Do góry

Najważniejsze Wydarzenie Dnia - zapodaj link

Zaloguj się by dodać komentarz
Scribe777
2 087
Scribe777 2 087
22.05.2016, 18:41

Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.

Antek_z_Zadupia
7 769
#1014102.11.2018, 21:08

buk droga dzianino, buk wszystkiemu winny. Bigoci i dewoty różnej maści zawsze mówią, że "pambuk tak chciał".

harrier
11 517
harrier 11 517
#1014202.11.2018, 21:25

Antek, rolka wisi, zebys se petent urwal 2 kawaleczki ( dwa, mowie! co siem roskrencasz? tam kamera jest!) I z nimi maszerowal do kabinki.

Ale u nas to tak, wpuscic petenta do wuce, to lata z golo dupo, ludzi straszy ;)

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#1014302.11.2018, 21:51

Nie poerdundaj farmazonuf, kaj wy tam rzyc wyciarata, kazdy wie ze u was tylko suszom i po klopocie.

Antek_z_Zadupia
7 769
#1014402.11.2018, 22:47

142

Jak sie wybierzesz na Pasiekę to nie zapomnij :D

harrier
11 517
harrier 11 517
#1014502.11.2018, 22:50

Co fanzolisz, Infidel, zesmy razem pu bibloteki stargali do skupu i z girlandom na szyi dodom potym. Za komuny :P

Profil nieaktywny
Delirium
#1014602.11.2018, 23:31

kijevna 14 969

#10132Dziś - 20:25

"Bo szittasma bedzie finansowana już ze środków lokalnych - bardzo ekono rozwiazanie;) No i cieżej ukraść"

W temacie "ciężej ukraść" (już to kiedyś wklejałem)- 3.08.2018, około południa, autostrada A2, kilkanaście kilometrów od niemieckiej granicy, pierwszy punkt obsługi podróżnych po polskiej stronie (Stacja Orlen, MOP Sosna) i moje pierwsze zetknięcie po latach z polską rzeczywistością:

Profil nieaktywny
Delirium
#1014702.11.2018, 23:34

...musiałem wyjąć cały papier przez tę małą dziurkę. ;) ;p

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#1014803.11.2018, 00:34

Tych nie nawidze;)

omegan
15 818
omegan 15 818
#1014903.11.2018, 14:17

Myśliwi nie strzelają „w klatkę piersiową”, tylko „na komorę”, którą „sztuka” (zwierzę łowne) „podaje” (pokazuje). Dla nich strzał w trzewia sarny przez odbyt to „trafienie w talerz”. Odstrzelona noga to „utrącona cewka”. Źle trafiony jeleń, czyli „postrzałek”, nie krwawi, uciekając, ale „zaznacza strzał”. Jeśli po takiej ucieczce pada martwy, łowcy nie mówią, że padł po strasznych katuszach, ale że – uwaga – „doszedł”.

https://www.newsweek.pl/polska/odrazajacy-obludni-z-piorkiem/hm7ezxe

omegan
15 818
omegan 15 818
#1015003.11.2018, 14:17

tak jest, myśliweczku? trąci niezłą hipokryzją

omegan
15 818
omegan 15 818
#1015103.11.2018, 14:28

Kniejowa eugenika polega na starannym wybieraniu sztuk do trafienia. Wybiera się nie słabe i chore zwierzęta, jak publicznie podkreślają łowcy, ale największe i najpiękniejsze. Piszą o tym i sami członkowie braci łowieckiej: „Bardzo ważnym aspektem łowieckiej pasji jest trofeistyka. Każdy myśliwy chce się pochwalić swoimi zdobyczami, aby z jednej strony okazać w ten sposób szacunek upolowanej zwierzynie, z drugiej zaś wykazać się swoim szczęściem i kunsztem łowieckim. Zapraszamy do udziału w konkursie na najcięższe poroże byka jelenia! Życzymy udanego rykowiska!” – czytam na jednej ze stron myśliwskich.

(...)

Myśliwi szczycą się też swą prawością. Jak mówią, nie strzelają do zwierzyny z nadmiernej odległości. Starają się nie kaleczyć „kładzionych sztuk” i nie rozpłoszyć tokujących cietrzewi – choć właśnie podczas toków najczęściej na nie polują. Czysta schizofrenia. Ale myśliwego, który strzela do wszystkiego, co się w lesie rusza, czeka straszna kara środowiskowa – zostaje okrzyknięty pogardliwym słowem „strzelacz”. To jakby na psychopatycznego kapo powiedzieć z wyrzutem „łapserdak”.

Bo to mydlenie oczu i uszu, ta obłudna gra językowa przypomina jako żywo język Trzeciej Rzeszy, który w sławnej książce „LTI” zanalizował Victor Klemperer. Tam bezpardonową obławę na Żydów nazywano „rejwachem”, masowy mord – „ostatecznym rozwiązaniem”. W obozie koncentracyjnym „likwidowano tyle a tyle sztuk (sic!) więźniów”… I stosownym raportem podsumowywano ową likwidację. A myśliwi nie zabijają, lecz „pozyskują”, a zamiast raportu mają swoje „otrąbianie kniejówką”.

Matkowski zestawia wręcz cechy myśliwych i nazistów. Jedni i drudzy na przykład czerpią radość z zabijania, organizują się w hierarchiczne zrzeszenia, posługują się tajemnym językiem, są dumni ze swych zbrodni.

