Knapior '
#306 | 23.08.10, 12:58
"Dorocina - te grzybki na 173 to na moje oko własnie borowiki ponure - radziłbym tego nie jeść - można się pochorować." na moje oko, to to były ceglastopore, a tych nie zbieram, tych ze zdjęcia, też nie zebrałam, bo wtedy nastawiona byłam tylko na prawdziwki:), zdjęcie było zrobione tylko dlatego, że widok był "fotogeniczny":D
A poniżej kolejna porcja borowików, na które udałam się w ubiegłym tygodniu, w sobie wiadome miejsce, zabierając Tatusia swego rodzonego, jako spragnionego doznań grzybiarza:)



i efekt (około 6, 7 kg)

W Polsce zazwyczaj mialam szczescie do grzybow, ale moze dlatego, ze chodzilam z ojcem, a ze ojciec lesnik to i odpowiednie miejsca znal ;) A tutaj lipa, drugi rok z rzedu robie sobie nadzieje na sos ze swiezych grzybow i musze obejsc sie smakiem. Ale w Polsce juz susza dla mnie grzybki ;)
A w Karkonosze fajnie sie chodzilo na jagody, tego tez mi tu brakuje...
Podobno zaczęły się grzyby ale ja lasów tu nie widzę nawet na lekarstwo.
Kto wskaże jakiś zagajnik ?