@maciaaasss
jedni mowia ze drudzy strasza a drudzy mowia, ze pierwsi opowiadaja bajki.....
prawda lezy gdzies po srodku. wlasnie w trosce o moja przyszlosc tutaj jestem przeciwko odlaczeniu sie Szkocji od UK. I powiem, ze po rozmowie z kilkoma osobami narodowasci szkockiej nasuwa sie wniosek iz dobrze wyksztalceni i o dobrej pozycji materialnej Szkoci sa przeciwko odlaczeniu sie. Po rozpatrzeniu za i przeciw mozna dojsc do wniosku ze jest bardzo malo do zyskania a bardzo duzo do stracenia. Mozna zrozumiec Szkotow za ich dume i chec odzyskania niepodleglosci. Widac niektorzy emigranci wierza w bajki o krainie mlekiem i miodem plynacej jaka ma tu powstac po dolaczeniu sie od UK;-) Sorry, ja tego nie kupuje....
Ja - podalem konkret. Przyjdz na spotkanie i wyluszcz swoje watpliwosci. Nie chcesz, no to sorry.
żartek nie rozśmieszaj mnie, ty anglików ze szkotami mylisz a chcesz o konkretach rozmawiać? Proszę cię, nie rób nam już więcej wstydu bo patrząc na twój angielski i tak źle zrozumiesz to co tłumaczą a przy okazji pewnie znów chlapniesz kolejną głupotę. I nie wytykaj nikomu poziomu dyskusji pożal się boże Prezesie od "brania między cycki" i "pojebanych".
Ok, znaczy mam lajknąć na fejsie jakiś profil optujący za niepodległością Szkocji, ponieważ Wielka Brytania oczekuje ode mnie wyrobienia ID za 55F.
W niepodległej Szkocji będę opływał w dobra wszelakie bo tak zasugerował Jakiś Bardzo Ważny Pan Polityk.
Widzisz , żartek, ja w dzieciństwie nie sprzatałem swojego pokoju za obietnicę cukierka.
Sprzatałem natomiast, gdy widziałem w nim bajzel.
No więc kolejny raz zapytam (jak się domyślam: bez odpowiedzi), jaką korzyść przyniesie mi zalajkowanie jakiegoś profilu na facebooku?
---------------------------------------------------------------
"Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje."
"Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy."
---------------------------------------------------------------
Chcesz z lajkami z fejsa lecieć do parlamentarzysty?
"Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy."
______________________________________________
Wciąż zastanawiam się w jaki sposób.
I dlaczego miałbym decydować o niepodległości Szkotów oraz jakie przyniesie mi to korzyści- chociażby mając na uwadze to, ze sami Szkoci są bardzo rozbiezni w tej kwestii.
No, chyba że wystąpię dzieki temu u boku Seana Connery, otrzymując jego gażę. ;)
Zachęcam do polubienia fanpage na facebook
„Poles for an independent Scotland” czyli Polacy dla niepodległej Szkocji
gdzie będzie można przeczytać o obalonych mitach i nie tylko, jakie pojawiają się w debacie publicznej, istotnych z punktu widzenia polaka mieszkającego w Szkocji.
Co prawda możemy śledzić doniesienia w brytyjskich mediach na ten temat, ale jak sami w wkrótce się przekonacie, rzeczowej debaty tak naprawdę nie ma. Jest natomiast kampania grania na ludzkim strachu i wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy.
Nie ma w tym wszystkim platformy na której my Polacy mogliby zamanifestować swoją siłę oraz ambicje. Możemy w jasny sposób zakomunikować Rządowi Szkockiemu, że z nami warto się liczyć. Jeżeli pokażemy ilu nas jest na FB, wówczas kując żelazo póki gorące, tworząc oddolnych ruch możemy znacznie poprawić (tak nadszarpnięty niesłusznie) obraz Polaka w UK.
Tutaj pracujemy, płacimy podatki, mamy kredyty hipoteczne, wychowujemy nasze dzieci, ale to wszytko nie ma znaczenia w obliczu próby przypięcia niegodziwej łatki. Jeżeli do tego dołączymy eurosceptyczne nastroje panujące w UK, żeby nie powiedzieć antyeuropejskie w niektórych kręgach, obarczanie imigracji za wszelkie brytyjskie problemy (ale uwaga tutaj słowo emigracja definiowane jest tylko i wyłącznie przez pryzmat emigranta z Polski lub „Eastern Europeans ”) wówczas jasno możemy zauważyć że dzieje się niedobrze.
Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje. Kolejna taka okazja może się nie powtórzyć. W końcu sami Szkoci czekali na to 300 lat!!!
Sam jestem ciekaw jakie konkretnie wyniki pokaże cenzus, wiem że i tak liczba będzie niższa od faktycznej bo ilu z nas tego nie zrobiło. Ja sam znam 14 osób.
Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy.
Poles for an independent Scotland