Lewarek. Wina jest tylko i wylacznie po stronie salonu i do wyjasnienia z bankiem. Sprzedawca nie powiniem wydac faktury nie majac srodkow za auto na koncie. Koniec kropka. Pozniejsze proby zlozenia aplikacji gdzie indziej byly nielegalne. Kazda taka proba ma znaczenie i slad w historii klienta. Teraz juz mu nikt nie kreski. Kolega niech sobie zrobi experian check sprawdzi co nabruzdzili i niech zglosi naduzycie jezeli takie zaszlo.
Jozek, kolega mogl miec pakistanska karte rowerowa. Sprzedawca nie powiniem puszczac auta "w obieg" bez pewnosci przelewu srodkow na konto salonu. Potem nastepuje paniczna proba szukania kreski gdzie indziej i proba zwalenia winy na kupujacego. Istnieje zasadnicza roznica pomiedzy szukaniem kredytow a aplikacja o nie. Nadaje sie to do mediow. Btw brytjskie dokumenty nie gwarantuja kredytu tylko scoreing czyli twoja wyplacalnosc.
Co wiecej, auto teoretycznie nalezy do kolegi webphoto i teoretycznie zrobil dobry deal zamieniajac starego grata na nowke bez doplaty. Teoretycznie moze zadac wydania nowego auta a starego grata pistawic pod salonem, bo dokumenty juz maja. Kolego webphoto, twoj nastepny krok to Police station lub gazeta lokalna, najlepiej brukowic typu evening news.
Beton nie ma czego anulowac bo kredyt nie zostal przyznany, a salon, bezpodstawnie, zada zwrotu kosztow rejesteachi i vatu za transakcje ktora zostala zawarta bez zabezpieczenia srodkow. Zlozenie aplikacji o kredyt to podstawa do wydania auta. Kiedy szukalem auta robilem mnostwo symulacji, ale byly to luzne gadki, tylko raz zgodzilem sie puscic aplikacje, ktora owszem przeszla. Dopiero wtedy podpisujesz stert dokumentow i na koniec widzisz papiery do auta. Wtedy sprzedawcy brocha jest odzyskac kase od pozyczkodawcy, gdzie pozyczkodawca sciaga kase od ciebie.
Nie rozumiem dlaczego niektórzy uwarzają, że ściemniam. Co jest takiego niesamowitego w tym co napisałem ? Przecież tam jest jasno i wyraźnie napisane, że po dopełnieniu wszystkich formalności, po tym jak wykupiony został Road tax i auto sprawdzone przez mechanika, miałem nim wyjechać w 5-10 min. Ja jak tylko wszedłem do salonu powiedziałem, że na auto nie chcę czekać tydzień, bo kończy mi się Tax na starym aucie - nie chcę inwestować w kolejne kółko. Powiedzieli, że skoro auto stoi w salonie to na pewno da się coś z tym zrobić.
@hingmy, nie rozumiesz roznicy pomiedzy przedstawieniem klientowi oferty, a skladaniem w jego imieniu aplikacji o kredyt. Zaden agent, czy to w przypadku samochodu czy mieszkania nie ma parwa w twoim imieniu bez twojej wyraznej zgody aplikowac o jakikolwiek kredyt. Moze ci przedstawic oferte, wyjasnic roznice, doradzic gdzie najlepiej - ty wybierasz bank i ty skladasz aplikacje - na aplikacji musi byc twoj podpis.
bus jak najbardziej sie z toba zgadzam.Nie powinni wydawac dokumentow od auta,rejestrowac na kupujacego zanim salon nie ma kasy na koncie,no ale sie troszeczke pospieszyli i dali ciala,sprzedali auto bez kasy na koncie.
Jak najbardziej sie z toba zgadzam.
No ale przeciez salon nie odda nowego auta skoro platnosc nie jest uregulowana.
Na miejscu kolegi wyrobilbym ten jeden dokument i zadal zadoscuczynienia za oczekiwanie pare tyg.na auto w postaci opuszczenia ceny auta lub jakies dodatkowe wyposazenie.Wina tylko i wylacznie jest po stronie salonu.
Jozko sloneczko, jezeli kolega webphoto mowi prawde o tym ze salon za jego plecami probowal zalatwic kredyt u innych pozyczkodawcow, tylko i wylacznie dla tego ze pierwsza aplikacja zostala odrzucona(niewazne z jakiego powodu, moze byc ich mnostwo) po zarejsteowaniu wozu, to wg mnie nalezy mu sie zadoscuczynienie o wartisci tego Forda Ka. Sytuacja wyglada tak wg mnie( moge sie mylic).