Autor „Polowaneczka” rozprawia się z każdym mitem, jaki produkują myśliwi. Jego zdaniem nie są elitą, rycerskim bractwem – tylko żałosnym reliktem, który nie umie żyć bez rozlewu krwi. Nie dają zwierzynie szans, bo nie idą samotnie na dzika z gołymi rękami, ale tchórzliwie, całą zgrają, strzelając z ukrycia i z daleka. Jedyne, co ryzykują, to obtarcie nóg, jak pisze Matkowski. Nie kochają lasu, tylko siebie i swoje zbrodnicze obrzędy. Kochają chwilę, gdy pada strzał. I nawet – jak pisze Matkowski – w większości zanim zabiją, zadają straszne cierpienia, bo nie umieją porządnie trafić.

Z zabijania bezbronnych istot uczynili sport, przebierankę, teatralno-sekciarski obrzęd, do jakiego nie posunęliby się nawet pracownicy rzeźni. Zwierzęta traktują jak rzutki na strzelnicy, tylko trochę trudniejsze do zestrzelenia, bo obdarzone instynktem (i wrażliwością na ból, czego już myśliwi nie chcą przyznać). Przepisy łowieckie to dla nich listek figowy, za którym mogą uprawiać swój proceder. To ludzie żądni rytualnego mordu, którzy gardzą tymi, co na polowanie założą czapkę z pomponem zamiast kapelusika z piórkiem, co mówią „krew” zamiast „farba” czy „posoka”, „jelita” zamiast „miękkie”.

By zaś operlić ten tekst szczyptą łowieckiego humoru, przytoczę na koniec dwie anegdotki z książeczki Matkowskiego. Jedna pani myśliwa podekscytowana opowiada: „I ten lis tak piszczał, tak jazgotał i kręcił się w kółko, pewnie dostał śrutem w jądra! Ha, ha, ha!!!”. Inna zaś, zresztą wynajęta „dla towarzystwa” prostytutka, słysząc zaś, że gęś odleciała, bo ktoś jej tylko urwał strzałem łapy, zapytała: „To jak będzie mogła wylądować?”. Odpowiedzią był rechot miłośników zwierząt. Takimi to krotochwilnymi żartami zabawiają się rycerze św. Huberta, czekając na transport...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1015203.11.2018, 16:53
Sokole
11 435
Sokole 11 435
#1015303.11.2018, 17:04

#152

"... i panie doktorze, zrob pan tak zeby przestalo bolec ale opuchlizna zostala..."

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1015403.11.2018, 17:37

"urzadlila misia pszczola o ty k...."

Profil nieaktywny
fscipskiklezmer
#1015503.11.2018, 17:43

wola misio

Profil nieaktywny
fscipskiklezmer
#1015603.11.2018, 17:43

ta pszczola z obrazka to jak uyebie to smiec ma przeyebane zdrowo.... ostatni wytrysk fontanny swietego ktoregostam

Profil nieaktywny
fscipskiklezmer
#1015703.11.2018, 17:44

chcialem napisac samiec a wystukal sie smiec..... Freud? :D

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1015803.11.2018, 17:45

I chyba swietego kregoslupa ?

Profil nieaktywny
fscipskiklezmer
#1015903.11.2018, 17:45

yeah whatever

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1016003.11.2018, 17:47

A wazki gryza, wie ktos ?Przyuwazylem jedna

Antek_z_Zadupia
7 769
#1016103.11.2018, 19:06

Sokole

#10153Dziś - 17:04

#152

"... i panie doktorze, zrob pan tak zeby przestalo bolec ale opuchlizna zostala..."

..........................................................................................................................................

To całkiem możliwe nawet bez udziału pana doktora. Delikwent pozbywa sie uczucia bólu a erekcja zostaje.

Dodam, ze pozbywa sie na zawsze :D

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wa%C5%82%C4%99sak_brazylijski

Profil nieaktywny
fscipskiklezmer
#1016203.11.2018, 19:23

Zawsze mozna w gipsie wzorzec odbic I odlac potem

Antek_z_Zadupia
7 769
#1016303.11.2018, 19:36

w tej sytuacji to juz mozna na delikwenta lac roztopiony spiż ;)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1016403.11.2018, 20:07

Mozna sobie koke wstrzyknac w wacka, caly dzien stoi….

dzianina
852
dzianina 852
#1016503.11.2018, 20:19
Profil nieaktywny
fscipskiklezmer
#1016603.11.2018, 20:38

Pijawka lub tasiemiec

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1016704.11.2018, 16:12

Ladny ten #165 I dzisiaj tez byl ladny dzien, stada psow po lasach

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1016804.11.2018, 16:25

Babisz odpowiedział wówczas: "Polska według naszej opinii nie ma realnej szansy na uzyskanie reparacji od Niemiec, ponieważ nie może dochodzić tych praw przed żadnym sądem"

https://fakty.interia.pl/swiat/news-premier-czech-powojenny-porzadek-nie...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#1016904.11.2018, 16:28

Wynika z tego, ze Pepikom blizej do lepszych relacji z Niemcami niz z Polska..

omegan
15 818
omegan 15 818
#1017004.11.2018, 16:33

Ameryki nie odkryłeś. Z pisowską Polską nikomu nie jest po drodze.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis