Do góry

Godna śmierć na życzenie czy samobójstwo?

Młodzi, pełni nadziei, przedsiębiorczy Europejczycy przyjeżdżają do Zjednoczonego Królestwa w poszukiwaniu godnego życia. Starzy, schorowani, pozbawieni wszelkiej nadziei Brytyjczycy jadą do Europy, aby godnie umrzeć.

Cierpienie jest dla pacjentów argumentem “za”. Fot. Port_058_web by HollywoodPimp (CC BY-ND 2.0)

Dwupiętrowy dom w Pfäffikon na zdjęciach nie prezentuje się jakoś okazale, chociaż kosztował milion euro. W folderze reklamowym można przeczytać, że obok znajduje się małe jezioro i miniwodospad. W rzeczywistości klinika Dignitas umieszczona jest w industrialnej części miasta. Po jednej stronie fabryka, po drugiej boisko do piłki nożnej. Pokoje urządzone są bez przepychu. Łóżko, stoliki, sofy, wazon z kwiatami. Wyglądają schludnie, czysto, słonecznie i neutralnie. Jak w typowym hotelu. Tyle tylko, że dom w Pfäffikon pod Zurychem nie jest hotelem. W tym miejscu prawnik i były dziennikarz, 81-letni Ludwig Minelli pomaga cierpiącym ludziom umrzeć. Z usług fundacji Dignitas od 1998 r. skorzystało ponad 1000 osób z 60 krajów, w tym co najmniej 200 Brytyjczyków.

DOBRA ŚMIERĆ, ZŁE SKOJARZENIA

Starogreckie słowo “eutanazja” znaczy dosłownie “dobra śmierć”. Termin ten oznaczał pierwotnie zaszczytną śmierć. W pojęciu lekarzy znaczył pełną zrozumienia pomoc dla umierającego pacjenta, by ulżyć mu w cierpieniu i zmniejszyć lęk. Użycie po raz pierwszy słowa “eutanazja” przypisuje się Franciszkowi Baconowi, który w 1606 r. określał nią jakość ostatnich chwil życia człowieka, a konkretnie jego śmierć, którą opisywał jako spokojną i łagodną. Jednak od czasów po II wojnie światowej słowo to wywołuje przerażające skojarzenia.

Dzisiaj w pamięci ludzkiej kołacze się wspomnienie ludobójczych praktyk hitlerowców. W ramach akcji o kryptonimie T-4, kierowanej przez niemieckich lekarzy, m.in. J. Mrugovskyšego, V. Bracha, K. Gebhardta, którzy zostali skazani na śmierć przez amerykański Trybunał Wojskowy, zamordowano ok. 70 tys. osób kalekich bądź psychicznie chorych. Hitlerowcy przydali tej masowej rzezi określenie “Gnadetod”, co po niemiecku oznacza eutanazję. Było to jednak kolosalne nadużycie, gdyż w akcji T-4 bynajmniej nie chodziło o ulżenie cierpieniom ludzi i zapewnienie im godnej śmierci, lecz o pozbycie się jednostek, które Hitler uznał za nieproduktywne i psujące jakość “rasy panów”. Śmierć zadano na życzenie przywódcy państwa, a nie osób, które umierały.

Przeciwnicy eutanazji, rozumianej jako godna śmierć na życzenie, przywołują hitlerowski mord zbiorowy, twierdząc, że otwarcie jakiejkolwiek prawnej furtki zezwalającej na skracanie życia innym musi nieuchronnie skończyć się ludobójstwem. Eutanazji sprzeciwiają się także niemal wszystkie religie. Wyjątek stanowi hinduizm, który dopuszcza “decyzję o śmierci przez zagłodzenie”. Prajopawesa traktowana jest jako forma eutanazji w przypadku śmiertelnej choroby lub znacznego kalectwa. Podobna praktyka istnieje wśród wyznawców dźinizmu i nazywana jest przez nich santhara. Nie zmienia to jednak faktu, że zdecydowana większość przywódców duchowych ostro sprzeciwia się legalizacji eutanazji. W Wielkiej Brytanii debata i spory na ten temat toczą się od lat, a zdesperowani chorzy decydują się na tzw. turystykę samobójczą, najczęściej wybierając szwajcarską klinikę.