1. Web posiada 1szt ford ka
2. Salon posiada manko na 1szt ford ka
3. Salon bezprawnie i bezskutecznie probowal zniwelowac manko aplikujac o inne kredyt, god only knows na jaki procent i warunki
4. Salon bezpodstawnie przetrzymuje v5 na stare auto weba, jednakze moze byc on uzyty jak ew platnosc za woz, jezeli tak bylo w papierach sprzedazy.
Wiec jezeli bank zdecydowal sie odrzucoc aplikacje nawet po przyznaniu promesy, to bank wtedy bierze koszty na siebie. Klient nie ma na to wplywu, co nadal nie wyjasnia sprawy samowolnych aplikacji. Jezeli web sprawdzi na experianie i udowodni przeprowadzenie nieautoryzowanych aplikacji to jest to gruby fraud.
@WebPhoto, Expertian nic ciekawego nie pokaze bo akurat w Expertian nie trzymaja historii kredytowej ani tez banki nie kozystaja z Expertiana przy skladaniu aplikacji o kredyt. Expertian jest wykozystany do podstawowego potwierdzenia danych i ew. informacji o bankructwach i tym podobnych - tzw Public Score, korzystaja z niego pracodawcy, landlords-owie czy agencje wynajmu, ale nie banki. Do aplikacji o kredyty sluzy bankom Eqifax i CallCredit. Najlepiej zarejstruj sie na jakims serwisie ktory oferuje wglad we wszystkie trzy credit files. np checkmyfile.co.uk i temu podobne.
Do tego jak juz pisalem - wbrew temu co twierdzi Agatek - credit searches - bez znaczenia czy sa udane czy tez nie - bo taka informacja nie jest absolutnie odnotowywana nigdzie - nie maja praktycznie zadnego wplywu na credit score. W pewnym momecie wysoka ilosc search-y moze obnizyc score o kilka pktow ale mowimy tutaj o takich liczbach jak 20-30 na rok.
prawda jest zawsze tylko jedna, a ty chlopie cos krecisz. Sadze ze masz zla historie kredytowa i tyle. Ja kupilem dwa nowe samochody z salonu na kredyt i nie posiadam zadnych brytyjskich dokumentow. Jesli chodzi o bryt. prawo jazdy to nie ma obowiazku wymiany. Jestem zawodowym kierowca i nie raz kontrolowala mnie VOSA i nie ma zadnych zastrzezen do pol. prawa jazdy
Na emito.net zarejestrowany jestem już od jakiegoś czasu. To mój pierwszy wpis na forum więc witam wszystkich.
Mam problem z salonem samochodowym - dealer Forda w Szkocji.
W sobotę 31 grudnia 2011, podjęliśmy z dziewczyną decyzję o zakupie jednego z ich modeli. Ford Ka rocznik 2011, nówka. Auto mieliśmy kupić w systemie ratalnym. Po wypełnieniu wszystkich aplikacji przyszła odpowiedź z banku BlackHorse, że kredyt może zostać udzielony. Dokumenty, które przedstawiłem to dowód osobisty oraz prawo jazdy - oba wydane w Polsce. W rozliczeniu miałem zostawić również swoje obecne auto.
Samochód został więc zarejestrowany na moje nazwisko, wykupili w mgnieniu oka Road Tax, sprawdził go mechanik i za 5-10 minut miałem wyjechać z salonu. To 5-10 minut zaczęło się trochę przeciągać więc zapytałem "Co jest z Wami?". Okazuje się, że bank nie przeleje pieniędzy dopóki nie przedstawię paszportu lub brytyjskiego prawa jazdy. Cóż... Nie mam! I tutaj zaczynają się schody. Rozmawiałem ze swoim bankiem - LloydsTSB i wszystko co mogę od nich dostać to karta kredytowa z limitem 4.000 GBP, nie mam kolejnych 4 aby to auto wykupić. Ze względu na te przerwy świąteczne trochę się to rozwlekło w czasie, a na dodatek wczoraj przyszły mi dokumenty z DVLA, że jestem właścicielem nowego KA. Dzisiaj pojechałem do salonu, mówię, że skoro nie mogę dostać kredytu - rezygnuję - to nie jest moja wina, że pospieszyli się z rejestracją.
Okazuje się, że za moimi plecami, bez mojej zgody złożyli jeszcze kilka aplikacji do innych agencji kredytowych - bez skutku.
Okazuje się, że muszę wyrobić sobie prawo jazdy tymczasowe, bo auto sprzedane.
Okazuje się, że jeżeli go nie chcę to i tak muszę zapłacić podatek VAT, który oni już zapłacili, koszty pierwszej rejestracji etc.
Dokumentów mojego obecnego auta mi nie oddadzą, ale chcieli, abym ja oddał dokumenty nowego.
Powinienem również trzymać się z dala od Citizen Advice Bureau, bo znowu ich obciążą kosztami :)
Czy któryś z użytkowników jest na tyle obeznany w prawie aby mi coś poradzić w zaistniałej sytuacji ?
Dziękuję