Royal Bank of Scotland (RBS) has reported its fifth annual loss since it was rescued by the government in 2008.
The bank made a pre-tax loss of £5.17bn, hit by a series of charges. The year before, it lost £766
RBS is 81% owned by the government.
- bierzecie ten bank do niepodleglej, czy zostawicie koronie?
BD.K i tu jest sedno sprawy. Frakcje promujące niepodległość szukają na siłę poparcia gdzie się da a tacy imigranci świetnie się zaprezentują w gazetach - popatrzcie że nawet polacy wolą chcą zostać z nami a nie anglią.
Problem zaczyna się, kiedy polskie gęby myślą, że skoro zorganizowały kiermasz czytanek dla polskich dzieci, to mogą równie dobrze szczerzyć się w wielkiej polityce. Skoro prostemu człowiekowi Lepperowi się udało, to i nasz Prezes narobił sobie nadziei. Tyle że ja nie chcę być identyfikowany z takimi łajzami jak on.
radnor
norma
jest parcie na szklo, jest i na salony
ok, niech sie tam peta jeden z drugim byle nie reprezentowal mnie
;)
zartak
jeszcze jedno
na swoim lokalnym grajdolkowym poziomie mam mozliwosc glosowania na nasz lokalny budzet
Ty tez pewno masz ale moze nawet o tym nie wiesz
zacznij od tego (sesje rady miasta) a potem idz wyzej...
Nie bylem, nie bede i nie jestem zadnym politykiem. Zaprosilem Cie do powaznej dyskusji. Tobie sie nie chce dupska ruszyc. Zwyczajne lenistwo. Masz w nosie. Nic Ciebie to nie interesuje. Jednak udzielasz sie pod tym tematem. Dlaczego? Bo taki rodzaj dyskusji, zza monitora, anonimowy, przesmiewczy i bezpieczny Ci odpowiada. Nie, nie interesuje Cie nipodleglosc, podleglosc etc...
@51
byles na sesji rady miasta i glosowales za czymkolwiek?
(kasa na posilki w szkolach np)
nie
wiec mi nie pierdziel, ze ja sie nie chce ruszyc do "polityki"
to jest robienie polityki, a nie szlajanie sie po biurach poselskich z pisemkami i spotykanie sie z panami, ktorzy robia polityke sami, co Ci radnor pieknie wyluszczyl
dopoki tego nie zrozumiesz, a widze ze sie na to nie zanosi
to patrz punkt wyzej
ale juz bez koncowego znaczka
nie czuje sie kompetentny odpowiadac na pytania skierowane do kogos innego niz ja.
Czy bylem na sesji? Jak bylem mlodszy, to przewodniczylem grupie radnych, ktora "rozdawala karty" w 25000 miasteczku, mialem propozycje na v-ce Burmistrza. Nie przyjalem. Polityka jednak - to nie jest cos, co chcialbym robic.
zartek
chcialbym przyjechac
ale to czwartek - pracuje
interesuje mnie i to powazniej niz zbieracza/y lajkow na fejsie
licze, ze moze ktos zapyta o konkrety i otrzyma konkretna odpowiedz
ale... jak pisalem wyzej czytam miedzy innymi http://www.bbc.co.uk/news/16630456
ogladam debaty w tv i jestem zalamany pozimem tego co widze
badz, zapytaj, zdaj relacje
zeby choc jeden konkrecik
;)
Zachęcam do polubienia fanpage na facebook
„Poles for an independent Scotland” czyli Polacy dla niepodległej Szkocji
gdzie będzie można przeczytać o obalonych mitach i nie tylko, jakie pojawiają się w debacie publicznej, istotnych z punktu widzenia polaka mieszkającego w Szkocji.
Co prawda możemy śledzić doniesienia w brytyjskich mediach na ten temat, ale jak sami w wkrótce się przekonacie, rzeczowej debaty tak naprawdę nie ma. Jest natomiast kampania grania na ludzkim strachu i wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy.
Nie ma w tym wszystkim platformy na której my Polacy mogliby zamanifestować swoją siłę oraz ambicje. Możemy w jasny sposób zakomunikować Rządowi Szkockiemu, że z nami warto się liczyć. Jeżeli pokażemy ilu nas jest na FB, wówczas kując żelazo póki gorące, tworząc oddolnych ruch możemy znacznie poprawić (tak nadszarpnięty niesłusznie) obraz Polaka w UK.
Tutaj pracujemy, płacimy podatki, mamy kredyty hipoteczne, wychowujemy nasze dzieci, ale to wszytko nie ma znaczenia w obliczu próby przypięcia niegodziwej łatki. Jeżeli do tego dołączymy eurosceptyczne nastroje panujące w UK, żeby nie powiedzieć antyeuropejskie w niektórych kręgach, obarczanie imigracji za wszelkie brytyjskie problemy (ale uwaga tutaj słowo emigracja definiowane jest tylko i wyłącznie przez pryzmat emigranta z Polski lub „Eastern Europeans ”) wówczas jasno możemy zauważyć że dzieje się niedobrze.
Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje. Kolejna taka okazja może się nie powtórzyć. W końcu sami Szkoci czekali na to 300 lat!!!
Sam jestem ciekaw jakie konkretnie wyniki pokaże cenzus, wiem że i tak liczba będzie niższa od faktycznej bo ilu z nas tego nie zrobiło. Ja sam znam 14 osób.
Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy.
Poles for an independent Scotland