CZEKAJĄC W KOLEJCE NA KONIEC

“Eutanazja” - dosł. “dobra śmierć”. Fot. Hospital - Dottore phoning by digital cat  (CC BY 2.0)

Obecnie eutanazja jest zalegalizowana w Holandii, Belgii, Luksemburgu, Albanii, Japonii i amerykańskich stanach Teksas i Oregon, a od niedawna także w australijskim Terytorium Północnym. W Szwajcarii zaś występuje szczególna forma eutanazji - według prawa lekarz może przepisać lek nasenny w śmiertelnej dawce, jednak chory musi go przyjąć samodzielnie. W Anglii i Walii za namowę albo wspomaganie samobójstwa grozi kara do 14 lat pozbawienia wolności. Na liście “oczekujących na samobójstwo” w szwajcarskiej klinice Dignitas znajduje się obecnie ponad 800 Brytyjczyków. Od 2002 r. liczba ta zwiększyła się dziesięciokrotnie, mimo że na Wyspach od lat obowiązuje nieformalna polityka łagodnego traktowania członków rodziny, którzy zdecydowali się pomóc swoim bliskim w samobójstwie.

Dla wielu cierpiących to jednak za mało. Dlatego decydują się na podróż do Szwajcarii, skomplikowane procedury i niemałe koszty. Aby godnie umrzeć w Pfäffikon, trzeba najpierw zostać członkiem fundacji Dignitas, co kosztuje 80 franków (47 funtów) rocznie. Potem należy przesłać kopię dokumentacji medycznej wraz listem wyjaśniającym, dlaczego “ból stał się nie do zniesienia”, oraz czekiem na 1860 funtów. Dokumentacja medyczna przesyłana jest wówczas do jednego z lekarzy współpracujących z fundacją, który na podstawie wywiadu medycznego decyduje o wypisaniu recepty na śmiertelną dawkę leku. Jeśli się zgadza, chory otrzymuje “zielone światło”.

Z danych kliniki wynika jednak, że aż 80 proc. tych, którzy owo “zielone światło” dostają, ostatecznie nie decyduje się na samobójstwo. Dla pozostałych, którzy są zdeterminowani, aby umrzeć, personel fundacji umawia terminy, przelot i hotele. Po przybyciu do Zurychu chory musi zapłacić 620 funtów za dwa spotkania z lekarzem (sporządzenie ewidencji i przepisanie leków) oraz kolejne 1860 funtów, za które opłacani są dwaj pracownicy Dignitas występujący w roli świadków. Następnie chory otrzymuje 15 ml leku zmieszanego z wodą, który musi sam zażyć. Dla tych, którzy nie są w stanie, przygotowywana jest maszyna, która podaje medykament po naciśnięciu przycisku. Cały proces jest filmowany, a o akcie powiadamiana jest policja.

BRYTYJCZYCY CHCĄ EUTANAZJI

W ostatnich latach w Wielkiej Brytanii trwa kampania na rzecz zalegalizowania prawa do eutanazji. W ten proces dość mocno zaangażowane są media, organizacje pozarządowe, elity i przewlekle chorzy. Poważna debata na ten temat rozpoczęła się dzięki nieżyjącej od 2002 r. Diane Pretty. Mając świadomość życia z nieuleczalnym schorzeniem neuronów ruchowych, starała się, występując do sądu, o zezwolenie dla swojego męża, by ten pomógł jej umrzeć. Jej petycje zostały odrzucone przez trzech sędziów Sądu Najwyższego.

W ostatnich latach w Wielkiej Brytanii trwa kampania na rzecz zalegalizowania prawa do eutanazji. Fot. © Igor Mojzes - Fotolia.com

Wówczas kobieta zwróciła się z wnioskiem do prokuratora o niewnoszenie aktu oskarżenia przeciwko mężowi, jeżeli pomoże on jej w dokonaniu samobójstwa. Prokuratura ponownie odrzuciła sprawę, aż w końcu znalazła się ona na wokandzie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Przełomowa okazała się jednak sprawa Debbie Purdy od 1995 chorej na stwardnienie rozsiane. Purdy walczyła o to samo co Diane Pretty. Po miesiącach debat i analiz oraz negatywnych decyzjach Sądu Najwyższego i sądu apelacyjnego wyższa izba parlamentu Wielkiej Brytanii zgodziła się w końcu, by mąż pomógł w popełnieniu samobójstwa śmiertelnie chorej żonie. Jeden z lordów przekonywał, że “pani Purdy pragnie uniknąć niegodnego i przygnębiającego końca swoich dni. Ma prawo się tego domagać”.

