Nowa płaca minimalna - 6,5 funta za godzinę - oznacza podwyżkę dla ponad miliona pracownikach na Wyspach. Ich zarobki wzrosną o ok. 355 funtów rocznie.
Jak wynika z relacji Toma McTague z “Daily Mail”, na tym podwyżkom jednak nie koniec. Plany w tym zakresie ma zarówno partia laburzystowska, której przywódca Ed Miliband chciałby, by Minimum Wage wzrosła do poziomu ośmiu funtów na godzinę, jak i konserwatyści, który ustawiają próg na poziomie siedmiu.
Czy to dobre wiadomości? Chyba nie do końca, skoro jednocześnie podaje się, że w ciągu ostatnich 15 lat liczba osób zarabiających ustawowe minimum podwoiła się. Obecnie armia zatrudnionych za Minimum Wage liczy już 1,2 mln pracowników. Dla porównania, pisze Tom McTague, w 1999 r. liczba ta wynosiła 600 tys. Za płacę minimalną pracuje już co 20 osoba.
Jak wynika z danych cytowanych przez portal Yahoo News Digest, perspektywy dla takich pracowników byłyby znacznie lepsza, gdyby nie kryzys 2008 r. Utrzymanie tempa wzrostu płacy minimalnej sprzed recesji doprowadziłoby ją bowiem do poziomu niemal 11 funtów (10,83) w roku 2019.
Wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazują jednak obecnie, że cieszyć będzie trzeba się nawet z owych siedmiu, czy ośmiu zapowiadanych przez polityków.


Komentarze 18
90% imigrantów dostało podwyżkę
bzdura, tylko ci ktorzy przyjechali niedawno i nieudacznicy. max 40%
Ceny tez wzrosly...zawracanie kijem wody na Wisle, albo jak mowia tubylcy "farting against thunder"...
jasne ze tak,pierwszego podwyzka plac a ceny po podwyzce juz od polowy wrzesnia w tesco,bzdura z ta podwyzka
To zadna podwyzka, gdyz tak naprawde to kolejna obnizka...