rozwój wypadków. Nastolatki mają także regularny kontakt z doradcami ds. kariery i szeregiem doradców, którzy pomagają np. załatwić opiekę nad dzieckiem, w przypadku kiedy nastolatka chce się kształcić dalej. Dziewczyny nie są zmuszane do zrywania relacji z partnerami i dzięki pomocy psychologów pary zazwyczaj trzymają się razem i wspólnie dojrzewają do nowej życiowej roli.

Jednak nastoletnie matki często wybierają inną drogę. Pomimo możliwości wciąż około 70% matek, poniżej osiemnastego roku życia, porzuca regularną edukację. Część z nich odchodzi ze szkół pod wpływem presji otoczenia, wyzwisk, naśmiewania się; część z powodu braku wyrozumiałości nauczycieli. Szkoły zazwyczaj nie akceptują obecności nastolatki w ciąży powyżej 36 tygodnia, później dziewczyna może mieć “wolne” jedynie przez 4 tygodnie. Zdecydowana większość żłobków nie akceptuje dzieci poniżej 12 tygodnia życia. Jednym słowem jeśli nastolatka jest na 11 roku (w wieku około 15 lat), jej nieobecność jest tak znacząca, że nie jest w stanie ukończyć szkoły w terminie. Ten etap edukacji jest na tyle znaczący dla przyszłości dziewczyny, że poddanie się w tym momencie, zazwyczaj prowadzi do porzucenia dalszego kształcenia na amen.

W Wielkiej Brytanii liczba nastoletnich ciąż jest na poziomie około 40 tys. rocznie Fot. emilianohorcada (CC BY 2.0).

Pomimo dobrej informacji, szeroko rozpowszechnionej antykoncepcji, która w Wielkiej Brytanii jest darmowa, wciąż ten kraj pozostaje na pierwszym miejscu jeśli chodzi o porody nastoletnich mam. Ostatnio media opisują historię 12-letniej mamy, która nie tylko urodziła, ale także deklaruje, że jest niezwykle szczęśliwą mamą. W tym przypadku dziewczynie nie zabrakło wsparcia, postanowiła dokończyć edukację, a dziecko stało się jej motywacją do działania.

Nie muszę chyba w tym miejscu dodawać, że ciąża w tym wieku łączy się z bezpośrednim zagrożeniem życia matki i dziecka. Organy płciowe nie są do końca dojrzałe, często macica nie jest w stanie utrzymać dziecka i maksymalnie zwiększa się ryzyko przedwczesnego porodu. Nastoletnia ciąża zazwyczaj kończy się cesarskim cięciem.

Życie jak w Bollywood

Zambia, Indie, Pakistan - w tych krajach nikogo nastolatka w ciąży nie dziwi. Dziewczynki są wydawane za mąż już w wieku 8-10 lat! Niejednokrotnie w wieku 16 lat mają już za sobą trzecią ciążę. Nie wspominając już o sprzedawaniu dziewczynek do domów publicznych w celu poprawy życia rodziny. Dramat tych dzieci trwa pomimo postępu na świecie, pomimo świadomości zagrożeń życia ludzkiego. To co jest akceptowane w owych krajach, budzi zgorszenie i dezaprobatę w bardziej rozwiniętej społecznie i kulturowo części świata.

Winne media?

Śmiem wysnuć tezę, że świat zamiast równać w górę, chyli się w dół. Media kreują wizerunek do naśladowania i niestety robią to coraz skuteczniej. Golizna stałą się powszechna, seks zamiast wartością jest rozrywką, nawet reklamy ociekają przedmiotowym spojrzeniem na kobietę. Zatem jak winić nastolatkę za jej nieodpowiedzialność jeśli otoczona jest z każdej strony zachętami do uprawiania seksu?

Matka nastolatka też człowiek!

Wciąż nastolatki rodzące dzieci traktowane są jak margines, nie do końca są akceptowane społecznie i z tego zapewne wynika fakt, że wiele z nich marginesem społecznym się staje. Wciąż panuje przekonanie, że młoda dziewczyna nie może być dobrą matką, bo sama jest jeszcze niedojrzała. Zamiast akceptacji dzieci, które postanowiły dorosnąć poprzez posiadanie własnego potomstwa, widzimy potępienie otoczenia, które siłą rzeczy sprowadza je do kategorii gorszych jednostek społecznych.

