W Grantham, Lincolshire, znaleziono Polaka z poparzeniami na 70-80% powierzchni ciała. Mężczyzna był nagi.
24-latka znaleziono w sobotę wieczorem na Borrowbay Road. Obecnie znajduje się on pod wpływem środków uspokajających. Lekarze z oddziału poparzeń w szpitalu Birmingham Selly Oak oświadczyli, że jest on w bardzo ciężkim stanie. Poparzenia są tak silne, że zagrażają jego życiu.
Policja poszukuje świadków zdarzenia. Prosi także sąsiadów, aby sprawdzili, czy na ich posesjach nie znajdują się ubrania poszkodowanego. Niestety przesłuchanie ofiary nie jest możliwe. Wiadomo jedynie, że prawdopodobnie mieszka on na Norton Street.
Detektyw inspektor Helen Evans powiedziała: "Chcemy koniecznie rozmawiać z każdym, kto wie, co mogło się przydarzyć temu mężczyźnie. Musimy odnaleźć każdą osobę, która mogła go widzieć w okolicach Barrowby Road oraz Saint Augustin Way pomiędzy 22.10 a 22.20 w sobotni wieczór. Nie znaleźliśmy jeszcze jego ubrań i będę bardzo wdzięczna, jeśli mieszkańcy oraz firmy, które w tym miejscu są zlokalizowane, sprawdzą swoje posesje."


Komentarze 17
masakra
jedno pytanie mi sie nasuwa "skad wiedza, ze to Polak"?? Przeciez kontakt werbalny jest z nim nie mozliwy..
*niemozliwy
no właśnie skąd wiedzą?
Marysia cka pierwsze co sie w takich wypadkach robi to wola "dzielnicowego" odpowiedzialnego za dzielnice, w ktorej sie cos zdarzylo i pyta czy kojarzy goscia? w takich malych miasteczkach jak to jest wieksze prawdopodobienstwo, ze go ktos rozpoznal jako jednego z Polakow mieszkajacych w okolicy.