Ostatecznie pomoc w samobójstwie osobom śmiertelnie chorym pozostała w Anglii przestępstwem, jednak nie wszyscy, którzy pomogą umrzeć innym, będą karani. Po wyroku Izby Lordów Keir Starmer, szef urzędu prokuratorskiego Anglii i Walii, przekonywał, że “każdy taki przypadek będzie rozpatrywany oddzielnie. Nie ma mowy o otwieraniu drzwi do eutanazji”. I dodawał: “Wspomagane samobójstwo polega na dopomożeniu ofierze w odebraniu sobie życia. Ktoś, kto odbiera życie innemu, dokonuje zupełnie innego czynu i może zostać oskarżony o zabójstwo umyślne lub nieumyślne. Jest ważne, by zachować to rozróżnienie i je rozumieć”.

Oceniając konkretne przypadki pomocy w samobójstwie, brytyjscy prokuratorzy mają się teraz skupiać na okolicznościach, w których doszło do wspomaganej śmierci, i na motywach osoby pomagającej umrzeć choremu. Tymczasem według badań Angus Reid Public Opinion za pełnym prawem do eutanazji opowiada się aż 71 proc. Brytyjczyków. Mimo nacisków opinii publicznej, presji medialnej i błagań chorych na dalszą zmianę prawa w Zjednoczonym Królestwie na razie się nie zanosi. To typowa moralna, prawna i polityczna hipokryzja, gdyż w rzeczywistości do cichych aktów eutanazji dochodzi codziennie.

W Wielkiej Brytanii 30 proc. lekarzy twierdzi, że podaje nieuleczalnie chorym leki, które powodują skrócenie życia i męczarni. W większości przypadków na życzenie samych pacjentów. Dzięki lukom prawnym do obrotu dopuszczane są także półlegalne podręczne zestawy do eutanazji, w które ludzi na całym świecie zaopatruje australijski doktor Philip Nitschke. Zestaw w plastikowej skrzyneczce z ampułkami z nembutalem i strzykawkami można zamówić w kierowanej przez niego organizacji Exit International. Nitschke, który w 2009 r. odwiedził Wielką Brytanię z wykładami, napisał i wydał poradnik dla chorych, którzy chcieliby ze sobą skończyć. “Killing me Softly” przekonuje, że wprowadzenie tabletki “usypiającej” ludzi zrewolucjonizuje świat zachodni tak, jak zrobiło to przed 30 laty upowszechnienie tabletek antykoncepcyjnych.

Na razie jednak przewlekle chorym, cierpiącym i zdesperowanym pozostają kosztowne wycieczki do Szwajcarii.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 26

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#104.11.2013, 13:02

Instynkt przetrwania jest najsilniejszym z instynktow, wiec gdy ktos blaga o to by skrocic mu cierpienia, to znaczy,ze bol przeslania jakakolwik chec dalszego zycia. Eutanazja to akt litosci, milosierdzia i milosci w stosunku do cierpiacej osoby. Kazdy ma prawo do godnej smierci, dlaczego jest to takim tabu?

Lola
243
Lola 243
#204.11.2013, 14:35

Oczywiście, że każdy powinien mieć prawo do decydowania o sobie w tej kwestii. Moje życie - moja śmierć.

W razie czego zawsze można się wybrać na wczasy w Szwajcarii ;)

JustynaCyran
37
#304.11.2013, 17:57

Pomijajac wszelkie aspekty zlego traktowania zwierzat przez ludzi, bo nie o tym tu mowa, w jednym traktujemy je lepiej, nieuleczalnie chore i cierpiace sa poddawane eutanazji i jest to uznawane za czyn humanitarny, ciekawe dlaczego nie mozna humanitarnie traktowac ludzi, nie chcialabym, aby zmieniano mi pieluchy itp, nie wspominajac o bolu, uwazam, ze powinnismy miec prawo do zadecydowania o naszej smierci i nie tylko jak wyzej opisane przez wziecie leku, gdy bol jest niedowytrzymania i choroba jest smiertelna, ale rowniez nawet w sytuacjach chorob psychicznych i zwiazanych ogolnie z nieumiejetnoscia radzenia sobie samemu, powinno sie moc sporzadzic jakis dokument, ktory upowaznia kogos do ulzenia nam, gdy my juz sobie nie dajemy rady.

Antek_z_Zadupia
7 769
#404.11.2013, 18:30

Zgadzam sie, czlowiek powinien miec prawo do wyboru wlasnej smierci,

Lola
243
Lola 243
#504.11.2013, 18:54

#4 Dokładnie. Ja wybieram śmierć we śnie :P

Profil nieaktywny
Trollglodyta
#604.11.2013, 23:53

ja się dam zastrzelić

Profil nieaktywny
pazdzierz
#705.11.2013, 07:21

Co to znaczy "godna śmierć"? Smierć po wstrzyknięciu trucizny? Mniej godne jest umieranie naturalne?