Przed młodą mamą niewątpliwie staje trudne zadanie do wykonania - nagle trzeba dojrzeć, dorosnąć i stać się rodzicem dla drugiego człowieka, który będzie od niej zupełnie zależny. Naszym zadaniem jest edukowanie własnych dzieci, bycie dla nich wsparciem w trudnej sytuacji, a jeśli już dojdzie do niechcianej ciąży, powinniśmy przezwyciężyć gniew i pomóc mu.

Młode dziewczyny niekoniecznie są głupimi, naiwnymi istotami. Wśród nastoletnich matek wiele jest tych ambitnych, chcących osiągnąć sukces, doskonałych, kochających mam, które opiekują się swoim potomstwem równie dobrze, jak starsze koleżanki. Nie potępiajmy a pomagajmy. To nie jest do końca ich wina, że znalazły się w tej trudnej życiowej sytuacji. Każdy człowiek zasługuje na kolejną szansę. Zamiast potępiać należy się zastanowić w jaki sposób możemy pomóc tym zagubionym, postawionym w niezwykle dramatycznej sytuacji nastolatkom.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 18

tereska_1988
17
#128.10.2013, 10:43

To prawda że nie każda młoda mama jest głupia i nieodpowiedzialna. Znam dziewczyny które pomimo bardzo młodego wieku są wzorowymi mamami, świetnie radzą sobie z prowadzeniem domu, pracują i uczą się lub planują wrócić do szkoły. Podziwiam je całym sercem. Niestety brak akceptacji dla młodych rodziców jest widoczny gołym okiem. Sama wczoraj doświadczyłam kpin ze strony polskiej kobiety mijajacej mnie na ulicy kiedy szłam z moim synkiem w wozku. Komentowala "Dziecko urodziło dziecko" myśląc chyba że jej nie rozumiem. Miałam ochotę się do niej cofnąć! Mam prawie 26 lat ale wyglądam dużo młodziej wiec niestety często stykam się z takimi komentarzami...

tattoooo
75
#228.10.2013, 10:52

masakra jakas

UCHOSLEDZIA
573
#328.10.2013, 11:55

Ciąża nastolatki to OGROMNE WEZWANIE DLA JEJ RODZICÓW.
Tak, to do nich i do dziadków należy maksymalnie możliwa pomoc dziecku i jej dziecku, Zarówno pomoc materialna, jak i mentalna.

inna rzecz, że wcześniej rodzice powinni świadomie wychować córkę. W ciążę nie zachodzi się od przeciągu

Agnes.T
703
Agnes.T 703
#428.10.2013, 13:58

Dziwi mnie mnogość nastoletnich ciąż w kraju, w którym każdy rodzaj antykoncepcji jest za darmo...

UCHOSLEDZIA
573
#528.10.2013, 14:04

Agnes.T
#4 |

głupota, niewiedza i rozpusta.
Zbyt często nastolatkowie stosują hasło:
"DAJ MI DUPY I PRZEJDŹMY NA TY"

UCHOSLEDZIA
573
#628.10.2013, 14:05

ps. To nie wina młodzieży, ale rodziców i wychowawców

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#728.10.2013, 15:05

ucho - masz sie za autorytet w tym temacie? na jakiej postawie?

UCHOSLEDZIA
573
#828.10.2013, 17:00

a Ty??

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#928.10.2013, 17:04

ja? ja sie nie wymadrzam w tym temacie

UCHOSLEDZIA
573
#1028.10.2013, 17:13

a jednak. Co widać wyżej.

Tak osobiście tak młodo nie miałem dzieci, ale znam sporo dziewczyn, które miały i wiem jak sobie radziły te z mądrymi rodzicami, a jak inne.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1128.10.2013, 22:27

roznie z tym bywa, czasem lepiej wychowa mloda matka,zdrowiej mentalnie niz starsza pani, ktorej sie przypomnialo ze jej zegar biologiczny przestaje tykac .

