Jesli ja zaprosisz i bedzie miala przy sobie troche pieniedzy i wazna
wize to nie masz sie czego obawiac. Tutaj w Edim zawsze bylo lepiej niz
np. w Londynie. Jako Rosjanka, powinna Twoja ukochana bez problemu
dostac wize (99% przypadkow pozytywnie), w koncu nie jest to taki
biedny kraj!
slychac czasem rosyjski na ulicach, jak sie nie boisz ;) to podejdz do takich osob i zapytaj jak to jest z ich prawem pobytu
tu masz czata z edynburskiego gumtree, tam tez mozesz podpytac: http://forums.gumtree.com/forum-13.html
Dziękuę za dobre słowa i rady.. hmm.. Pieniadze nie powinny stanowic problemu, oczywiście zarabiam tu przeciętnie ale to powinno wystarczyc, wysle jej oczywiscie pieniadze na bilet i na wszystkie inne potrzeby, fakt ze inni Rosjanie powinni byc tu doskonałym źródłem informacji. Ale "Jesli ja zaprosisz"? hmmm.. no wlasnie tu mam wątpliwosci czy wystarczy jak ja ja zaprosze czy musi byc to jakis rodowity szkot?Wierze ze przyjazd turystyczny zapewne się uda, a potem gdy pokocha Szkocje bedę chciał by została tu na troszkę dłuzej najlepiej legalnie, jesli bedzie trzeba zapłacic za jakąs szkołę by miec jakis papierek ułatwiający dłuszy pobyt to zapłace. Dziękuję jeszcze raz i dalej nieustaję w poszukiwaniu najlepszego sposobu.
Hop Hop: ) tak sobie wołam na puszczy i proszę o pomoc, kazda rada bedzie dla mnie bezcenna!! A prosze tylko o wasze wspomnienia z okresu gdy Polska jeszcze nie była w UE, dokładniej chodzi mi o sposoby na bezstresowe i skuteczne przekroczenie granicy UK dla obywateli krajów nie bedących członkami Unii Europejskiej. Sprawa jest prosta- zakochałem się:)) Wybranka mojego serca, Moja Ukochana Kanapeczka z Avocado na Drobnoziarnistym Chlebku jest Rosjanką. Bardzo chciałbym pokazać jej Szkocję, a serce mi podpowiada ze moze by tak tu zaczac z Nią budować wspólną przyszłość:)) Ostatnio wysłałem jej 21 pięknych róZ do Kaliningradu wraz z listem w którym wyrazilem swoje małe szkockie marzenia o wspolnej świetlanej przyszłości. Wierze, a własciwie wiem, ze bedzie chciala bym pokazal jej Szkocje, ze bedzie chciala dzielic ze mna emigracyjny los. Nie znam sie niestety na bezlitosnych przepisach dotyczacych wjazdu obywateli z krajow nie bedacych czlonkami UE na teren Wielkiej Brytanii. Oczywiscie bede staral sie zdobyc na ten temat maksymlnie duzo informacji i pewnie jeszcze teraz posiedze do rana i poszukam w internecie, ale zdecydowalem sie napisac o tych moich problemach na tym forum z 2 powodow: 1 powod - . najwazniejszy - kazde miejsce jest dobre jesli chce sie wykrzyczeć całemu światu ze się kogoś KOCHA:)) 2. powod - Polska jeszcze nie tak dawno nie byla w UE,wielu Polaków pokonywało granicę róznymi sposobami. Nie wiem jak sytuacja wygląda z "zaproszeniem" jestem tu od paru mies. i nie mam nawewt prawa rezydenta, pamietam tez opowiesci ze zeby wyjechac trzeba bylo miec np."papier na szkole", nie wiem co jeszcze, nie wiem jakie wy macie wspomnienia i jaki mieliscie metody na dostanie sie na Wyspy w czasach gdy same dobre checi nie wystarczały? Prosze o pomoc, zwłaszcza w sprawie dluzszego niz chwilowy pobyt:))Z góry serdecznie dziękuę wszystkim którzy wspomogą radą, wspomnieniem własnych przezyc lub dobrym słowem.