Studio graficzne House of Retouching dostało takie zlecenie nie po raz pierwszy. Jego graficy pracowali już dla magazynów mody, międzynarodowych korporacji oraz agencji reklamowych. Praca nad zdjęciami z chrztu potomka rodziny królewskiej była jednak czymś wyjątkowym. W końcu to Royal baby. O sprawie pisze Digital Camera Polska.

Studio House of Retouching znane jest w branży ze stosowania wyjątkowej jakości retuszu, który jak najpełniej wykorzystuje potencjał zdjęcia, a zarazem nie zmienia nic ponad to, co absolutnie konieczne - pisze Olga Drenda.
W osiągnięciu światowej sławy grafikom, poza ciężką pracą, pomógł też łut szczęścia. Ich prace dostrzegł i docenił Jason Bell, międzynarodowej sławy fotograf, który zaczął z nimi współpracę i pozwolił nawiązać wiele ciekawych kontaktów.
To właśnie Bell’a wybrała księżna Kate na fotografa chrztu księcia Georga, zachwyciły ją bowiem zdjęcia, eksponowane na wystawie, którą zwiedzała.
W ten sposób zdjęcia autorstwa Jasona Bella, opracowane przez House of Retouching trafiły nie tylko na pierwsze strony wszystkich gazet świata, ale także do historii.
Źródło: Olga Drenda, Postproducenci Ich Królewskich i Książęcych Mości , digitalcamerapolska.pl


Komentarze 7
Aaaa, to dlatego jest do Putina taki podobny
Wow - to dowod na nasz postep cywilizacyjny - 10 lat temu wyslali by te zdjecia na obrobke do Indii albo Pakistanu !!!
kiedys zdjecia sluzyly odwzorowaniu rzeczywistosci
teraz po zrobieniu zdjecia trzeba je jeszcze poprawic, zeby pokazywaly to co co chcemy :)
czyli co oni pozmieniali na tych zdjeciach...geby te same co znamy
Pulkownik, ogladalem w kiedys wywiad z fotografem CAF (Centralnej Agencji Fotograficznej) pracujacego tam w latach 70-80. Tylko ich zdjecia obrazujace dostojnikow panstwowych mogly sie ukazac w prasie i takze byly retuszowane. Zdjecia w gazetach codziennych ze wzgledu na jakosc wydruku nie byly az tak wazne (ale retuszowano ze wzgledu na otoczenie glownej postaci) do kompletnego retuszu w gazetach kolorowych.
Tak wiec to nie jest wymysl osatnich lat.