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#805.11.2013, 10:16

Godna smierc? Ja osobiscie nie chcialabym w swoich ostatnich momentach wyc z bolu,dusic sie, nie miec zadnej kontroli nad odruchami fizjologicznymi.

Profil nieaktywny
pazdzierz
#905.11.2013, 12:35

Zawsze mozesz skoczyć z dachu. Po co mieszac w to osoby trzecie. ?

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#1005.11.2013, 12:40

Osoba obloznie chora, przykuta do lozka,sparalizowana bolem, wdrapie sie po schodach na dach...

Profil nieaktywny
pazdzierz
#1105.11.2013, 12:46

Moze połknąć swoj język. Albo zjesc trutke na szczury. To byl sarkazm. Jezeli jestes w stanie umyslowym podjac decyzje o samobojstwie zrob to. W jakikolwiek sposób

Profil nieaktywny
pazdzierz
#1205.11.2013, 13:01

Niech to będzie jednak twoja twoja decyzja. Samobójstwo jako ucieczka od od bólu ... tchorzliwe to wiec lepiej dorobić ideologię.

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#1305.11.2013, 13:09

Sorki,ale nie mamy prawa osodzac cierpiacych ludzi, nazywac ich tchorzami, jesli sami nie zaznalismy nieznosnego cierpienia. Latwo protestowac z perspektywy osoby zdrowej. Latwo zgrywac bohatera.
I tu nie chodzi o sam bol. Chodzi o cierpienie ,ktoremu juz nie da sie ulzyc. Kompleksowe fizyczne i psychiczne cierpienie, gdy nie ma juz nadzieji na polepszenie i wyzdrowienie.

Profil nieaktywny
pazdzierz
#1405.11.2013, 13:11

Niechciane dziecko - zabić
Niechciany starzec - zabić

I komu tu jest ideologicznie bliżej do faszyzmu

Profil nieaktywny
pazdzierz
#1505.11.2013, 13:13

#13 zawsze jest nadzieja. Wszystko ma swoje powody. Cierpienie także.

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#1605.11.2013, 13:14

nie zagalopowales sie czasem, hehe. Zimny prysznic by sie przydal, zwoje sie przegrzewaja ;P

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#1705.11.2013, 13:15

*15
Ok, to se cierp.

Lola
243
Lola 243
#1805.11.2013, 13:17

pazdzierz
#7 | Dziś - 07:21
Co to znaczy "godna śmierć"? Smierć po wstrzyknięciu trucizny? Mniej godne jest umieranie naturalne?
_________________

A co uważasz za naturalne umieranie? Bo chyba nie umieranie na raka?

Profil nieaktywny
pazdzierz
#1905.11.2013, 13:19

Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.

Lola
243
Lola 243
#2005.11.2013, 13:24

#19 Jeżeli sprecyzujesz, co uważasz za naturalne umieranie, to ja ci odpowiem na twoje pytanie.

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#2105.11.2013, 13:29

lola
Pazdzierz twierdzi,ze cierpienie ma swoje powody i powinno sie je odwaznie znosic. Zapewnie wiec, wg. niego umieranie naturalne to takie jak natura chciala, bez zadnych lekow i maszynerii. Myle sie?

Profil nieaktywny
pazdzierz
#2205.11.2013, 13:33

Naturalne=bez ingerencji osob trzecich i wlasnej

Lola
243
Lola 243
#2305.11.2013, 14:00

pazdzierz
#22 | Dziś - 13:33
Naturalne=bez ingerencji osob trzecich i wlasnej
_____________________________

Mylisz pojęcia. Śmierć naturalna, inaczej fizjologiczna, to taka, która występuje na skutek procesów starzenia się.

Np. śmierć z powodu porażenia piorunem według ciebie jest naturalna, co nie jest prawdą.

pazdzierz
#15 | Dziś - 13:13
#13 zawsze jest nadzieja. Wszystko ma swoje powody.Cierpienie także.
_________________________

Masz rację. Powodem cierpienia jest ból :)

Profil nieaktywny
pazdzierz
#2405.11.2013, 16:09

Ból jest skutkiem cierpienia , nie powodem. Za dyskusję wziely sie osoby bez pojecia.

Lola
243
Lola 243
#2505.11.2013, 16:51

#24 Znaczenia takich prostych słów, jak skutek i przyczyna, uczą w szkole podstawowej. Nie mam zamiaru ci tlumaczyć.

Profil nieaktywny
pazdzierz
#2605.11.2013, 17:18

karma - cierpienie - ból i koniec w temacie, bo nie ten poziom