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1228.10.2013, 22:30

Znam przypadek dziewczyny ktora urodzila majac 14 lat ,na poczatku 8 klasy SP. Skonczyla dzienne liceum i studia majac dziecko.

UCHOSLEDZIA
573
#1328.10.2013, 22:55

dorann74
#11 |

1. Piękna róża.

2. Czy czujesz jak ci tyka zegar menopauzy??
Ja wiem głupie pytanie.
Świadomie. Bo pewnie większość tych młodych babć jest młodsza od Ciebie.

dorann74
#12 |
Też znam. Nawet kilka. Ale we wszystkich wypadkach pomagali rodzice.

UCHOSLEDZIA
573
#1428.10.2013, 22:55

dorann74
#11 |

1. Piękna róża.

2. Czy czujesz jak ci tyka zegar menopauzy??
Ja wiem głupie pytanie.
Świadomie. Bo pewnie większość tych młodych babć jest młodsza od Ciebie.

dorann74
#12 |
Też znam. Nawet kilka. Ale we wszystkich wypadkach pomagali rodzice.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#1529.10.2013, 01:52

Ladny avatar Dorka

system60
794
system60 794
#1629.10.2013, 18:23

DZIECKO ,PLUS DZIECKO =TRAGEDIA DLA TEGO DRUGIEGO .

UCHOSLEDZIA
573
#1729.10.2013, 19:39

system60
#16

niekoniecznie

Mazio
10 210 1
Mazio 10 210 1
#1831.10.2013, 03:49

Ten problem nie jest niczym nowym i zeby go opisac, mozna by sparafrazowac powiedzenie: jak uczynila, tak poczela. Tylko, jesli zycie jest nadrzednym dobrem (a niektore orientacje polityczne tak twierdza), to czemu mamy drzec nad tym szaty? Bo widze tu pewna niespojnosc logiczna... :)

Owszem, wiem, wiem... Przypadek Katarzyny W! Ale przeciez patologia to stan chorobowy organizmu, a nie norma. Dopoki wypadki nastoletnich ciaz pozostana czysto losowym testem na spostrzegawczosc biologiczna mlodych ludzi, to nie ma powodu do obaw. Wiekszosc wychodzi z niego obronna reka. Dopiero gdy dojdzie do masowej epidemii, sytuacja stanie sie tragiczna. Choc pewna czesc spoleczenstwa powinna zakrzyknac raczej - alleluja! Zgodnie z haslami, ktore glosza, w innych sporach natury spolecznej.

Mi osobiscie wydaje sie, ze tego typu sytuacja jest odpowiedzia na eksperyment z przesunieciem w naszych czasach w gore, wieku stawania sie doroslym, w stosunku do wieku dojrzewania biologicznego. Dawniej, gdy edukacja nie zajmowala wiekszosci okresu nastoletnosci - granica wieku ustalonego za przydatny do malzenstwa bylo 16-cie lat w przypadku kobiet i cale rzesze dziewczyn wydawano za maz juz wtedy. Wiadomo rowniez, ze dla wielu z nich rownalo sie zostaniu matka.

Dzisiaj dorobilismy sie pewnego prawa wyboru kwestii wieku i zdecydowana wiekszosc wybiera start o wiele pozniejszy. Ale trudno sie dziwic, ze niektorzy nie moga sie doczekac. ;) Z pewnoscia zycie nie nagrodzi ich za ten pospiech, ale zdecydowana wiekszosc z nich poradzi sobie z byciem rodzicami, placac jedynie za te wiedze zdecydowanie wyzsza cene. Z pewnoscia nie ja jeden mialem matke, ktora ciagle byla jeszcze nastolatka.

Jedyne czego nie lubie, to zbyt duza roznica wieku partnera, gdy chodzi o nastolatkow. Oni powinni laczyc sie miedzy soba. Kazda przesada prowadzic moze do latwego przedzierzgniecia sie partnerskiej symbiozy w pasozytnictwo. Choc akurat to moja prywatna ocena i dotyczy raczej ludzi ponizej dwudziestki.